Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
172 posty 405 komentarzy

Co nam niesie los?

Docent zza morza - Ostrzegam - powielanie kremlowskich majaków akceptuję tylko z dopiskiem "jako rosyjski agent wpływu" - inaczej wypad. O ich metodach, chwytach i argumentach - patrz: http://prognozydocenta.salon24.pl/630598,jak-sobie-radzic-z-ruskim-trollem

Peowcom obcy jest nasz kod kulturowy

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Smoleńsk oddzielił Polaków od polskojęzycznych - a już niedługo ta prosta prawda do nas wreszcie dotrze.

Neumann z PO: "Ofiary katastrofy smoleńskiej powinny być pochowane we wspólnym grobie"

=> Bezczelność Neumanna

Tragedia Smoleńska stała się swoistym papierkiem lakmusowym oddzielającym Polaków od polskojęzycznych.

I trochę za dużo na tym polu peowskich "niezręczności" (zaczyna mi to wyglądać na konsekwentne dawanie wyrazu swoim rzeczywistym poglądom... bo nie wierzę, że ktoś z nich może być aż tak głupi).

    • Poczynając od oddania śledztwa w ręce instytucji rosyjskich (znanych z dążenia do prawdy obiektywnej),
    • poprzez przyzwolenie na ruską dokładność i dociekliwość w temacie sekcji zwłok ("jak walnęli, to i wsie pogibli, wot wsio"),
    • aż po znany całemu cywilizowanemu światu stosunek Imperium do własnych zmarłych (kości poległych pod Leningradem, czy na Łuku Kurskim, do dziś walają się na bagnach i na stepie - i jedynie ochotnicy własnym sumptem sprawiają im godny pochówek po latach, bo zmarli to mają wartość dla Imperium jedynie wtedy, gdy można ich wykorzystać dla jego chwały lub do nacisków na inne kraje - ale we wszystkich pozostałych przypadkach ich los jest kremlinom obojętny - bo "u nas ljudiej mnoga") - tylko ktoś wyjątkowo obojętny na polską rację stanu i gardzący naszą wrażliwością mógł podjąć takie kroki.

    Nie zamierzam jednak oskarżać peowców o brak wrażliwości - broń Boże - tylko chcę zwrócić uwagę, że przejawiana przez nich wrażliwość daleka jest od polskiego kodu kulturowego...

    Bo właśnie szacunek dla zmarłych jest jedną z kwestii wyróżniających nas na tle innych nacji.

    Pamiętajmy, że Katyń jest też miejscem kaźni kilkudziesięciu tysięcy obywateli sowieckich - bezimiennie zwalonych do bezimiennych dołów śmierci, podczas gdy nasi tam pomordowani zostali przez nas uhonorowani indywidualnymi tabliczkami - bo Polak nawet w obliczu śmierci nie przestaje być jednostką i człowiekiem. I czytałem, że właśnie ten kontrast między polskim i rosyjskim podejściem do swoich zmarłych, robi największe wrażenie na Rosjanych odwiedzających to straszne miejsce.

    Przejawem tej obcej nam kultury było postawienie nkwd-owskich toalet nad tymi bezimiennymi dołami śmierci w Katyniu, jak i próba ukrycia bezimiennych dołów śmierci na powązkowskiej "Łączce"pod grobami resortowych aparatczyków.

    Przejawem tej samej mentalności i tego samego turańskiego barbarzyństwa  - "bo wroga i po śmierci należy maksymalnie sponiewierać" - była radość i dowcipkowanie peowskiej wierchuszki na Okęciu (w świetle kamer - bo przecież oni nie mieli poczucia niestosowności swojego zachowania!!!) podczas ceremonii żałobnej, gdy "na amen"zalutowane trumny wracały do nas z nieludzkiej ziemi...

    A pomysł wybudowania pomnika sowieckim agresorom z roku 1920?

    I ta sama obcość kulturowa jest bezczelnie przejawiana wtedy, gdy nasyłana żulia - przy ich pełnej aprobacie - regularnie zakłóca wizyty J. Kaczyńskiego na grobie brata oraz równie regularnie usiłuje sprofanować uroczystości upamiętniające osoby poległe w służbie państwowej pod Smoleńskiem.

    Trochę za dużo, moim zdaniem, tych "przypadków" - bo to mi wygląda na starannie zaplanowane, systematyczne poniewieranie Polakami i hucpiarskie naigrywanie się z naszej wrażliwości tak, by zadać nam jak największy ból. Bo Polacy tak nie postępują... nie wobec zmarłych.

    Najwyższy czas zacząć nazywać rzeczy po imieniu - bo nie ma i nigdy nie było żadnej "wojny polsko-polskiej" - to Polska, polskość i Polacy są od 2005 roku zajadle atakowani przez spuszczonych ze smyczy ludzi nam obcych, ale niestety mówiących po polsku; przez ludzi faktycznie tu urodzonych, ale wychowanych według całkiem obcych wzorców - i dlatego "maszerujących do taktu innej orkiestry".

    Bo nie przypadkiem jest, że te wszystkie lubnaery, borysy, gronkowce, petrescu, kopacze, neumanny, michniki i tuski prędzej posłuchają antypolskich rad "brukselskiego Guya"- zapewne z uwagi na odczuwaną  bliskość (albo przynależność do tej samej loży, co w sumie na jedno wychodzi) - niż zadbają o polską rację stanu.

    image

    => Prawda o ludziach islamu

    I chociaż my jesteśmy narodem niesłychanie otwartym na każdego, niezależnie od jego pochodzenia - kto tylko myśli i czuje po polsku - to wszystkim polakożercom, a szczególnie tym nadwiślańskim - czas powiedzieć STOP.

    Bo dopóki oni nie zostaną powstrzymani, to sami z siebie nie przestaną testować granic naszej cierpliwości, obrażając nas, depcząc kwestie nam drogie i publicznie nam urągając - wystarczy popatrzeć na ich nienawistne tyrady w "zaprzyjaźnionych telewizjach".

    Tak zachowuje się gorszy sort Polaków - i celność tego sformułowania jeszcze długo będzie wywoływała ich równie bezsilne, co potępieńcze wycie...

    "To powrót do metod z lat 2005 – 2007, ale także z czasów rządu Jana Olszewskiego, czyli też naszych, bo to był też rząd Porozumienia Centrum. To się powtarza. Ten nawyk donoszenia na Polskę za granicę. W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. I to jest właśnie nawiązywanie do tego. To jest w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. Ten najgorszy sort właśnie w tej chwili jest niesłychanie aktywny bo czuje się zagrożony.

    Wojna, później komunizm, później transformacja przeprowadzona tak, jak ją przeprowadzono właśnie ten typ ludzi promowała, dawała mu wielkie szanse. On dziś boi się, że te czasy się zmienią, że przyjdzie czas, że tak jak to być powinno – inny typ ludzi, mających motywacje wyższe, patriotyczne będzie wysunięty na czoło i to będzie dotyczyło wszystkich dziedzin życia społecznego, także ze strony gospodarczej. Tu jest ten wielki strach o to, jaki rodzaj Polaków będzie miał te największe szanse. Czy ci, dla których wszelkie sprawy związane z czymś szerszym, niż własny interes, narodem, godnością narodową, są ważne. Czy ci, dla których to nie ma żadnego znaczenia, a cała filozofia sprowadza się do takiego powiedzenia „nie ma takich grabi, które by od siebie grabiły”

    => Co naprawdę powiedział wtedy J. Kaczyński

    image
     
    "Ubecka wigilia":

    www.youtube.com/watch

    I tylko ludzie tamtego sortu mogli wpaść na pomysł, by swój protestsong wobec rzekomego braku wolności wyśpiewywać (na ulicach Warszawy, w roku 2017!!!) na melodię rosyjskiej "Katiuszy":

    => "Katiusza" na "Marszu wolności" PO

    P.S. Pamiętajmy też, że kwestia postawienia w stan oskarżenia Tuska i reszty tej zgrai jest właściwie przesądzona:

    Art. 129 Zdrada dyplomatyczna

Dz.U.2016.0.1137 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny

Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

P.S. 2 Na szczęście już w przyszłym roku nastąpi wygaszenie "wojny polsko-polskiej" przez jej zagranicznych sponsorów i animatorów, co zbiegnie się z początkiem ZŁOTEJ POLSKIEJ DEKADY.

KOMENTARZE

  • Kłamstwo o tym
    że Kopacz bohaterska lekarka uczestniczyła w sekcjach w Moskwie osobiście, podawały to ich media.

    https://pbs.twimg.com/media/DBFmUBWXcAANOOZ.jpg
  • Uff, jest narracja !!!!!!!
    No więc:
    wszystkiemu winne rodziny, które uparły się mieć każda swój grób,
    a trzeba było wszystkich wrzucić do jednego i zasypać wapnem
  • @Autor
    Pomijany jest jeden aspekt sprawy. Otóż przy katastrofie lotniczej przy małej prędkości i małej wysokości (sytuacja lądowania), nie dochodzi do takiego rozkawałkowania zwłok. Bardzo często nawet ktoś przeżywa katastrofę.
    Tymczasem tu zdarzyło się coś niesamowitego. Ciała są w strzepach.
    To sugeruje, że jednak był jakiś wybuch na pokładzie.
    Nie jestem zwolennikiem zamachu. Niemniej - nastąpił jakiś wybuch - jakiegoś urządzenia pokładowego. O tym wspominali niekiedy poważni rzeczoznawcy.
    To sytuacja bardzo niekorzystna dla Rosji, gdyż stawia kwestię jakości ichniego sprzętu.
    Z kolei - przekazanie śledztwa Rosji przez Tuska - taką sytuację umożliwiło umożliwiło.
    Czy tusk powinien odpowiadać karnie?
    Moim zdaniem - to nie miałoby sensu. Ale powinien otrzymać przynajmniej zakaz piastowania jakichkolwiek funkcji publicznych w Polsce. Także jego dzieci. I najlepiej - niech nie wraca do Polski i on i cała rodzina do 7 pokolenia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 21:01:46 Do 10 tego piszą znawcy geny ...
    ...potrafią się znowu przejawić.
  • Jakby okazało się,
    że w Smoleńsku dobijano rannych, to w TVN24 usłyszymy, że Rosjanie chcieli ulżyć w cierpieniach.
  • UWAGA !! @Husky 23:34:24 to sekciarz żydo-pisowski !
    Słowianie ! mija 7 rocznica katastrofy Smolesko-żydowskiej i żydzi z PISu dalej babrają się w trupach ! no bo jak wytłumaczyć rozgrzebywane grobów by stwierdzić ze w trumnach są obce kawałki ciał ? to przecież było wiadomo ze szybkie chowanie do trumny rozkawałkowanych ciał bedzie skutkowało że znajdą sie inne kawałki ciał !

    Pytam ! do po co PISowi ta chucpa trupia ? jak każdy rozgarnięty domyślał się że w tak szybkim pochówku znajdą się pomyłki ! i do tego trzeba grzebać się w trupach ???

    Pisowcy ! co raz bardziej się OŚMIESZACIE !! coraz więcej ludzi dochodzi do wniosku że jesteście oszołomy !!! a szkoda bo druga twarz PISu jest w tej chwili pomocna POLSCE !

    Uwaga ! Nie rozmawiajcie z żydem Husky ! to oszołom świr na zadane konkretne pytania odpowiada wyzwiskami adwersarzowi ze ma się leczyć

    Były dwie tragiczne katastrofy w Polsce

    1.Katastrofa na Okęciu – 14 marca 1980 roku 87 osób !
    2. 9 maja 1987 zginęły 183 osoby !

    Słowianie ! ale takiego Cyrku nie było jak dzis robi PIS !! i co myślicie ze nie było pomyłek z kawałkami ciał ? na 100 % były i TO MOŻNA SPRAWDZIĆ GENETYCZNIE !! ale po co !???

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! Precz z polityką trupią pisowcy !!
  • @ele 07:55:14
    Ruskie to nie Słowianie. Tylko Finowie. Precz z brabarzyńcami.
  • @ele 07:55:14
    Unia Słowiańska - tylko z siedzibą w Warszawie i j. polskim jako urzędowym, pasuje?

    P.S. Dlaczego kolega zawsze promuje prokremlowski punkt widzenia?
  • Do @Murzynio 08:25:36
    a tak w temacie mego posta masz coś konkretnego do powiedzenia ?

    https://www.youtube.com/watch?v=_vjNlJ_8yCA

    Ireneusz Tadeusz Słowianin lach ! Słowianie łączmy sie przeciw żydom !
  • Do @Docent zza morza 08:55:42
    mógłbyś jaśniej sie wyrażać ? co znaczą te twoje słowa ?

    [Unia Słowiańska - tylko z siedzibą w Warszawie i j. polskim jako urzędowym, pasuje ]

    Co do mnie to każde państwo Słowiańskie ma kultywować swój język !

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach ! Polska Krajem Neutralnym przyjazna wszystkim sąsiadom robiąca dobre interesy !
    precz z żydo-UE !
    precz z żydo-NATO !
  • @Husky 20:44:14
    Zachowanie polityków PO z PSL przed 2010 r. było przygotowaniem podłoża, do tego, co stało się w Smoleńsku 10.IV.2010 r.
    Mam tu na myśli przemysł pogardy skierowany nie tylko przeciwko śp.prezydentowi dr prof. Lechowi Kaczyńskiemu i PiS, ale i całemu ich elektoratowi, przez Tuska zwanych moherami i dinozaurami, a przez Sikorskiego watahą. Nigdy nie doszłoby do tej tragicznej śmierci 96 + 1 NN ofiar smoleńskich, gdyby nie przyzwolenie na to ze strony polskich zdrajców z PO/PSL/SLD/Palikociarnię , a nawet ich w różnej formie współudział. Obecnie każde słowo opozycyjnej bandy, jest tylko kolejnym krętaczeniem i zakłamywaniem rzeczywistości. Dziś już tego, co stało się w Smoleńsku zakłamać nie można, bo ekshumacje przemówiły wstrząsającym obrazem i faktami nie do podważenia.
    Kiedy okoliczności, w jak nieludzki sposób traktowano ofiary tragedii są już dla wszystkich jasne, każde słowo wypowiedziane przez opozycję jest tylko dowodem braku ich człowieczeństwa. Można i należy o nich mówić : wyprani z ludzkich uczuć. Tak zdegenerowane typy, nigdy nie powinny zasiadać w ławach poselskich oraz w żadnych urzędach oraz instytucjach państwowych, bo byłoby to kolejny raz ze szkodą dla Polski i każdej polskiej rodziny. Wszyscy opozycjoniści, w mojej ocenie - zasługują na najwyższy wymiar kary przewidziany w kk, bowiem wszyscy uczestniczyli w przemyśle pogardy, co stało się podłożem do smoleńskiego tragizmu i zdrady polskiej racji stanu. Wszyscy uczestniczyli w niszczeniu Polski i Polaków. Niech więc wszyscy zamkną gęby i czekają na wyroki, na które każdy z nich zasłużył nie raz ale tysiąc razy.
    Ps..A tymczasem panna Tusk na swoim blogu, w tzw. "komentarzach " od wielbicielek przyjmuje kondolencje i wyrazy współczucia z powodu zdechłego kota... Ot, familia.
  • @Docent zza morza
    Już wkrótce będzie bardzo ciekawie, pojawiają się nowe dowody (zabezpieczone przez Leppera dokumenty) mogące mieć coś wspólnego z jego śmiercią! "Będzie, będzie się działo, będzie zabawa..." ... i celi będzie mało...Ostatnio oglądałem film o Bernardzie Madoffie, który w grudniu 2008 roku powiedział synowi o piramidzie finansowej. Następnego dnia syn zawiadomił FBI, a w czerwcu następnego roku B. Madoff skazany został na 150 lat więzienia (wyjść może dopiero po odbyciu 85% kary z dobrym sprawowaniem). Ale to jest demokracja amerykańska, bez komunistycznego spadku...
  • @Docent zza morza 5!
    Słusznie piszesz o złamaniu pewnego kodu kulturowego, który został przez tysiąclecia wypracowany przez ludzkość. Jak daleko odeszli POwscy tuskowi i kopaczowi komentatorzy ekshumacji smoleńskich od cywilizacji w której żyje ludzkość, to widać wtedy, kiedy pomyślimy o Antygonie Sofoklesa, albo o wielkiej nauce - archeologii. Antygona była lekturą obowiązkową średnio wykształconych Polaków, więc powinni coś z tego wynieść na życie. A archeologia (według Lecha Wałęsy - "grzebanie się w umarlakach"), to wielka nauka poznawcza, w której polscy naukowcy zawsze mieli ważne miejsce. Z zachowań i komentarzy czytelników GW wynika, że oderwano się od tego kodu kulturowego, w imię osobistych interesów kilku osób, które chcą zmienić nasz świat.
  • @Husky 20:44:14
    Trzeba jeszcze przypomnieć odznaczenia państwowe (Komorowski+Tusk) dane tym bolszewickim łotrom "za dobrą robotę" i słynne "izwienitie pażałujsta" Grasia wygłaszane w TV. Dla takiej hołoty powinno się przywrócić karę śmierci.
  • @Husky 20:44:14
    Ewa Kopacz stawiła się w prokuraturze. Trwa przesłuchanie...Trwa właśnie przesłuchanie Ewy Kopacz - dowiedział się portal niezalezna.pl. Była premier zeznaje jako świadek w sprawie katastrofy smoleńskiej. Przesłuchano również Tomasza Arabskiego, byłego bliskiego współpracownika Donalda Tuska. http://niezalezna.pl/99753-ewa-kopacz-stawila-sie-w-prokuraturze-trwa-przesluchanie Kolej na Ewę. A kiedy na Rosomaka z Ruskiej Budy? Jechać z nią i to ostro..., skoronować, może będzie sypać. Przeciągnąć tą ukropkę jak ruską szmatę po podłodze, a do wszystkiego się przyzna.Nawet niemieckiego kon donka sprzeda. Sprzedajna pijaczka.
  • Pierdoły że trudno o większe
    ///"Ubecka wigilia":
    www.youtube.com/watch///

    To powyżej to tylko kinematograficzna fikcja.Jednakże prawdą jest że bywają egzotyczne wieczerze i to w realu.Zwłaszcza wśród tych których DNA aż buzuje od tych "polskich kodów kulturowych" https://www.youtube.com/watch?v=diZu489GXdY
  • @Docent zza morza
    http://wrealu24.pl/images/2017/05/Kulczyk-Jan_DrabikPany_flickr-CC20-466.jpg Nieopublikowane taśmy to miała być prawdziwa bomba, która zmiecie z powierzchni ziemi cały platformiany układ. Dziennikarze tygodnika "Do Rzeczy" ujawnili notatkę Centralnego Biura Śledczego z akt śledztwa w sprawie afery podsłuchowej. Wynika z niej, że istnieje jeszcze mnóstwo nieopublikowanych nagrań poważnie obciążających obecną ekipę rządową. Wśród nieujawnionych materiałów ma być m.in. rozmowa Jana Kulczyka z Pawłem Grasiem. Najbogatszy Polak miał ustalać z prawą ręką Tuska kwestie dotyczące przejęcia państwowego giganta chemicznego CIECH S.A. na warunkach dogodnych dla Kulczyka. Przypomnijmy, że rząd Tuska sprzedał należącą do Skarbu Państwa grupę chemiczną CIECH spółce kontrolowanej przez Jana Kulczyka za 619 mln zł. Zgodnie z notatkami CBŚ, do których dotarł tygodnik "Do Rzeczy" - w tej sprawie wcześniej wiele się działo na linii rząd Platformy - najbogatszy człowiek w Polsce. Istnieją nagrania rozmów Jana Kulczyka z: Janem K. Bieleckim (chodziło o możliwość dotarcia Kulczyka do grona zaufanych ludzi Tuska), z podsekretarzem stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa Pawłem Tamborskim (Kulczyk miał wywierać na Radę Nadzorczą CIECH SA naciski za pośrednictwem Tamborskiego) oraz z Pawłem Grasiem (ustalenia w kwestii przejęcia przez Kulczyka CIECH SA na warunkach stawianych przez tego ostatniego). Jakby tego było mało, zgodnie z treścią opublikowanej notatki Kulczyk spotkał się także z prezesem NIK - Krzysztofem Kwiatkowskim.
    "Podczas rozmowy Jan Kulczyk sonduje możliwość uzyskania preferencyjnych rozwiązań prawnych dla spółek, których jest właścicielem przy czym słychać wyraźny nacisk ze strony Kulczyka, aby interpretacja przepisów przez NIK była korzystna dla Kulczyka. Kwiatkowski poleca konkretne osoby, które mogą udzielić pomocy w tej sprawie. Sprawa dotyczy prawdopodobnie przejęcia firmy CIECH przez Jana Kulczyka. Kwiatkowski powołuje się na jakąś sprawę na terenie Ukrainy, w której wykorzystując swoje możliwości rozwiązał ją w podobny sposób na korzyć zainteresowanego" – czytamy w notatce CBŚ ujawnionej przez tygodnik "Do Rzeczy". Przypomnijmy również, że na jaw wyszły meldunki Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA), z których wynika, iż władze naszego kraju miały sprzedać akcje CIECH-u poniżej ich wartości rynkowej. Zdaniem Marka Falenty - zatrzymanego w związku z "aferą taśmową" - w zamian za to przedstawiciele rządu mieli przyjąć tzw. "korzyść majątkową".
    "W związku z korzystnym dla spółki KI CHEMISTRY z/s w Luksemburgu przeprowadzeniem transakcji zbycia 51% akcji CIECH SA. OŹI (Osobowe Źródło Informacji) podkreślił, że według opinii analityków giełdowych cena za pakiet akcji uzyskana przez Skarb Państwa była o kilkaset milionów niższa od wartości rynkowej. Oźi poinformował, że negocjacje w tej sprawie prowadził były wiceminister Skarbu Państwa Paweł Tamborski (obecnie kandydat na szefa GPW), odpowiadał za tą transakcję i skupiał na sobie uwagę mediów." - czytamy w ujawnionym wcześniej przez media meldunku CBA. W kontekście powyższego odnotujmy, że w roku 2015 za jedną akcję "Ciechu" na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie trzeba zapłacić 52,80 zł - to jest o 21,80 zł więcej niż wynosiła cena jednostkowa akcji, po której rząd sprzedał "Ciech" spółce należącej do holdingu Kulczyk Investments (31 zł). To też oznacza, że pakiet blisko 20 mln akcji, jakie spółka Kulczyka nabyła od Skarbu Państwa, był wart około 1,05 mld zł. Gdyby dr Jan podjął teraz decyzję o sprzedaży tego pakietu za cenę rynkową, to zyskałby na takiej operacji blisko 430 mln zł.
    www.niewygodne.info
  • @kula Lis 67 10:34:47
    ///Ale to jest demokracja amerykańska, bez komunistycznego spadku...///
    Jednak i tam bywa że "kod kulturowy" nie wpisuje się w demokrację choć ona bez komunistycznego spadku https://www.youtube.com/watch?v=2Dy2YSRFPb0
    A czemu przypisać istnienie kilkudziesięciu struktur które są uprawnione do tego aby obywatela ścigać a nawet aresztować,czy "demokracji" (bez spadku)? czy kodowi kulturowemu?-pojęcia nie mam.
    Jedno jest pewne, w porównaniu z amerykańską rzeczywistością Orwell okazał się facetem bez wyobraźnie https://en.wikipedia.org/wiki/Federal_law_enforcement_in_the_United_States
  • @Husky 20:44:14
    Żaden Polski PATOMORFOLOG nie podpisał się pod raportem sekcji zwłok !!! Prokuratorzy powinni zapytać E. Kopacz o jej pobyt w Gdańsku w nocy z 9/10 kwietnia 2010 roku. W prasowych wywiadach E.Kopacz mówiła, że noc z 9/10 kwietnia 2010 roku spędziła po raz pierwszy w nowo zakupionym mieszkaniu w Gdańsku. Może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że tę samą noc z 9/10 kwietnia 2010 roku w Gdańsku spędził też D.Tusk i B.Komorowski czyli trzy najważniejsze osoby w Polsce posmoleńskiej (prezydent B.K., Marszałek Sejmu E.K., premier D.T.). Dodatkowym intrygującym elementem tej sytuacji jest to, że B.Komorowski w wywiadach prasowych twierdził, że noc z 9/10 kwietnia 2010 roku spędził w Budzie Ruskiej, ale już nie był pewien z kim:
    - 14.04. 2010 roku w wywiadzie dla francuskiego "Le Monde" twierdził, że z synem Piotrkiem
    - 9.04.2011 roku w wywiadzie B.K. i żony Anny dla Gazety Wyborczej twierdził, że przebywał z żoną Anną a syn Piotrek był w domu na Powiślu w Warszawie.
    Miał też kłopoty z odpowiedzią na pytanie, jakim środkiem transportu wracał do Warszawy 10.04.2010 roku.
    W wywiadzie dla "Polityki" mówił o jeździe samochodem BOR-u(bez używania "koguta")
    W wywiadzie dla GW mówił , ze samochodem prywatnym, który prowadziła żona Anna.
    Napisała, że w Moskwie była przede wszystkim "człowiekiem". "Człowiek to brzmi dumnie" więc w normalnych ludziach budzi się gniew gdy takie "coś" nazywa siebie "człowiekiem". Oczekuję, że status świadka zostanie zamieniony na status oskarżonej, po przesłuchaniu kłamczuchy smoleńskiej E. Kopacz. Byłoby źle, gdyby tak się nie stało. Kopacz w swoich działaniach, była i nadal jest odrażająca. Za wszystkie jej kłamstwa i publiczne znieważanie PiS, należy jej się - jak psu micha - status nie świadka, ale oskarżonej. I niech tak się stanie !
  • @Husky 20:44:14
    http://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/05/31/835/377/678c9b869a7945248e510db1600359a1.jpeg Horror trwa... UJAWNIAMY kolejne bulwersujące odkrycia po ekshumacjach. Tym razem dotyczą m.in. ciał biskupów...To nie koniec odkrywanych skandali związanych z pochówkami ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak dowiedział się portal wPolityce.pl, doszło do pochowania w jednym grobie szczątków ciał dwóch biskupów podróżujących na pokładzie Tupolewa w 2010 r. W trumnie gen. Tadeusza Płoskiego, biskupa polowego Wojska Polskiego, znajdowało się tylko pół jego ciała. Druga połowa została znaleziona w trumnie gen. Mirona Chodakowskiego, prawosławnego ordynariusza Wojska Polskiego, złożonej w monasterze w Supraślu. Dodajmy, że trumna z ciałem abp. Chodakowskiego została przywieziona z Moskwy 14 kwietnia 2010 r. Szczątki bp. Płoskiego wróciły do ojczyzny dzień później. Nie wiadomo jeszcze, gdzie znajduje się połowa ciała abp. Chodakowskiego. Jak mówi nam osoba znająca kulisy prac po ekshumacjach, są podejrzenia, że mogła zostać pomylona z innym ciałem i spopielona. Według naszych informacji, nie zadbano również o należyte pochowanie ciała szefowej klubu PiS i b. minister rozwoju regionalnego Grażyny Gęsickiej. Jej szczątki zostały znalezione już w kilku trumnach, a nie wiadomo jeszcze, co znajdowało się w jej grobie. Śledczy czekają na wyniki badań genetycznych, podobnie jak w przypadku trzech innych osób ekshumowanych w maju. W tej sytuacji część rodzin nie chce na razie organizować pogrzebów. Obawiają się, że po zbliżających się ekshumacjach mogą odnaleźć kolejne szczątki swoich bliskich. W każdym przypadku decyzję w tej sprawie podejmuje rodzina. Nawet lekarze załamują ręce. Nigdy nie spotkali się z tak skandalicznymi przypadkami traktowania ludzkich szczątków. Poczynając od chaotycznego wciskania fragmentów ciał do worów na śmieci po tak koszmarne porozrzucanie po wielu grobach mówi nasz informator. I dodaje: Ale musimy się z tym zmierzyć i wszystko uporządkować. Nie mieści nam się w głowie, jak ktoś może dziś żałować, że nie pochowano wszystkich szczątków w jednym dole w ziemi. Nie zbiera się wszystkiego na łopatę – jak chciał pewien pan – bo na łopatę to się węgiel zbiera. Ps...Cóż za zezwierzęcenie! Rozumiecie teraz Polacy, dlaczego POPSL szybko zamiatała sprawę pod dywan, uciszała społeczeństwo i wrzeszczała, że "PiS robi politykę na trumnach smoleńskich"...?!? Mam nadzieję, że teraz rozumiecie. Całkowitą odpowiedzialność za oddanie śledztwa Rosji ponosi rząd POPSL i jego przywódcy! Jak oni śmią jeszcze w ogóle się odzywać! To, na co wyrazili zgodę w sprawie Smoleńska, świadczy jak zawiadywali RP też w innych dziedzinach! ... a zbiorowy grób, p. Neuman, przyszłe pokolenia Polaków mogą zrobić wam, zdrajcom ojczyzny! Proponuje wspólną mogiłę polityczną dla całej Partii Oszustów i PSL po przyszłych wyborach, obojętnie czy samorządowych czy parlamentarnych. Im wierzą już tylko SB-cy UB-cy WSI-ocy i sodomici.
  • @Husky 20:44:14
    Gdy Kopacz w dniu 13 kwietnia 2010 roku wypowiadała się, ta w Moskwie, to na twarzach Putina i innych siedzących przy stole Rosjan malowało się oniemienie i najwyższe zdumienie, co ta Kopacz wygaduje!!! Kopacz pociągnie za sobą swoich kolesiów Tuska, Sikorskiego, Millera, Komorowskiego.... Kopacz podlega pod art. 231 KK czyli niedopełnienie obowiązków, ale też publiczne poświadczanie nieprawdy - piszą Blogerzy. Razem z nią pójdą na dno Tusk i Sikorski na 100%. Tusk rozpaczliwie zasłania się immunitetem(Immunitet Tuska dotyczy tylko działalności "króla europy", nie osłania go jako premiera w Polsce.) a drugi winę zwala na Kopacz, ba już nawet zaczyna kochać PiS.
  • @Husky 20:44:14
    „Tak kłamała Ewa Kopacz”. WIDEO, które nie pozostawia cienia wątpliwości...Prawo i Sprawiedliwość opublikowało dziś na swoim twitterowym profilu krótkie nagranie ze stycznia 2011 roku. Ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz zapewnia na nim, że zidentyfikowano wszystkie ofiary tragedii smoleńskiej i dzięki temu rodziny mogły „urządzić im pogrzeby, wiedząc, że pochowali swoich najbliższych”. W kontekście ostatnich doniesień o tym, że w trumnach ofiar były szczątki nawet kilku osób, trudno wysłuchać słów Kopacz w spokoju.

    Dziś Ewa Kopacz była przesłuchiwana jako świadek w śledztwie dotyczącym m.in. nieprzeprowadzenia sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Po wyjściu z prokuratury opowiadała dziennikarzom, że po tragedii pojechała do Smoleńska nie „na wizytę dwustronną, na zaproszenie minister zdrowia, bo ja tam nie wykonywałam czynności związanych z ministerstwem zdrowia”. – Pojechałam opiekować się rodzinami, które tam były, na moją własną prośbę i za zgodą premiera. I taka była moja funkcja, i taka była moja rola. Żadnej innej roli tam nie pełniłam – oświadczyła.

    Również dziś na profilu Prawa i Sprawiedliwości opublikowano dwuminutowe nagranie z 19 stycznia 2011 roku.

    Determinacja tych, którzy za wszelką cenę chcieli zidentyfikować swoich najbliższych i pomoc tych, którzy tam byli, spowodowała jedno – że z 96 osób 96 osób miało swoje nazwiska i rodzina mogła urządzić im pogrzeby, wiedząc, że pochowali swoich najbliższych

    – mówiła wówczas w sejmie Ewa Kopacz.

    Informowała też o „skrzyni ważącej blisko dwieście kilogramów”. – To były szczątki ciał tych, którzy już wcześniej niekiedy byli pochowani. Każdy z tych kawałków był zidentyfikowany, opisany, posiadał swój protokół. Jeden tylko materiał genetyczny nie był zidentyfikowany i nie przypisano mu nazwiska – opowiadał z sejmowej mównicy.

    Nagranie umieszczone na profilu PiS opatrzono krótkim komentarzem: „Z 96 osób, 96 osób miało swoje nazwiska i rodziny mogły urządzić im pogrzeby, wiedząc, że pochowali swoich najbliższych – tak kłamała Ewa Kopacz”. Ps...No proszę, jaka ta pamięć jest zawodna ,a zwłaszcza u tak zakłamanej suki! Warto byłoby jej przypomnieć, z racji jak sama mówi że żadnej innej funkcji nie pełniła? Więc kto w takim razie siedział za stołem podczas konferencji z udziałem samego Putina i tak zachwalał pracę Rosjan, podczas identyfikacji ,sekcji czy wreszcie w dostępie do wraku naszych śledczych ? Wtedy jakoś nikt nie słyszał, że są jakieś trudności z przeprowadzeniem badań DNA ? Przeciwnie, to w kraju, wmawiano nam, że to wszystko musi potrwać, że są robione sekcje zwłok i trwają inne badania. Obecnie słyszymy, że to społeczeństwo domagało się szybkiego powrotu ciał ofiar do kraju ? Jak Tusk wmawiał, że nic w tym śledztwie nie będzie utajniane,gdyż wszyscy zginęli, więc nie ma żadnego powodu aby cokolwiek utajniać, że wszystko musi być jawne i transparentne oraz, że on bierze na siebie pełną odpowiedzialność za to śledztwo! I chyba raczej na pewno należy jej obecnie przypomnieć kto tam na miejscu w Moskwie mówił, że trumny w kraju nie będą otwierane gdyż takie są przepisy rosyjskie i lotnicze?! Warto także w tym miejscu wspomnieć o prokuratorze A.Seremecie który nigdy nie miał czasu na udzielenie odpowiedzi z toczącego się śledztwa, a potrafił jedynie oskarżyć publicznie rodziny ofiar, że źle przeprowadzili identyfikację ! Tak jakby zapomniał, że mamy XXI wiek i do tego służą testy DNA ! Dlatego właśnie wszelkiej maści tacy oszuści i zaprzańcy powinni zostać aresztowani i na czas śledztwa osadzeni w aresztach śledczych !
    Wolntariuszka pomiot ukraiński Lis-Kopacz w Berlinie :
    https://www.youtube.com/watch?.. No i jak dziękuje Rosjanom za solidną robotę w 3 dni po...
    https://www.youtube.com/watch?... kłamstwa smoleńskie cd... https://www.youtube.com/watch?... a w tle proponuję nieco ciszej puścić sobie to:
    https://www.youtube.com/watch?...
    o się w pale nie mieści!!!
    Nota bene... Patrząc na tę Kopacz i całą hołotę z PO i PSL, na tę ich ynteligencyję, to zastanawia fakt, jak naród który tyle doświadczył od komuny, wybrał takich komunistycznych zasrańców, kłamców, złodziei i morderców do sejmu, do rządzenia...Naród Polski czyli Nasz Naród nową przypowieść zawsze sobie kupi,że przed szkodą i po szkodzie głupi.
  • @Husky 20:44:14
    Tak dosadnie ​chyba jeszcze nikt tego nie ujął. „PO powinna zniknąć ze sceny politycznej”...Partia, która w tak ordynarny sposób kłamie (ws. katastrofy smoleńskiej – red.), powinna na stałe zniknąć ze sceny politycznej. Nie tylko Ewa Kopacz. Ta formacja nie ma prawa, z punktu widzenia politycznego na jakikolwiek byt – zaznaczył Andrzej Dera, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

    W programie „W punkt” w Telewizji Republika, prezydencki minister Andrzej Dera powiedział, że w sprawie wyjaśniania przyczyn tragedii smoleńskiej uwaga mediów nie powinna skupić się na ówcześnie rządzących.

    Nie prokuratorzy a politycy – w szczególności Ewa Kopacz – przemawiali z ław sejmowych. Błędem Donalda Tusk, który pojechał do Smoleńska, było oddanie śledztwa w ręce rosyjskie. Są dokumenty, które upoważniały polskich ekspertów. Śledztwo oddano Rosjanom bo rządzącym było to na rękę

    – podkreślił Dera.

    Dodał, że kłamstwa na temat Smoleńska całkowicie pogrążają Platformę Obywatelską.

    Partia, która w tak ordynarny sposób kłamie, powinna na stałe zniknąć ze sceny politycznej. Nie tylko Ewa Kopacz. Ta formacja nie ma prawa, z punktu widzenia politycznego na jakikolwiek byt. Społeczeństwo, które zostało i jest okłamywane (…) nie może pozwolić na trwanie partii, jaką jest Platforma Obywatelska

    – zaznaczył prezydencki minister.
    Ps..W pełni zgadzam się z min. Derą. "Partię Podwyższonych Standardów Moralnych" należy ZDELEGALIZOWAĆ, zaś jej KC i aktyw sprawiedliwie osądzić i osadzić tam, gdzie dawno powinni się znaleźć!
    Na marginesie. Są jeszcze w Polsce korespondenci zagraniczni nie zdominowani / kupieni przez Czerską. Oto dowód:
    http://www.wykop.pl/ramka/3761483/list-otwarty-francuskiego-dziennika-do-prezydenta-francji-emmanuela-macrona/
    Od dawna piszę i nie tylko ja, że PO powinno zniknąć ze sceny politycznej Polski....ci ludzie sami pozbawili się, poprzez swoje działania, moralnego prawa, by reprezentować społeczeństwo.....żadna partia polityczna nie ma racji bytu, jeżeli dotyczy, reprezentuje, działa w interesie oszustów, złodziei, zdrajców narodu... żadna partia polityczna nie może opierać się na takim filarze, bo wtedy trzeba byłoby wyrzucić do śmieci cały kodeks karny!!!!! Oczekujemy zlikwidowania i rozliczenia, puszczenia w skarpetkach cwaniaczków z PO i PSL oraz lewactwa. Należy rozpocząć procedurę delegalizacji PO. Wprawdzie chyba nie da się tego zrobić w trybie art. 188 konstytucji (bo kłamanie, popełnianie czy ukrywanie przestępstw, choć naganne, nie jest sprzeczne z tą stolzmanowską konstytucją), ale gdyby na przykład Rodziny Smoleńskie wystąpiły ze zbiorowym pozwem o delegalizację w trybie ustawy o partiach, to nawet przy wiadomej orientacji sądów, przynajmniej by się tym barbarzyńcom napsuło krwi.
    I jeszcze jedno: warto by wprowadzić zakaz wpuszczania do publicznych mediów tych parlamentarzystów PO i PSL, którzy byli w Sejmie i w Senacie, a także w rządzie do szczebla wiceministra w dwóch poprzednich kadencjach.
  • @Husky 20:44:14
    Kopacz ewidentnie robi sobie JAJA z rodzin ofiar tragedii smoleńskiej! Pisze żałosny list! Przeczytaj! Ewa Kopacz to była premier namaszczona jeszcze przez Donalda Tuska. Polityk wielokrotnie kłamała w sprawie badań ofiar katastrofy smoleńskiej. Gdy dziś patologie wychodzą na wierzch, kobieta żałośnie się tłumaczy. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest odebranie Kopacz mandatu posła, zabieg w postaci aresztu domowego i nadzór prokuratorski oraz zarzuty karne. To są kwestie bezdyskusyjne. Albo mamy państwo albo nie róbmy sobie żartów ze społeczeństwa...Kopacz stworzyła żałosne tłumaczenia odnośnie swojej roli jako ówczesna minister zdrowia ws. zabezpieczenia śladów i zwłok ofiar tragedii smoleńskiej. Tłumaczenia, że jest to jakaś zemsta polityczna to kpina ze społeczeństwa.
    "O tragedii smoleńskiej zarówno 10.04.2010 r. jak i dziś myślę w kategoriach ogromnej straty i pustki jaka we mnie została. Pustki po przyjaciołach i znajomych. W Moskwie byłam lekarzem ale przede wszystkim człowiekiem. Byłam tam ponieważ chciałam w tych bardzo trudnych chwilach zaopiekować się rodzinami tych, którzy zginęli.
    Czułam, że to wyższa konieczność, obowiązek i powinność. Zostałam wyznaczona jako reprezentant rządu do spraw opieki nad rodzinami ofiar. Decyzja została podjęta na moją prośbę. To była moja jedyna rola tam na miejscu. Byli ze mną polscy lekarze, którzy w każdej chwili mogli zmierzyć ciśnienie czy poziom cukru. Podawaliśmy tym, którzy potrzebowali odpowiednie leki i przeprowadzaliśmy badania ekg. Sekcje zwłok, ekshumacje i inne czynności zarządza prokurator. Nie jestem i nie byłam prokuratorem. Stawie się do prokuratury zgodnie z wezwaniem, które otrzymałam. Jednocześnie apeluje o wstrzemięźliwość w opiniach w szczególności polityków, którzy wtedy nie byli z nami, z rodzinami tam w Rosji być moze nie chcąc zmierzyć się z tą tragedią. Wiele razy zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam jadąc do Moskwy. Wtedy czułam, że muszę pomóc. Za każdym razem kiedy wracam myślami do pierwszych dni po katastrofie to wiem, że postąpiłam słusznie. Obraz który tam widziałam na zawsze zostanie w mojej pamięci. Tego nie da się zapomnieć. Jako lekarz widziałam wiele ale na tamte chwile nie można było być przygotowanym. Nie da się zapomnieć bólu, cierpienia i wymiaru tej katastrofy. Dzisiaj najważniejsze są rodziny tych, którzy swoje życie zostawili pod Smoleńskiem. To przez wzgląd na nich nie pozwolę, aby z narodowej tragedii robić politykę jednej partii politycznej. Nasz naród zapłacił zbyt wysoką cenę za podział" - napisała na swoim profilu na Facebooku, była premier, Ewa Kopacz. To są istne kpiny z narodu Polskiego! wRealu24.pl
    Romuald Przeradowski ·
    Szczecin
    Kiedyś za wszysto zaplaci.
    Lubię to! · Odpowiedz · 2 · 3 godz.
    Romuald Przeradowski ·
    Szczecin
    Rany... ale cyniczna,wyrachowana ,obłudna baba
    Lubię to! · Odpowiedz · 3 · 3 godz.
    Adam Mantaj ·
    Zadne w firmie H&M
    CO JAJA ROBI Z TRAGEDI NARODOWEJ CO ZA JASZCZUR LEKARZ JAK Z KOZIEJ PALY Pawel Lipczewski
    dobre! pojechała mierzyć ciśnienie ludziom a po co przekopała pół Smoleńska?
    Lubię to! · Odpowiedz · 2 · 4 godz.
    Patryk Kwieciński ·
    Business Consultant w firmie JDA Software
    Klamczucha. Byla, jest i bedzie. Byla moim lekarzem rodzinnym, matka zawsze mowila ze jest falszywa, uzalezniona od alkoholu i tylko uklady i pieniadze jej w glowie.
    Lubię to! · Odpowiedz · 3 · 5 godz.
    Mateusz Waszkiewicz ·
    Zbrosławice
    Ta Jaszczurka w pierdlu powinna gnić to do końca swoich dni..
  • Gdyby w kwietniu 2010 r. otwarto trumny, trauma i gniew Polaków dotknęłyby nie tylko Putina i Rosjan
    Gdyby w kwietniu 2010 r. otwarto trumny, trauma i gniew Polaków dotknęłyby nie tylko Putina i Rosjan, ale przede wszystkim ekipę Donalda Tuska i PO.

    Oni wiedzieli, że w trumnach ofiar katastrofy smoleńskiej spoczywają nie tylko ciała wybitnych Polaków, ale że jest w nich również polityczny ładunek o wielkiej sile. Oni, czyli rządząca Platforma Obywatelska. Ewa Kopacz, ówczesna minister zdrowia i szefowa polskiej delegacji, która w Moskwie spotkała się z premierem Putinem i ministrami jego rządu, mogła okłamywać polskie społeczeństwo, podlizywać się byłemu kagebiście, ale przecież nie łgała wobec samej siebie. I wobec swego idola Donalda Tuska. Oni wiedzieli, że otwarcie trumien może przerazić Polaków i na długo napełnić ich gniewem. Nie byli przecież na tyle głupi, żeby cyrk Putina i jego służb traktować poważnie. Tym bardziej że Ewa Kopacz sporo widziała, choć potem próbowała to wszystko wyprzeć. I ona, i inni ważni politycy PO okropnie się bali, że wyjdzie na jaw, jak pohańbiono zwłoki, jak pohańbiono honor i godność Polaków, a oni udawali, że wszystko jest w porządku. Polacy są bardzo czuli na niegodne traktowanie zmarłych. Gdyby doszło do otwierania trumien, fikcja godnego traktowania ciał ofiar, fikcja dobrej współpracy z rosyjskimi służbami, dobrej woli Rosjan i poświęcenia takich osób jak Ewa Kopacz prysłaby jak mydlana bańka. Dlatego Ewa Kopacz powołała się na jakieś przepisy sanitarne, żeby trumien nie dotykać. Dlatego tak się spieszyli z pochówkami. Oni myśleli nie o tragicznie zmarłych, tylko o politycznych konsekwencjach i kosztach. Także o politycznych konsekwencjach trwającej dwa i pół roku brudnej wojny z prezydentem Lechem Kaczyńskim.
    Wszyscy pamiętamy jak szybko ówczesny szef MSZ Radosław Sikorski ogłosił winę pilotów. Pamiętamy jak się spieszył marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, by zostać zastępczą głową państwa. Nie czekał nawet na świadectwo zgonu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.Pośpiech miał minimalizować ewentualne straty, bo przecież w perspektywie tygodni były przedterminowe wybory prezydenckie, za siedem miesięcy samorządowe, a za kilkanaście miesięcy – parlamentarne. Z każdym dniem po katastrofie oni więcej wiedzieli, także o własnych winach i więcej mieli do ukrycia. Gdyby w kwietniu 2010 r. otwarto trumny, trauma i gniew Polaków dotknęłyby nie tylko Putina i Rosjan, ale przede wszystkim ekipę Donalda Tuska i Platformę Obywatelską. Otwarte trumny odsłaniałyby nie tylko bierność, nieprzygotowanie, naiwność, złą wolę oraz kłamstwa i matactwa PO oraz jej rządu, ale także przyzwolenie na niegodne traktowanie ciał ofiar katastrofy, czyli na coś, co w polskiej tradycji jest czynem szczególnie ohydnym i wręcz domagającym się napiętnowania oraz kary. Dlatego sprawę trzeba było zakopać – dosłownie i w przenośni. Tylko w ten sposób można było bezpiecznie przeprowadzić czekające PO kampanie wyborcze.
    Zalutowane trumny smoleńskie były dla ekipy Donalda Tuska oraz dla PO czymś w rodzaju polisy bezpieczeństwa. Były tym lepszą polisą, że na każdym kroku podkreślano sprawność państwa w sprowadzeniu ofiar oraz w ich pochowaniu.
    Oni wręcz rozkręcili medialną kampanię mającą dowodzić, jak sprawnie i godnie pochowano ciała wybitnych Polaków. Zalutowane trumny sprawiały, że trudno było tę propagandę podważyć. Sprawność w rozwiezieniu trumien i zorganizowaniu pogrzebów nic nie mówiła o tym co najważniejsze – jak potraktowano zwłoki. Gdyby prawda została ujawniona, byłaby polityczną bombą. Oni o tym wiedzieli i starali się za wszelką cenę nie dopuścić do podważenia bajki o sprawnym państwie oraz o godnym potraktowaniu ciał ofiar. Oni wiedzieli, jaka byłaby polityczna cena ujawnienia prawdy, przynajmniej w okresie przed ostatnimi w kolejności wyborami, czyli parlamentarnymi w październiku 2011 r. Nieco ponad 850 tys. głosów więcej dla Bronisława Komorowskiego od liczby głosów oddanych na Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich w czerwcu 2010 r. dowodzi, że nie było wielkiej przewagi i tak ważny czynnik jak prawda o traktowaniu ciał ofiar katastrofy smoleńskiej mógł zaważyć i wynik mógł być odwrotny. A wygrane wybory prezydenckie wzmacniały partię, której kandydat odniósł sukces, pomagając wygrać wybory parlamentarne i – w mniejszym stopniu – samorządowe. Oni to wszystko wiedzieli, dlatego pilnowali, by trumny pozostały zalutowane. Jak widać, opłacało się. To była cyniczna, w pełni kontrolowana strategia polityczna. Zapewniła rządzenie Polską na następne lata i takie dawkowanie prawdy o ofiarach katastrofy smoleńskiej, żeby nie było moralnego i politycznego wstrząsu i żeby rozmyć odpowiedzialność, także karną. Wstrząs mamy dopiero teraz, a odpowiedzialność jest trudna do wyegzekwowania, bo czas zrobił swoje, zacierając część śladów.

    http://wpolityce.pl/polityka/342287-zalutowane-trumny-smolenskie-daly-komorowskiemu-prezydenture-a-po-i-tuskowi-wladze-na-druga-kadencje
  • @Husky 21:56:18
    http://niezalezna.pl/uploads/imagecache/300s/still2017/149626324216148699792.jpg Bezczelne KŁAMSTWO Kopacz! ZOBACZ oświadczenie ministerstwa z 2010 roku..Platforma Obywatelska i Ewa Kopacz próbowali narzucić nową narrację – była minister zdrowia w rządzie PO-PSL nie pojechała po katastrofie smoleńskiej do Rosji jako szefowa resortu, a jako… wolontariuszka. Tymczasem portal Niezalezna.pl odnalazł oficjalny komunikat Ministerstwa Zdrowia z kwietnia 2010 roku. Poinformowano tam wprost, że Kopacz „wraz z delegacją rządową wyjechała do Moskwy, by koordynować działania związane z identyfikacją ciał ofiar sobotniej katastrofy i wraz z grupą psychologów wspierać rodziny tragicznie zmarłych”.
    Dziś z rana – jeszcze przed przesłuchaniem byłej premier – PO „uruchomiła” nową narrację, odnośni roli Ewy Kopacz w Smoleńsku. Jak oświadczył goszczący w TVP Info senator PO Waldemar Sługocki, polityk pojechała do Moskwy w 2010 r. jako... wolontariuszka.

    Tę samą wersję podtrzymywała była premier po wyjściu z prokuratury.

    Ja tam nie pojechałam na wizytę dwustronną, na zaproszenie minister zdrowia, bo ja tam nie wykonywałam czynności związanych z ministerstwem zdrowia. Pojechałam opiekować się rodzinami, które tam były, na moją własną prośbę i za zgodą premiera. I taka była moja funkcja, i taka była moja rola. Żadnej innej roli tam nie pełniłam
    opowiadała dziennikarzom.

    To kłamstwo! Jak głosi komunikat Ministerstwa Zdrowia z 12 kwietnia 2010 roku, Ewa Kopacz udała się do Rosji właśnie w celu wykonywania zadań ściśle związanych z pełnioną funkcją!

    Minister Zdrowia Ewa Kopacz wraz z delegacją rządową wyjechała do Moskwy, by koordynować działania związane z identyfikacją ciał ofiar sobotniej katastrofy i wraz z grupą psychologów wspierać rodziny tragicznie zmarłych. W niedzielę, 11 kwietnia 2010 roku, minister zdrowia Ewa Kopacz poleciała do Moskwy, gdzie wraz z rządową delegacją koordynuje proces identyfikacji zwłok oraz pomaga rodzinom ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Procedura identyfikacji zwłok jest skomplikowana, ale przebiega zgodnie z harmonogramem. Rozpoczyna się od rozmów z rodzinami w obecności minister Ewy Kopacz, psychologów, prokuratora i przedstawiciela polskiej ambasady w Rosji. Najpierw zadawane są pytania, potem przedstawiane są zdjęcia i przedmioty należące do ofiar katastrofy, a na koniec rodzina decyduje czy chce osobiście zidentyfikować ciało brzmi komunikat, pod którym podpisał się Piotr Olechno, ówczesny rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. http://niezalezna.pl/uploads/zdjecie2017/149626324216148599792.jpg
  • @Husky 20:44:14
    http://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/06/01/829/379/3af710cefafb4d0fa2b350e5a7dced9e.jpeg Kolejne szokujące doniesienia dot. ekshumacji. "Super Express": Szczątki sześciu ofiar w grobie Natalii Januszko! W grobie stewardesy Natalii Januszko znaleziono szczątki jeszcze pięciu innych osób —donosi dzisiejszy „Super Express”. Śledczy pracujący przy ekshumacjach powiedział w rozmowie z tabloidem, że w trumnie znajdowały się części kończyny, fragmenty dłoni i organów wewnętrznych. W marcu tego roku „SE” informował już, że w grobie Natalii Januszko znaleziono trzy dłonie. 23-letnia stewardesa to najmłodsza ofiara katastrofy smoleńskiej.

    Przypomnijmy, że w tym tygodniu „Fakt” ujawnił, że szczątki innych osób znaleziono w grobach generałów Bronisława Kwiatkowskiego i Włodzimierza Potasińskiego. W środę portal wPolityce.pl napisał, że w trumnie generała Tadeusza Płoskiego, biskupa polowego Wojska Polskiego, znajdowało się tylko pół jego ciała. Drugą połowę znaleziono w grobie arcybiskupa i generała Mirona Chodakowskiego, prawosławnego ordynariusza WP. Ps..Bardzo charakterystyczne, że najwięcej nienawiści wobec PiS,jest pod tematami o ekshumacjach. Strach przed prawdą.
  • @Husky 20:44:14
    http://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/05/31/825/370/6e43f8741e8b49c097d5b37d8e659423.png Kolejna taśma prawdy pogrąża Ewę Kopacz: „Z 96 osób, 96 osób miało swoje nazwiska i rodziny mogły urządzić im pogrzeby”. To wystąpienie sejmowe z 19 stycznia 2011 roku przejdzie do historii, jako przykład fałszu i kłamstwa. Tego dnia, Ewa Kopacz zapewniała Polaków przed parlamentarzystami, że wszystkie 96 ofiary katastrofy smoleńskiej ostały zidentyfikowane, a rodziny mogły mieć pewność, ze chowają swoich bliskich, a nie szczątki innych osób. Dziś już wiadomo, że to nieprawda! W słynnym wystąpieniu ówczesnej minister zdrowia nie zabrakło wielkich słów o „determinacji”, „olbrzymiej pracy” i innych marketingowych zabiegach ówczesnego rządu. [Z 96 osób, 96 osób miało swoje nazwiska i rodziny mogły urządzić im pogrzeby, wiedząc,że pochowali swoich najbliższych- tak kłamała E.Kopacz]
    Determinacja tych którzy za wszelką cenę chcieli zidentyfikować swoich najbliższych, tych którzy tam byli, spowodowała jedno, że z 96 osób miało swoje nazwiska i rodzina mogła urządzić im pogrzeby, wiedząc, że pochowali swoich najbliższych mówiła Ewa Kopacz w Sejmie. Jak zwykle wychwalała pod niebiosa wychwalała swoją pracę oraz swoich współpracowników. To była olbrzymia praca i za to dziękuję tym wszystkim i byli tam nie po to, by im dziękować, ale przede wszystkim dziękuję za wytrwałość rodzinom, które tam były. Dziękuję tym wszystkim służbom medyczny, które się opiekowały tymi rodzinami i dziękuję wszystkim tym, którzy pobierali od członków rodzin materiał genetyczny do porównania, po to aby w ostatnim dniu, czyli 23 kwietnia do Polski zjechało ostatnie 21 ciał, które mogły być zidentyfikowane jedynie drogą badania genetycznego przekonywała w Sejmie ówczesna minister zdrowia. Ale też dzień 24 kwietnia, w którym uczestniczyli wszyscy na lotnisku wojskowym na Okęciu, ale na pewno uczestniczyły służby sanitarne, uczestniczyli również ci, którzy odpowiadali za to, aby przejąć skrzynię ważąca blisko 200 kilogramów. To były szczątki ciał, tych których już wcześnie pochowano twierdziła Kopacz. Jednym z najbardziej szokujących, z punktu widzenia ujawnionych w ostatnim czasie faktów fragmentów wystąpienia Ewy Kopacz był moment, w którym kłamie ona w sprawie identyfikacji szczątków. Każdy z tych kawałków (w skrzyni - red.) był zidentyfikowany, opisany, posiadał swój protokół. Jeden tylko materiał genetyczny nie był zidentyfikowany i nie przypisano mu nazwiska, tylko z jednego powodu. Dlatego, że materiał genetyczny był tak wymieszany, że obecna wiedza medyczna nie pozwoliła dokładnie przypisać nazwiska do tej części mówiła ówczesna szefowa resortu zdrowia. Analizując to wystąpienie, ale także wypowiedzi Ewy Kopacz z kwietnia 2010 w Moskwie, nie ma już żadnych wątpliwości: przedstawiciele rządu Platformy Obywatelskiej nie tylko manipulowali faktami, ale także ordynarnie kłamali w sprawie sekcji zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Żadne stanowiska i histeryczne reakcje tego nie zmienią. Ps..Jak nisko upadł ten naród, że jego 20% popiera takie kanalie. Jej wyborcy są tacy sami- ludzie impregnowani na prawdę, uczciwość i empatię. Po prostu - "gorszy sort"!!! Czy ona nie pamięta co mówiła? To jakiś horror, a dzisiaj do tego bezczelna. Myślę, że w prokuraturze przypomnieli jej to nagranie. I co ona na to? Swoją drogą, to zachowanie Kopacz w 2010 i obecnie (Kopacza jako prostej osoby oczywiście), to dowód pośredni, że daleko nam do prawdy o tym, co się stało w dniach 2010.04.08-2010.04.10. Współczuję tej człekopodobnej istocie. Oto przykład, co może z człowieka uczynić brak zasad, samorefleksji i samowychowania. Ta osobniczka kieruje się wyłącznie własnym zyskiem materialnym. Zdemoralizowana całkowicie. Jeśli nie wsadzą jej, Tuska i reszty do więzienia tzn. że obecna władza jest bezradna wobec przestępców i zdrajców.
  • @Husky 20:44:14
    http://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/05/31/825/360/7bb5cc962e1f4c848c306e07273378b1.jpeg Ewa Kopacz liczyła na podziękowanie od rodzin? Oto ono. Lucyna Gągor: "Zastanawiam się co jest w trumnie mojego męża". Naprawdę rozumiem panią Krysię Kwiatkowską, to naprawdę bardzo bolesne, że w trumnie jej męża znaleziono szczątki 7 osób. Bo jeżeli już po badaniach DNA stwierdzono, że to nie są szczątki generała Kwiatkowskiego, to rodzi się pytanie dlaczego zostały one dołożone do jego trumny. Uważam, że to był wielki błąd, że tych trumien nie pozwolono nam otwierać w momencie, kiedy one przyleciały do kraju. Wiem, że rodziny czekały na tomówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Lucyna Gągor, żona gen. Franciszka Gągora, szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, który zginał w katastrofie smoleńskiej. wPolityce.pl: Odbyła się już ekshumacja ciała Pani męża?

    Lucyna Gągor: Jeszcze nie, czekam na nią. Szczerze mówiąc na początku bardzo sceptycznie odnosiłam się do ekshumacji i kiedy dowiedziałam się, że będą dotyczyły one wszystkich, przerażało mnie to. Teraz, kiedy dowiaduję się z mediów, że po otwarciu następnych trumien znajdują się w nich szczątki kolejnych osób, jak to było w przypadku trumien generałów Kwiatkowskiego i Potasińskiego, to zastanawiam się co jest w trumnie mojego męża. Wydawało mi się, że chowam szczątki mojego męża, bo to były szczątki. Wiem o tym doskonale, że tam nie było całego ciała.

    Myśl o tym, że po otwarciu trumny mogą w niej znajdować się fragmenty ciał innych osób musi być wyjątkowo bolesna. Tak samo jak fakt, że szczątki Pani męża mogą się znajdować w trumnach innych ofiar katastrofy smoleńskiej.

    To prawda. Z każdą taką informacja jest mi coraz bardziej ciężko, ale liczę na to, że jeżeli kolejne szczątki mojego męża gdzieś się jeszcze znajdą, to pochowam go już w większej całości. Ja już przecież miałam dochówki męża. Dwa tygodnie po pogrzebie miałam pierwszy dochówek, lecz do tej pory nie otrzymałam żadnych dokumentów, czy informacji jakie szczątki przyleciały. Bo wtedy zdecydowaliśmy się na kremację, żeby w grobie nie było kolejnej trumny. W ubiegłym roku w październiku miałam kolejny dochówek męża, jego szczątki pochowaliśmy w urnie.

    Gdzie one się znalazły po tylu latach?

    Były przez te wszystkie lata w Instytucie Sehna. Z tego, co pan wie, wtedy podobnych dochówków było kilka, czy kilkanaście. Jest to wszystko ciężkie dla mnie, bo wydawało mi się, że ten trudny okres, który ciągnie się już 7 lat naprawdę się skończy. Ale jeśli znajduje się kolejne szczątki, to naprawdę chce się je godnie pochować.

    Trudno tu mówić o przypadku, bo szczątki wielu osób nie znajdują się w jednej trumnie, lecz wielu. Jak można było tak zhańbić najwyższych dowódców Rzeczypospolitej Polskiej?

    Naprawdę rozumiem panią Krysię Kwiatkowską, to naprawdę bardzo bolesne, że w trumnie jej męża znaleziono szczątki 7 osób. Bo jeżeli już po badaniach DNA stwierdzono, że to nie są szczątki generała Kwiatkowskiego, to rodzi się pytanie dlaczego zostały one dołożone do jego trumny. Uważam, że to był wielki błąd, że tych trumien nie pozwolono nam otwierać w momencie, kiedy one przyleciały do kraju. Wiem, że rodziny czekały na to, bo były takie osoby, gdzie ich bliscy prawie w całości przylecieli do Polski. Ja czekałam na ciało męża kilka dni, dla nas naprawdę była to wtedy gehenna. Czekanie czy znaleziono cokolwiek, czy nie, z dnia na dzień było coraz okropniejsze. Te osoby, które nie były w Moskwie miały prawo zobaczyć, czy to są szczątki ich bliskich, nawet w moim przypadku. Bo na pewno któreś części ciała były na tyle zachowane, że mogłam je zidentyfikować. Mówiono jednak, że nie wolno tych trumien otwierać.

    Od kogo wtedy to Pani słyszała, Tomasza Arabskiego, Ewy Kopacz?

    Nie od nich. Przekazano mi takie informacje ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Powiedziano mi, że tych trumien nie wolno otwierać.

    Jak to uzasadniano?

    Mówiono, że są takie procedury. Tak, jak w przypadku żołnierzy, którzy zginęli poza granicami Polski służąc w siłach ONZ, czy w Afganistanie. Wiem, że ciało jest wkładane wówczas do metalowej trumny, a później do drewnianej i tego się nie otwiera. Nawet mąż mi mówił, że takie były procedury i tego w wojsku przestrzegano. Tak na pewno kiedyś było, natomiast w tym przypadku, kiedy doszło do tej ogromnej tragedii, powinno się nam pozwolić je otworzyć. Może wtedy w wielu przypadkach uniknęłoby się tej ogromnej traumy, którą teraz po raz kolejny przeżywamy. Widać jak na dłoni, że państwo za rządów Platformy Obywatelskiej nie zdało żadnego egzaminu, jak nas wielokrotnie zapewniano. Panował bałagan, ja do tej pory nie mogę pogodzić się z tym, co się wydarzyło. Staram się żyć normalnie, ale nie wiem czy państwo zdało egzamin, na pewno nie do końca. Nie byłam w Moskwie więc naprawdę nie wiem jak to wyglądało. Odradzano mi wylot i nie poleciałam. Do tej pory żałuję z dziećmi tej decyzji, może byłoby inaczej, nie wiem.

    Chciałaby Pani, żeby mąż spoczywał w jednej wspólnej mogile z innymi ofiarami katastrofy, jak sugeruje pan poseł Neumann z PO?

    Te osoby, które mówią coś takiego chyba nie do końca zdają sobie sprawę z tego, co mówią. Ja sobie tego nie wyobrażam. W którym miejscu miano by zrobić taką wspólną mogiłę i złożyć w niej trumny ze szczątkami wszystkich osób? W Krakowie, Warszawie, a może Gdańsku? Przecież to byli ludzie z całej Polski. Każdy z nas chce przychodzić na grób swojej najbliższej, najukochańszej osoby. Nawet jeśli będę miała kolejne szcząteczki męża, to chcę je mieć w jednym, jego grobie, a nie chcę, żeby to był grób zbiorowy. Ja wiem, że są katastrofy, gdzie nie ma w ogóle ciał i jest wtedy symboliczna mogiła, ale nie w naszym przypadku.

    Prokuratura wezwała Ewę Kopacz, by wytłumaczyła czemu nie zostały w Polsce przeprowadzone ekshumacje. Jak odbiera Pani jej zapewnienia po katastrofie, że wszystko jest badane z najwyższą starannością w konfrontacji z tym, co obnażają dziś otwierane trumny?

    Wiem, że pani premier Kopacz przepraszała za słowa, iż ta ziemia została przekopana na głębokość 1 metra z wielką starannością. Natomiast wiadomo było, że jest to nieprawda. Może w któryś tam miejscach Rosjanie tak robili, ale na pewno nie z ogromną starannością i dokładnością. Bo nawet na filmach było widać, że samolot był rozbity, były szczątki ludzkie, wszystko porozrzucane, a Rosjanie robili sobie nasypy wielkości 1 metra i kładli na to betonowe płyty tłumacząc, że muszą dojechać tam samochodami, by wszystko zebrać.

    Ale czy oczekuje dziś Pani wyjaśnień od Ewy Kopacz?

    Tak, oczekuję wyjaśnień. Mam nadzieję, że pani premier Kopacz powie dlaczego tak mówiła, a później przepraszała za te słowa. I dlaczego kolejne badania sekcyjne nie były robione w Polsce skoro wiadomo było, że Rosjanie nie robili ich dokładnie w Moskwie.
    Rozmawiał Piotr Czartoryski- Sziler Ps...Dlaczego Deresz nie szczeka? Tu nie powinno się czekać na żadne nowe kłamstwa barbarzyńców. Tu powinny szczękać kajdanki za zdradę stanu, zdradę Polski i Polaków. Tu trzeba oczekiwać wyjaśnień od premiera (czyli wtedy Tuska). Kopacz była wtedy nikim.
  • @Husky 21:56:18 Putin i "wolontariusze".
    http://niezalezna.pl/uploads/imagecache/300s/still2017/149633876616156899834.jpg TYLKO U NAS! Całe WIDEO z narady w Moskwie. Kopacz, Putin, Arabski…13 kwietnia 2010 roku – trzy dni po katastrofie smoleńskiej – w Moskwie odbyło się międzyrządowe spotkanie polsko-rosyjskie. – Pracujemy jak jedna wspólna rodzina i powiem szczerze, że po raz pierwszy jestem świadkiem tak dobrej współpracy – zapewniała wtedy Ewa Kopacz. Jako jedyni zamieszczamy pełny zapis wideo z narady.

    To właśnie w czasie tego spotkania przedstawiono wniosek krajów UE i „innych państw europejskich” oferujących pomoc w badaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej.

    Organy śledcze Unii Europejskiej oraz innych państw europejskich wyraziły gotowość uczestnictwa w pracach komisji technicznej, jeżeli zaistnieje taka potrzeba

    – mówiła Tatiana Anodina, szefowa rosyjskiej komisji MAK. Wniosek ten nie został jednak rozpatrzony, ponieważ – jak przekonywała Anodina – „nie ma wątpliwości co do obiektywności MAK”.

    Ewa Kopacz, ówczesna minister zdrowia i przedstawiciel polskiego rządu, nawet nie oponowała, a zamiast twardo negocjować, mówiła o fantastycznej współpracy oraz rozpływała się nad gościnnością, profesjonalizmem i doskonałym tempem pracy Rosjan.

    Pracujemy jak jedna wspólna rodzina i powiem szczerze, że po raz pierwszy jestem świadkiem tak dobrej współpracy i uzupełniania się w tej pracy nawzajem

    – opowiadała m.in. Kopacz.

    Spotkaniu w Moskwie przewodniczył premier Władimir Putin, a obecni byli, oprócz przedstawicieli prokuratorów z Polski (Krzysztofa Parulskiego) i Rosji (Aleksandra Bastrykina), również m.in. szef kancelarii premiera Donalda Tuska – Tomasz Arabski, podsekretarz stanu w MSZ – Jacek Najder, akredytowany polskiego rządu przy MAK – Edmund Klich i ambasador Polski w Rosji – Jerzy Bahr oraz Sergei Ivanov – wicepremier w rządzie Putina (i jego przyjaciel z KGB) oraz szefowa rosyjskiej komisji MAK – Tatiana Anodina.

    Poniżej nagranie (część pierwsza, wkrótce pod tym samym linkiem reszta materiału): FILM Z NARADY W MOSKWIE - CAŁOŚĆ. Putin: jeżeli po stronie polskiej są jakieś zastrzeżenia - proszę o przekazywanie tych zastrzeżeń https://youtu.be/_lHsV6Fja7s

    FILM Z NARADY W MOSKWIE, 13.04.2010. Cz.1 - wystąpienie Władimira Putina i
    Siergieja Iwanowa - wicepremiera w rządzie Putina.

    Putin: Zorganizowałem spotkanie w celu podsumowania dotychczasowych ustaleń. Chciałbym wysłuchać zarówno polskich jak i rosyjskich ekspertów. Jeżeli po stronie polskiej są jakieś zastrzeżenia co do aktualnie prowadzonych prac - to proszę o otwartość i przekazywanie tych zastrzeżeń. W naradzie oprócz min. Ewy Kopacz, biorą udział ze strony polskiej: Tomasz Arabski, Bogdan Klich, prokurator Parulski.
  • @Husky
    http://niezalezna.pl/99809-prokurator-pasionek-ujawnia-kulisy-ekshumacji-nowe-fakty Prokurator Pasionek zapomniał jednakże dodać, iż zgodnie z prawem międzynarodowym przy plombowaniu w metalowej trumnie ciała obywatela Polski na terenie obcego państwa winien być obecny przedstawiciel polskiego Państwa w randze konsula, który poświadcza formalnie w postaci dokumentu urzędowego czyje zwłoki faktycznie w tejże trumnie zostały ulokowane. A skoro tak, to albo w ogóle przy tejże procedurze przygotowania do transportu ciał ofiar katastrofy smoleńskiej nie było przedstawiciela dyplomatycznego Polski akredytowanego na terenie Rosji, bądź był tylko poświadczył nieprawdę. Wydaje się, że jedno i drugie winno być przedmiotem postępowania polskiej prokuratury z urzędu.
  • @Husky 20:46:07
    W bardzo nieciekawej sytuacji postawiła przestępcza szajka z Platformy O. swoich wykidajłów z prokuratury na czele z fagasem Seremetem, który jak pamiętamy był tak niezależny, że z wynikami o wykryciu trotylu pobiegł do MATOŁA Donalda T. To niezależni prokuratorzy zaniedbali przeprowadzenie sekcji zwłok w Polsce. Ciekawe kiedy wykidajła z prokuratury zaczną sypać swoich mocodawców z przestępczej szajki z Platformy O.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930