Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
186 postów 438 komentarzy

Co nam niesie los?

Docent zza morza - Ostrzegam - powielanie kremlowskich majaków akceptuję tylko z dopiskiem "jako rosyjski agent wpływu" - inaczej wypad. O ich metodach, chwytach i argumentach - patrz: http://prognozydocenta.salon24.pl/630598,jak-sobie-radzic-z-ruskim-trollem

O twardym lądowaniu prezydenckiej ekipy...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prezydentura A. Dudy skażona jest grzechem pychy, która właśnie nam eksplodowała - ale ekipa ta zostanie szybko sprowadzona na ziemię...

Jak już pisałem - pan prezydent i jego świta ostatnio jakby zostali troszkę podpompowani - ...i po prostu nam odlecieli...

1 - "Pycha kroczy przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną. Lepiej być pokornym z ubogimi, niż dzielić łupy z pyszałkami". (Księga Przypowieści Salomona 16.18-1)

2 - Starszemu pokoleniu raczej nie trzeba tłumaczyć sensu i morału greckiego mitu o Ikarze, ale młodszym - już "kształconym"w III RP wedle zaleceń marksizmu kulturowego...?

W skrócie - Dedal (Dajdalos) był rzemieślnikiem artystą na dworze króla Krety, Minosa. Król Minos zlecił mu wykonanie labiryntu dla Minotaura – potwornego królewskiego syna, pół-byka i pół-człowieka, ale z obawy przed jego wiedzą o tajemnicach państwowych, zabronił mu opuszczać wyspę.

Dedal wymyślił sposób ucieczki. Z ptasich piór sklejonych woskiem sporządził skrzydła dla siebie i swego syna Ikara.

Przed odlotem ojciec przestrzegł młodego chłopaka, aby leciał równo między niebem a ziemią, bo inaczej albo wosk się stopi, albo pióra nasiąkną wodą.

Jednak Ikar, zachwycony lotem i wspaniałością przygody, zapomniał o radach ojca, wzleciał zbyt wysoko i spadł do morza, gdy wosk się roztopił, a skrzydła rozpadły.

Lot i upadek Ikara stanowią szeroko rozpowszechniony symbol ludzkiego dążenia do realizacji własnych celów wbrew naturalnemu porządkowi świata, a jednocześnie symbol nadmiernej ambicji.

3 - Superbientem animus prosternet - pycha poprzedza upadek.

Sięgając po garść wiedzy z trzech fundamentalnych źródeł cywilizacji łacińskiej, której forpoczą jesteśmy od wieków - etyki chrześcijańskiej (o biblijnych korzeniach), mądrości starożytnej Grecji oraz rzymskiej wnikliwości. =>  Istota cywilizacji łacińskiej - otrzymaliśmy jednoznaczne ostrzeżenie przed pychą, jako najgroźniejszą przypadłością człowieka...

Oddajmy na chwilę głos kol. "Emilia Plater": 

"Pycha jest postawą człowieka, ludzi, społeczeństw, charakteryzującą się nadmierną wiarą we własne wartości, możliwości i osiągnięcia, a co za tym idzie, zarozumiałością, nieprzystępnością a także wyniosłością.

Ludzie pyszni mają  nadmiernie wysoką samoocenę oraz mniemanie o sobie, przy czym zazwyczaj ich wyniosłości  towarzyszy wyuczona agresja.

Przyczyną pychy jest zatem przecenianie własnych, prawdziwych lub urojonych osiągnięć i posiadanych wartości. Pycha i wyniosłość  karmią się poza tym dodatkowo, w znacznym stopniu,  niepowodzeniami innych. Jednym słowem - "kwitną" na pechu, niepowodzeniu, i nieszczęściu innych.

W Kościele katolickim, pycha (łac. superbia) zajmuje pierwsze miejsce spośród siedmiu grzechów głównych."

Pan prezydent taką osobą nie jest, ale jego prezydentura była od samego początku - czyli od momentu zaprzysiężenia - skażona utajonym grzechem pychy, który właśnie nam eksplodował tego lata.

A skoro miało tak być "od samego początku" - to czemu wcześniej milczałem? Post faktum to każdy głupi potrafi się mądrzyć... prawda?

Otóż tę skazę wiszącą nad nami wszystkimi jak miecz Damoklesa - widziałem... ale jednocześnie bardzo nie chciałem jej widzieć...

Nadrabiając, postaram się teraz odpokutować to niedociągnięcie szkicem najbardziej prawdopodobnego rozwoju sytuacji.

Podkreślam przy tym, że nie jestem w stanie dokładnie przewidzieć co się faktyczne wydarzy - co kto powie lub zrobi - ale charakter i konsekwencje nadchodzących wydarzeń to można już określić dosyć dokładnie...

Otóż pan prezydent (i jego najbliższe otoczenie, umownie zwane "Dużym Pałacem") już wkrótce zaliczy upadek godny "Ikara", gdy -  c-a-ł-k-o-w-i-c-i-e   z-a-s-ł-u-ż-e-n-i-e  i  b-a-a-a-a-r-dzo boleśnie - zostaną im pokazane granice ich możliwości i miejsce w szeregu...

I wcale nie musi to być "zemsta urażonego Kaczora-Dyktatora", bo równie prawdopodobne jest odtrącenie i pogarda ze strony salonu III RP,  dla którego "Adrian primo voto Maliniak"  nigdy nie będzie równorzędnym partnerem, a co najwyżej "pożytecznym idiotą"... Bo nigdy nie wybaczą mu ani strachu, ani frustracji, jakie do  tej pory przez niego przeżywali.

Wygląda więc na to, że "krety w Pałacu" wkopały pan prezydenta na dobre, szalenie ograniczając mu pole manewru...

A ponieważ pan prezydent oraz jego świta wydają się być całkowicie nieświadomi siły oraz charakteru rządzących nimi obecnie impulsów, są więc jak jak otwarta księga ...

Niektórzy z nas - dotknięci podobnymi układami, co prezydentura A. Dudy - odczuwają w tym roku pewne zmęczenie dotychczasowymi relacjami - ale tegorocznym zadaniem rozwojowym - tak dla nas, jak i dla ekipy pana prezydenta - jest zwalczenie w sobie wszelkich "ciągot" do pośpiesznych, gwałtownych i mało przemyślanych decyzji, o potencjalnie katastrofalnych skutkach... jeśli chodzi właśnie o bliskie relacje - u nas zwykle o charakterze osobistym, ale w ich przypadku - zdecydowanie chodzi o kwestie publiczne.

Bo wielką tegoroczną lekcją - jak na razie, dosyć słabo sobie przyswojoną przez  dramatis personae

- jest nie działać pochopnie, lecz z rozwagą...

A kiedyż to dojdzie do tego "twardego lądowania"?

Już niedługo, po najbliższym nowiu Księżyca (będącym jednocześnie zaćmieniem Słońca)

- wypadającym 21 sierpnia br.

image

Dwa szokujące wyborców prawicy weta miały bowiem miejsce na samym początku ostatniego cyklu Księżyca, a następnie pan prezydent dołożył swoje trzecie weto (a w sumie już czwarte w ciągu jednego miesiąca!!!) - odmawiając podpisania wniosku ministra obrony o awanse generalskie - w samym środku tego cyklu, czyli w chwili jego symbolicznej kulminacji - podczas Pełni Księżyca 7-8 sierpnia.

A decyzja o pierwszym w tej kadencji weto - tym o regionalnych izbach obrachunkowych (efektywnie uniemożliwiającym skuteczne rozbijanie lokalnych klik i układów) - musiała zapaść podczas lipcowej Pełni - 8-9 - gdyż została ogłoszona 12, a przesłano ją do sejmu 13 lipca:   =>Pierwsze weto prezydenta

Warto by poszukać z kim to pan prezydent sobie wtedy konferował, bo te późniejsze zawetowanie ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa to "na bank" zawdzięczamy interwencji Fundacji Batorego, czyli ludzi Sorosa -  => "Wetuj, Adrian - wetuj!!!"

Bo to właśnie w okresie czerwiec - lipiec nasz "Ikar"  poderwał się do lotu... rojąc o swej wielkości, samodzielności i wspaniałości... oraz uciekając od perfidnej i b. brutalnej nagonki ze strony totalnej opozycji...mam też wrażenie, że właśnie wtedy przestała Andrzejowi  Dudzie podobać się sama prezydentura - bo po zasłużonym aplauzie za sukcesy na arenie międzynarodowej - jak amen w pacierzu - natychmiast przychodziła fala gówniarskiego i prostackiego hejtu - a wiadomo co potrafi zepsuć łyżka dziegciu...

I tak pan prezydent - zamiast nadal być prezydentem dobrej zmiany - do czego został zobligowany przez swoich wyborców w roku 2015 - właśnie wtedy jednak umyślił sobie zostać "prezydentem wszystkich Polaków" - bezwstydnie wyciągając rękę do mrocznych sił od blisko dwóch lat bezsilnie ujadających, by w III RP "nadal było tak, jak było"... -z historycznego reformatora stając się zwykłym konserwatorem (ciekawe, kto w końcu okaże się być tym przysłowiowym złym duchem pana prezydenta - Szczerski, Łapiński, Soloch, nowa szefowa kancelarii, "fachowcy" niższego szczebla? - a może ktoś jeszcze bardziej zakamuflowany?)

Dodać można, że to b. poważne nadwyrężenie stosunków pana prezydenta z własnym obozem politycznym po części nastąpiło pod wpływem fałszywych, a co najmniej zniekształconych i świadomie przekłamanych  informacji.

Któż więc sączył wtedy jad panu prezydentowi do ucha... o tych milionach jego wyborców? O jego prawie do "ustawiania" poszczególnych ministrów? O jego wejściu "w szeregi wybitnych mężów stanu"? Bo teraz to prezydentura wydaje się już być zainfekowana "na amen"...

A, jak na razie, to jedynym efektem tego "lipcowego wzmożenia"

i zwrotu porównywalnego  do tuskowego manewru z lat 2005/ 2006,

wydaje się być konsekwentne sypanie piasku w tryby dobrej zmiany...

"Spisek przeciwko własnemu obozowi,

w oparciu o błędne kalkulacje, przesadne ambicje i nierealne oczekiwania, 

kończący się wielkim rozczarowaniem i skandalem niszczącym reputację.

A wszystko to podlane sosem kapryśnego ego i umiejętnie rozhuśtanymi emocjami..."

Tak ten "prezydencki odlot" niedawno opisywałem => Komuś tam w Pałacu to chyba rozum odjęło...?

image

Ale tak to już jest na tym świecie, że gdy tylko kolejny "Ikar" zaczyna się nam nagle wzbijać w górę

- lecąc tam, gdzie wzrok nie sięga -

to zawsze w końcu przekracza granicę swych możliwości i zaczyna spadać jak kamień...

Szkoda tylko, że ta przypadłość nadspodziewanie często dotyka polityków polskiej prawicy... jakże starannie obstawionych agenturą. Bo im bardziej ktoś jest ideowy, tym więcej kanalii się u nas wokół niego kręci.

Gdyż tylko ludzie prawi są groźni dla oligarchów oraz stolic ościennych - bo łajdakami to łatwo sterować...

P.S. Ale głównym winowajcą jest dzisiaj mazowiecko-geremko-kwaśniewska konstytucja, spłodzona w oczywistej kontrze do Wałęsy i tak gmatwająca prerogatywy oraz kompetencje organów państwowych, że potrafi skłócić nawet ludzi jednej drużyny ....

I dlatego należy jak najszybciej przyjąć nową ustawę zasadniczą wyrywającą Polskę i Polaków z tego postkomunistycznego bagienka... bo perfidnie zaprojektowana dwuwładza to jeszcze żadnemu krajowi nie wyszła na dobre.

I nie na darmo wstecznicy oraz sz-KOD-nicy właśnie z konstytucji uczynili sobie fetysz i sztandar bojowy...

...by w nadal świadomie mąconej wodzie nie widać było strumienia nadal wypływających nam corocznie z kraju miliardów złotówek, euro i dolarów.

P.S. 2 Nie chciałbym być w skórze panów Szczerskiego i Łapińskiego - bo bez dogłębnego oczyszczenia "Dużego Pałacu" nie da się dziś uratować ani dobrej zmiany, ani prezydentury Andrzeja Dudy. Bo w polityce najważniejsze są efekty, a nie intencje...

KOMENTARZE

  • @Autor
    .
    sadzę, że oni wiedzą, co robią, także pan Kornhauser...

    im nie zależy na miękkim lądowaniu w Polsce... im zależy na miękkim lądowaniu w innych sferach i kategoriach... w Judeopolonii...
  • @RAM 11:06:47
    No to się zdziebko przeliczą...
  • @Docent zza morza 11:58:04
    .
    Pan rozumuje w kategoriach Polaka, dlatego źle prognozuje... to, co się dzieje teraz to wymiksowanie "ekstremy" sceptycznej w stosunku do judejczyków..

    a sądy w przyszłej Polin są potrzebne takie jakie są, żeby dobrze Polaków młóciły!

    oni wiedzą, co robią... a twarze maliniaków nie tchną rozumem, za to kombinatorstwem na pewno... już on nie da się wyrolować gojom... ma swoje zaplecze i ma w doopie inne!
  • Czyli PiSowska Hasbara Dudę obala?
    Ciekawe czy bywał w krypcie wawelskiej lizbońskiego współojca i warszawskiego nie a nawet ratyfikatora traktatu UE i jego damy dla kopulacji in vitro łaskawej? Poznał b y kto jest pyszny.
  • @telewidzacy 12:28:47
    ????????
  • tak
    To rak, sam organizm sie nie obroni. Zatruta krew i umysl, tylko zagraniczni fachowcy chirurdzy moga usunac guza. Zawsze do tej pory to pomagalo... na chwile chociaz, potem znow wracalo.

    Pozdr.
  • O źdźble w oku Prezydenta ...
    Pana barwne wskazania moralnych źródeł katastrofy w polityce Prezydenta, są kolejną wśród prawicowych blogerów krytyczną reakcją na zawetowanie bubli prawnych uchwalonych przez Sejm.
    Równocześnie aktywni blogerzy Neon24, zdyskredytowali inicjatywę posła Janusza Sanockiego, który jakoś próbuje pomóc i Prezydentowi i większości Sejmowej, w realizacji koniecznego dla Polaków programu reformy sądownictwa.
    http://www.sanocki.neon24.pl/post/139503,ankieta-ustrojowa-wymiar-sprawiedliwosci

    Warto by oszacować, w jakim stopniu ta ucieczka blogerów od praktyki, to skaza indywidualizmu, pychy, a w jakim to skaza życiowej niezdolności do współpracy.
  • Ja oczekuję od Prezydenta Andrzeja Dudy
    jeszcze dalej idącej reformy SN i KRS niż proponował to rząd w swojej ustawie, przegłosowanej w Sejmie!
  • @Husky 21:14:45
    To by się internetowi ortodoksi, i ci za, i ci przeciw PiS-owi, dopiero oburzyli :)
  • @Andrzej Madej 21:56:53
    Tak jak ci 8-)))))

    https://pbs.twimg.com/media/DHNzAeLXcAEQwaX.jpg
  • @Husky 22:16:23
    Myślę, że zarówno Grafini, jej polityczni sojusznicy, wzorem swoich patronów, traktują Polaków jak motłoch.
    To szansa i na przeżycie i na rozwój :)
  • @Andrzej Madej 22:50:20
    Nic głupszego już dzisiaj nie przeczytacie..

    https://pbs.twimg.com/media/DHMDFwVW0AAOc-S.jpg
  • @Husky 22:16:23
    Wypisz, wymaluj - "polityka miłości", jak ulał...
    Pozdrawiam.
  • Kogo wybrał naród?
    Na Pana Dudę głosowało 52% Polaków, na PiS 37%.

    PiS zdobył odrobinę ponad 50% miejsc w Sejmie tylko dzięki dziwnej ordynacji wyborczej. Bez wsparcia Dudy dostał by znacznie mniej.

    59% Polaków popiera weta Prezydenta, przeciw jest tylko 11% !
    Wśród członków PiS, Prezydenta popiera 61%.

    Weta Pana Prezydenta są uzasadnione MERYTORYCZNIW. Wystarczy uważnie i obiektywnie przeczytać ich uzasadnienia.

    Pyszni są ci którym Duda odpowiadał dopóki wydawał się być dyspozycyjny. Jak tylko zaczął wypełniać swoje konstytucyjne obowiązku zaczęli wylewać na niego pomyje.
  • @Pedant 14:21:42
    Jak ja "uwielbiam" komentatorów, wielce pewnych siebie, bo idealnie powtarzają treści wbite im do głowy przez media...

    Nawet jeśli Andrzej Duda zdobyłby ostatecznie np. 46-48% głosów - to by nie świadczyło o jego większej popularności niż partia macierzysta (bo taka jest logika głosowania w drugiej turze - a oponent i tak zgarnąłby wtedy całą pulę, czyli zostałby prezydentem z wynikiem 54-52%, prawda?)

    Porównywalny jest jedynie wynik pierwszej tury, (przy skali rywalizacji porównywalnej z wyborami parlametarnymi), którą A. Duda wygrał uzyskując 34% i pokonując 10 rywali.

    Ja piszę o czterech wetach prezydenta - ale dla kolegi istnieją tylko dwa, bo tylko o nich media bębnią... ;-)
  • @Docent zza morza 15:03:39
    "Jak ja "uwielbiam" komentatorów, wielce pewnych siebie, bo idealnie powtarzają treści wbite im do głowy przez media..."

    Proszę Pana, ja myślę samodzielnie, ale rozumiem - to Pana najlepszy "argument".

    Po pierwsze 52% NAPRAWDĘ zagłosowało na Dudę ale jeśli by była analogiczna druga tura do Sejmu to by PiS sromotnie przegrał.

    Musiało by się wiele zmienić aby PiS uzyskał większościowe poparcie, bracia Kaczyńscy weszli do wielkiej polityki dzieki promowaniu przez Wałęsę, pierwszy raz doszli do władzy na plecach Leppera i Giertycha, po czym ją stracili gdy próbowali ich się chytrze pozbyć. To są fakty a nie żadne medialne wymysły.
  • Z okazji Święta WP prezydent Andrzej Duda odznaczył
    Orderem Zasługi RP dowódcę wojsk lądowych USA w Europie generała broni Bena Hodgesa.

    https://pbs.twimg.com/media/DHRAG9lXYAEaAP-.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930