Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
195 postów 481 komentarzy

Co nam niesie los?

Docent zza morza - Ostrzegam - powielanie kremlowskich majaków akceptuję tylko z dopiskiem "jako rosyjski agent wpływu" - inaczej wypad. O ich metodach, chwytach i argumentach - patrz: http://prognozydocenta.salon24.pl/630598,jak-sobie-radzic-z-ruskim-trollem

Berlin i Bruksela wspólnie demontują nam Unię Europejską

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ich samobójcza wojna z Polską właśnie wkracza w decydującą fazą.

Ostatnio dociera do nas ze świata coraz więcej wieści naprawdę historycznego kalibru.

A to Komisja Europejska chce brutalnie zablokować próbę naprawy "naszego" kulejącego wymiaru sprawiedliwości

- => "Bruksela"chce karać Polskę - a to z Niemiec docierają skierowane do nas głosy

- =>  Spełnia się marzenie posła Budki - Niemcy dają nam ultimatum

- albo się nam bezwzględnie podporządkujecie, albo W-O-O-O-O-N z "naszej" Unii!!!

Dokładając do tego pęd niemieckich socjaldemokratów do jak najszybszego powołania totalitarnych Stanów Zjednoczonych Europy - => Niemcy mordują wspólną Europę  - wniosek może być dziś tylko jeden:

...to nie Polska, ale Unia ma dziś B-A-R-D-Z-O  W-I-E-L-K-I  PROBLEM.

Co prawda takie, jakże rzadkie w dzisiejszym zakłamanym świecie mówienie otwartym tekstem, powinno być docenione - bo przecież gorzka prawda zawsze jest lepsza od lukrowanego kłamstwa, ale nasza cierpliwość też ma swoje granice...

Bo nieoczekiwanie dowiadujemy się dwóch rzeczy -

ani Unia nie jest "europejska" - bo najwyraźniej jest "niemiecka",

ani nasz kraj nie jest nasz, bo jest "ich"...

Niby wiadomo, że Unia to klub"równych i równiejszych", niby wiadomo, że => "Bruksela" to czystej wody "folwark zwierzęcy" Orwella, ale żeby mówić o tym ot tak prosto z mostu...? ;-)

image

Ale najistotniejszą i najbardziej palącą sprawą wydają się dziś być pogróżki Komisji Europejskiej pod adresem naszego kraju - dość szczegółowo opisane w zalinkowanym materiale.

Pokrótce - jeśli Prezydent nie zawetuje ustaw o SN i KRS - to w "naszym" kraju "dojdzie do naruszenia wartości unijnych"  i w obliczu takiego "zagrożenia polskiego państwa prawa" komisarze gruntownie nas sponiewierają uruchamiając procedurę ukarania nas unijnymi sankcjami.

Można się do tych gróźb karalnych, bo kodeks karny sprawę szantażu i odpowiedzialności szantażystów reguluje jednoznacznie, oczywiście odnieść na wiele sposobów - byleby nie stracić z oczu istoty sporu.

A i z Parlamentu Europejskiego, i to od dawna, płyną pod naszym adresem oskarżenia o "pogwałcenie demokracji, faszyzm, rasizm, nacjonalizm, antysemityzm, szowinizm i ksenofobię."

Bo argumenty w stylu :"Bo Unia to,...  bo ta niedobra Komisja..., bo jesteśmy państwem prawa..., bo chodzi o naszą suwerenność..., bo nasza konstytucja to.., bo kompetencje państwa członkowskiego" to..., bo może jednak da się wypracować jakiś kompromis... itp. są tu kwestiami drugorzędnymi.

Bo istotą sprawy jest kwestia marginalnego w sumie naruszenia interesów nadzwyczajnie uprzywilejowanej i nadzwyczajnie rozkapryszonej lokalnej "nadzwyczajnej kasty", która po prostu się poskarżyła "starszemu bratu w Brukseli" i tenże osiłek - z wdziękiem słonia w składzie porcelany i z grubą pałą w ręku - pędzi teraz w kierunku  piaskownicy, by wesprzeć "zapłakanych gówniarzy", którym ktoś śmie odbierać zabawki...

Tu wypadałoby się  dogadać ze stosownym "wajchowym", i to chyba nie u nas, ale na szczeblu europejskim. 

Te podchody "brukselczyków" nie byłyby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie historyczny wymiar tych "brukselskich niezręczności".
 
Bo gdyby wiedzieli o faktycznych konsekwencjach swych poczynań - to mimo nadwiślanskich płaczów - by tę "żabę przełknęli" i zostawili nas teraz w spokoju.
 
Ale jedynie wnikliwe jednostki są w stanie wyrwać się z koła swego przeznaczenia - ale grupy, instytucje i państwa - to raczej nigdy... i dlatego dużo łatwiej prognozować ich posunięcia.

Bo zima 2017 roku jest - wg prognozy z czerwca 2016 - =>  To nie Brexit rozwali Unię Europejską! - jednym z punktów zwrotnych coraz głębszego i nieuchronnego procesu demontażu dzisiejszej wspólnoty europejskiej. A na każdym, jak dotąd, zakręcie pojawiała się, "jak amen w pacierzu", sprawa polska...

Bo reszta Europy (szczególnie ta z niższych szczebli "drabinki dziobania") też widzi, że w każdej chwili może paść ofiarą ideologicznego szaleństwa komisarzy, ich plemiennej solidarności oraz niepohamowanej żądzy władzy (pod postacią bezprawnych ingerencji w prerogatywy państw członkowskich) - i zaczyna sobie po cichu robić rachunek strat i zysków - a ten unijny wrzód -  UWAGA!!! - powinien z hukiem pęknąć już we wrześniu przyszłego roku.

Okazuje się, że nie tylko Niemcy - =>  To kolejna niemiecka wojna z Europą - ale i "sami brukselczycy"- butni, krótkowzroczni, pewni poparcia zakulisowych "sponsorów" oraz spętani rygorami plemiennej solidarności - po prostu przeginają w dziele "dyscyplinowania i cywilizowania wschodnich barbarzyńców"

Bo oni traktują nas identycznie, jak w epoce kolonialnej były traktowane "narody i plemiona tubylcze"trzeciego swiata - mamy dać się potulnie eksploatować i "nie marnować okazji do siedzenia cicho, bo my to może mamy zasady, ale to oni mają fundusze europejskie".
 
Ich rasizm i skrywana pogarda do nas powoduje uznanie nas za "gorszych Europejczyków", którym niezbędna jest kuratela "starszych i mądrzejszych" - bo do tego właśnie celu została powołana Komisja Wenecka. 
 
Premier Jan Olszewski, obalony przez "Nocną Zmianę" w roku 1992 - w swej mowie końcowej zadał nam wszystkim fundamentalne pytanie -czyja ma być Polska? Czy dzisiaj aby na pewno znamy już odpowiedź na tę kwestię...??? 
 
P.S. Nasi przedstawiciele wydają się nie do końca akceptować wspomniane tu zależności, o czym świadczą ich próby stępienia "brukselskiej" krytyki drogą pokreślania, że nasze reformy krajowego sądownictwa zainspirowane są rozwiązaniami niemieckimi i hiszpańskimi. Czyżby oni nigdy nie słyszeli staropolskiej maksymy -"Co wolno wojewodzie, to nie tobie..."?
 
A jeżeli oni nadal łudzą się, że w tym europejskim klubie "równych i równiejszych"gra się czysto, a reguły prawa są jednakowe dla wszystkich, to chciałbym im przypomnieć inną staropolską mądrość sądową - "Prawo jest jak pajęczyna - bąk się przebije, a muchę zatrzyma."Czyżby nasi przodkowie byli jednak od nas pod tym względem o wiele mądrzejsi...?
 
Chciałbym też przypomnieć, że "ościenne potęgi" sztucznie utrzymywały nasze państwo w XVIII wieku w stanie permanentnego rozkładu i kryzysu, blokując reformy i wspierając"złotą polską wolność"(głównie liberum veto,uniemożliwiające sprawne administrowanie krajem). I tak jak dzisiaj, to głównie Berlin dbał wtedy, by w Polsce nie pojawiły się instytucje i rozwiązania, które pozwoliły Prusom stać się europejską potęgą.
 
I dobrze też wiemy, czym się wtedy skończyły zabiegi targowicy o "protekcję obcych dworów"oraz "przyjacielską, sąsiedzką pomoc w obronie wolności..."
 
Ale historia - gdy się już powtarza - to zazwyczaj jako farsa.
 
Bo kudy tam takiemu Budce czy Schetynie do  Stanisława Szczęsnego Potockiego, czy też Franciszka Ksawerego Branickiego....

KOMENTARZE

  • @@@!
    Jaki jest powód ataków na Polskę? Złamanie oporu przed zamianą UE w eurokołchoz lub niemieckie dominium.


    https://wpolityce.pl/polityka/372199-jaki-jest-powod-atakow-na-polske-zlamanie-oporu-przed-zamiana-ue-w-eurokolchoz-lub-niemieckie-dominium


    Ps. Niemcy budują po prostu IV Rzeszę Niemiecką a Polska stoi im na przeszkodzie stąd ten furiacki atak! Red. Janecki jest gorzej. Schulz dąży do nowego Monachium. Nie Heidelberg z 1925. Monachium z 1938. Uległość, podporządkowanie Niemcom bez środków wojennych. Traktaty i gospodarka jako nacisk na niepokornych. Może w końcu warto byłoby polskich polityków oświecić co do manifestu z Ventotene żydokomunisty Spinellego, którego zapisy konsekwentnie realizuje Merkel. To jakaś farsa! Merkel zafundowała bezprawnie UE islamskie tsunami, bezczelnie chce wcisnąć nam imigrantów, bo sobie z nimi nie radzi i ona chce nas karać. Unia Schumanna, to Unia do której Polsce blisko. Unia żydolewackich wartości, załganych mediów, multikulti i kalifatu, to nie jest droga dla mieszkańców Europy. Nie ulegniemy naciskom, rządów Francji i Niemiec. Obawiam się, że ten scenariusz już się realizuje, a Polska będzie potraktowana jako przykład dla innych "buntowników", zaś wszyscy złotouści wielbiciele rzekomego łamania prawa przez demokratycznie wybraną większość w Polsce w naszym kraju obudzą się za jakiś czas z ręką w nocniku, podobnie jak wielbiciele Caracali po wyjściu na jaw francuskich kłopotów z ceną ich serwisowania, ale jak to u bolszewików na pewno nie przyznają się do błędu. Przy czym, nie należy z UE występować, a dać się z niej drogo wyrzucić. Niech nam jeszcze zapłacą, byśmy ich formalnie opuścili. Wyroków ich sądów nie ma co honorować, bo to gestapowskie nasienie. Nie ma co liczyć na to, że zachodnie kraje wyzbędą się mentalności okupanta i kolonizatora. Oni kosztem innych zbudowali swój dobrobyt i tak sobie nas wyobrażają w UE. To chyba pora ewakuować się z tego lewackiego folwarku. Tzn. doprowadzić do tego aby lewactwo Polskę wyrzuciło. Trzeba zrobić (mam nadzieję, że to się dzieje) bilans strat i zysków. Cały proces opuszczania tego lewackiego cyrku zwanego Unią potrwa kilka lat. Pilnie obserwować Brexit - wszak Angole są pionierami wyjścia z eurokołchozu. I analizować jak im idzie. Proszę zauważyć jak byli przewidujący - nawet im przez myśl nie przeszło wejść do euro strefy. To wszystko należy dogłębnie zanalizować. I przez te kilka lat wejść w bliskie (bilateralne) stosunki gospodarcze z USA. Tudzież w sojusz strategiczny (militarny) z USA. To gwarancja, że po opuszczeniu europejskiego kołchozu nie zostaniemy bez sprzymierzeńców. Jeszcze jedno - zadbać aby Polska była liderem państw środkowo-europejskich. Najlepiej w formie Trójmorza. To wielkie zadanie dla polskiej dyplomacji i Polonii (głównie amerykańskiej). To co Pan opisuje, to tylko jeden z elementów rozgrywki niemieckiej. Oni bardzo poważnie obawiają się przegranej batalii o reparacje wojenne i wzmożony atak już teraz, to szukanie czegoś na ich szali do targów o rezygnację przez Polskę z odszkodowań. A jest to straszak ogromny, bo gdyby zgodnie z standardami odszkodowań za zabójstwa z premedytacją za każdego zamordowanego obywatela Polski zapłacili milion dolarów i gdyby przypisać im tylko 3 miliony ofiar, to byłaby trójka z dwunastoma zerami dolarów. Przy obecnym budżecie Niemiec płacąc po 10% rocznego dochodu państwa spłaty potrwałyby 100 lat i Niemcy nie mieliby żadnych szans na budowanie IV Rzeszy przy pomocy euro i terroru politycznego. Dlatego tak przyspieszają, bo PMM oznajmił o powołaniu pełnomocnika Rządu do spraw reparacji. Jest oczywistością, że europejski trybunał jest pod niemiecką kontrolą, ale zwycięzcą Niemiec i całej Osi były Stany Zjednoczone a wojsko amerykańskie nadal tu stacjonuje. Teraz za Trumpa trzeba jak najszybciej postawić proces przez sądem amerykańskim, bo dla USA zdominowana przez Niemców Europa jest wielkim obciążeniem konkurencyjnym. Z wielu względów nam to umożliwią, szczególnie jak dogadamy się na deal ze środowiskiem organizacji żydowskich w USA. Absolutnie nie ma czasu do stracenia, bo wiele państw w UE jest tak ogłupionych, że ulegną presji niemieckiej, mimo, że to oznacza ich ekonomiczne drenowanie bez umiaru.
  • @kula Lis 67 14:39:46
    Jak zwykle - dziękuję za twórcze rozwinięcie poruszanego tematu i
    serdecznie pozdrawiam.
  • Przepowiednia Nostradamusa
    mówi że Nowoczesna ponownie dostanie się do Parlamentu gdy sznur Caracali przeleci nad Warszawą i Kijowski pójdzie do pracy
  • @Husky 18:02:45
    ;-). Pozdrawiam.
  • Docent zza morza `przedstawił bardo dobrą obserwacje UE !
    Słowianie ! świetna analiza żydowskiej lewacko-globalnej talmudycznej rasistowskiej mafii żydów z UE komisarzy !


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach . Dosyć anty białego rasizmu !
  • Panie "Docencie"...
    "Tu wypadałoby się dogadać ze stosownym "wajchowym", i to chyba nie u nas, ale na szczeblu europejskim." CIACH !
    Na wstępie - Pana motto o "ruskiej agenturze wpływu" - z punktu plasuje Pana w pewnej kategorii :)

    Ale to nieważne.
    Ja na temat "WAJCHOWEGO", którego upatruje Pan "na szczeblu europejskim" :)
    Obawiam się, że się Pan myli.. Może z nieświadomości, choć nieuprzejme byłoby posądzanie Pana o AŻ TAKI brak elementarnej spostrzegawczości...
    Więc alternatywą jest tylko CELOWE działanie, Panie "Docencie" :)
    Upatrujący wszędzie ruskich agentów wpływu :)
    "WAJCHOWEGO", Panie "Docencie" mamy defaultowo w Ambasadzie USA, w osobie pewnego starszego sierżanta sztabowego armii IZRAELA :), który podaje się za "żyda z korzeniami polskimi" :)
    Czy Pańska percepcja, Panie "Docencie" jest równie wybiórcza, co Wojtka Cejrowskiego i ostatnio - Witolda Gadowskiego ? :)
    I NIE ZAUWAŻA SŁONIA w menażerii ? :D ...
    Na przykład tłustych, brodatych świń w czarnych kapeluszach, z Chabad Lubavicz, z którymi fotografuje się chętnie banda zdrajców stanu i jawnych żydów, w osobie np. Pana Morawieckiego, który Polskę, do spółki z Radziwiłłem, już "DOKOŃCZĄ" ? :)
    No jak ? Czy też twierdzi Pan, jak ongiś Michnik, że "żydów w Polsce NIE MA" ? :) ..
    I dzieli tu włos na czworo w sprawie Niemców, którzy - i owszem - niebawem dogadają się nad naszym ścierwem, jak żyd - z żydem ?..
    Strasznie nie lubię zakłamania i udawania, że deszcz pada...
    No jak ?.. Zostałem niniejszym wciągnięty na listę "ruskich agentów", Panie "Docencie" ? :)
    Shalom !...
  • @ele 20:05:03
    Hej. Proponuję zwrócić oczy na nieco BLIŻSZĄ naszemu ciału koszulę..
    Na żydownię w Warszawie... Na chanukowe świece w polskim Sejmie i Belwederze, na upierdliwe epatowanie Polaków "żydowską kulturą", na rosnący TERROR wobec "antysemitów", na rosnącą arogancję i bezczelność izraelskiego kmiota, w randze amerykańskiego AMBASADORA w Parszawie, oraz jakichś "naczelnych rabinów", czy nawet drobnej swołoczy, typu "profesor" Hartman. Pomijając już, że Polską zdaje się rządzić mafia Chabad Lubavicz, z której brodatymi, wypasionymi przedstawicielami lubi się fotografować Prezio...
    Ma Morawieckiego Pan zwrócił uwagę ?..
    Da on niebawem znać o sobie, oj da..
    Na przymus "szczepień" i bezkarność (i rosnącą arogancję..) Swołoczy, typu Radziwiłł, Posobkiewicz, czy jakieś "profesory", typu Radzikowski, czy Brydak ?
    Na całą listę ZDRAD STANU obecnej (i poprzedniej, bo to to samo) bandy pachołków Syjonu ?..
    Czy tylko wszyscy widzą UE i Merkel ? :)
  • Wypaczona Platforma
    https://pbs.twimg.com/media/DRMSqR8WsAIc8rA.jpg
  • @Husky 20:54:45
    A ta "polska" flaga to która to ..., ;-)
  • @johnie 20:34:57
    O, pojawił się nowy nick "Johnie", ale treści to jakby nieco zalatujące naftaliną.

    Pod jaką ksywą się dotąd ukrywałeś, chłopcze?
  • @johnie 20:42:11
    Przecież piszę "jak wół", że oni uważają, że Polska to nie nasz, ale ich kraj...
  • @Docent zza morza 21:45:40
    Zapytamy @Zawisze Niebieskiego

    To "fahman" od wszystkiego
    pzdr.
  • @johnie 20:34:57
    "Na wstępie - Pana motto o "ruskiej agenturze wpływu" - z punktu plasuje Pana w pewnej kategorii :)"
    ...................................
    Ktoś kogo uwierają ograniczenia stawiane na tym blogu bezczelnej proruskiej propagandzie, określa się jasno i jednoznacznie.

    Ja od nikogo niczego nie oczekuję i dlatego stać mnie na niezależność i obiektywność.
  • @Docent zza morza
    UE narusza podstawowe zasady prawa międzynarodowego, suwerenną równość państw i nieinterwencji w ich sprawy wewnętrzne. Projekt Roberta Schumana i jego przyjaciół odbudowy ze zniszczeń moralnych, kulturalnych, społecznych i gospodarczych powojennej Europy oparty był na współpracy suwerennych państw i wartościach cywilizacji chrześcijańskiej.

    Silniejszy w praktyce europejskiej okazał się jednak niemal od początku (nie licząc inauguracyjnych Mszy św. i eksponowania flagi z symbolami maryjnymi) projekt odwrotny. Tzn. zjednoczenia Europy po odrzuceniu wartości religijnych, kategorii narodu i z ustanowieniem europejskiego centrum politycznego i administracyjnego z rządzącą ideologią lewicową.

    Można postawić tezę, że Europa po II wojnie światowej nie zdążyła wrócić do chrześcijaństwa, ani odrodzić u siebie w pełni wartości suwerenności narodowej. Już bowiem od słynnego wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Costa v E.N.E.L. z 1964 roku (ogłaszającego pierwszeństwo prawa wspólnotowego przed prawem narodowym i bezzwrotne przekazywanie suwerenności państw członkowskich na rzecz Wspólnoty), widoczne jest przepoczwarzanie się Wspólnot w projekt ventoteński. Europa mimo deklaracji grupy skupionej wokół Roberta Schumana nie przyjęła ich projektu do realizacji. Kolejne zmiany traktatów unijnych skupiają się bowiem na przechwytywaniu od państw członkowskich na rzecz unijnej (niemiecko-francuskiej) centrali kolejnych suwerennych kompetencji tych państw, oraz na realizowaniu programu dechrystianizacji Europy.

    Europa w praktyce realizuje dziś pełnią swych politycznych i organizacyjnych możliwości antychrześcijański i antynarodowy projekt Spinellego. Polska zaś chce dziś powrotu do wartości założycielskich, chce rechrystianizacji i szacunku dla suwerennej podmiotowości państw członkowskich oraz respektowania klasycznych reguł demokracji i trójpodziału władz.

    Od dawna jest już oczywiste, że projekt EWG, potem przekształcony w brutalną formę ujednolicającą Europę, tj. w UE, jaskrawie w treści kolejnych nowelizacji traktatów, w zasadach swej organizacji i funkcjonowania, jest sprzeczny z tradycyjnymi, powszechnymi zasadami prawa międzynarodowego. Zasady te wciąż przecież obowiązują, lecz na co dzień są drastycznie naruszane unijnym prawem i unijną praktyką.

    Fundamentalne zasady prawa międzynarodowego wyrażono w Karcie Narodów Zjednoczonych z 1945 roku. Wg art.2 ust.1 tej Karty – „ONZ opiera się na zasadzie suwerennej równości wszystkich członków”.

    Z kolei, Deklaracja Zasad Prawa Międzynarodowego z 1970 roku, dotycząca przyjaznych stosunków i współpracy państw zgodnie z Kartą NZ, formułuje zasady pokojowego współistnienia suwerennych państw, które są brutalnie, istotowo, na bieżąco gwałcone przez integracyjno-kolonizacyjne działania struktur unijnych. Np. zasada nieingerowania bezpośrednio i pośrednio z jakiegokolwiek powodu w sprawy należące do jurysdykcji jakiegokolwiek państwa. Oznacza to, iż „żadnemu państwu […] nie wolno używać lub zachęcać do użycia gospodarczych, politycznych lub jakichkolwiek innych środków przymusu mających na celu podporządkowanie drugiego państwa w wykonywaniu jego suwerennych praw oraz celem zapewnienia sobie od niego jakiegokolwiek rodzaju korzyści”.

    Deklaracja mówi również, iż „stosunki między państwami powinny być prowadzone zgodnie z zasadami suwerennej równości państw”.

    Zasada suwerennej równości państw oznacza w świetle obowiązującego prawa międzynarodowego (Deklaracja ONZ 1970 r.), iż wszystkie państwa mają równe prawa i obowiązki oraz są równymi członkami wspólnoty międzynarodowej, niezależnie od różnic gospodarczych, społecznych, politycznych lub innego rodzaju. Państwa są równe pod względem prawnym, korzystają z praw związanych z pełną suwerennością. Deklaracja Zasad Prawa Międzynarodowego o przyjaznych stosunkach i współpracy państw z 1970 r. dodaje też, że w razie, gdy zobowiązania wynikające z międzynarodowych porozumień (a są nimi dziś też unijne traktaty) są sprzeczne z zobowiązaniami państw członkowskich ONZ, wynikającymi z Karty Narodów Zjednoczonych, to zobowiązania wynikające z Karty Narodów Zjednoczonych przeważają. Tzn. mają pierwszeństwo.

    Podobnie mocno, równouprawnienie i samostanowienie narodów podkreśla Akt Końcowy KBWE z 1975 roku, mówiący o prawie narodów w warunkach pełniej wolności do określania kiedy i jak zechcą swój wewnętrzny i zewnętrzny status polityczny bez ingerencji z zewnątrz i wg uznania określać i realizować. Wg Aktu, państwa mają rozwijać współpracę „jak równi z równymi”.

    Konwencja Wiedeńska o Prawie Traktatów z 1969 roku doprecyzowuje zasady Karty ONZ z 1945 roku, uznając wprost i wyraźnie za nieważny „traktat, który w chwili zawarcia jest sprzeczny z imperatywną normą powszechnego prawa międzynarodowego”. Normą taką jest między innymi zasada suwerennej równości państw, które unijne traktaty wprost jednak odrzucają, tworząc i realizując niespotykaną wcześniej, a sprzeczną z powszechnym prawem międzynarodowym konstrukcję „państwa europejskiego”, zorganizowanego na wzór ogromnej spółki handlowej, o wybitnie nierównym statusie państw członkowskich (udziałowców), zależnym od ich zamożności, wpływów i siły militarnej.

    Trwanie w takiej patologicznej, unijnej spółce-państwie jest wynikiem szantażu bogatych wobec słabszych państw, na których silniejsze państwa wymuszają dowolne, niekorzystne dla nich działania. Tzw. pomoc i wsparcie uzależniane jest od spełnienia drastycznie niekorzystnych niekiedy dla niektórych państw członkowskich UE warunków gospodarczych, politycznych i ideologicznych.

    Unia Europejska jest wytworem patologii w relacjach międzynarodowych. Unia Europejska kierunkiem swej ewolucji zagraża suwerennym państwom narodowym i pokojowej współpracy równych państw w Europie.

    W sporach z UE być może warto szerzej odwoływać się do nadrzędnych, bezwzględnie wiążących reguł powszechnego prawa międzynarodowego.


    autor: Prof. Krystyna Pawłowicz
    Poseł Prawa i Sprawiedliwości.


    Ps...Europa jest rządzona przez ludzi intelektualnie bardzo małych. Co stworzyli: swoistą kopię ZSRR: Związek Kapitalistycznych Republik Radzieckich. Na szczęście UE jest już bankrutem, politycznym światowym karłem, który zamiast stać się imperium interesuje się ideologią i to jest zguba UE, za parę lat po tym miocie nie będzie śladu, na szczęście. UE jest bez wartości dla Polski, ponieważ do 2025 skończy się przepływ netto środków od UE do Polski, a my zaczniemy dotować te noemarksistowskie szambo KE/PE, to dalsza obecność Polski w UE jest zupełnie zbędna. Dajmy się wyrzucić. Warto żeby władze tak robiły z urzędnikami UE

    http://kontrowersje.net/niebdziepolitykizagranicznejbezporzdkuw_kraju
  • @Docent zza morza
    https://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/06/30/825/360/4528fcc7b43a4722be2750b580026d9a.jpeg


    Zemsta Brukseli za nieprzyjęcie uchodźców! 12 mld euro mniej z budżetu UE dla Polski, Węgier i Czech. Polska, Węgry i Czechy mogą stracić w przyszłym budżecie Unii Europejskiej około 12 mld euro, które zostaną przekazane krajom wyrażającym gotowość do przyjęcia w razie potrzeby uchodźców pisze w niedzielę „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” (FAS).

    Autor komentarza „Odmowa solidarności drogo kosztuje”, Thomas Gutschker, powraca do dyskusji o migracji na zakończonym w piątek szczycie Unii Europejskiej oraz do listu przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska skierowanego przed szczytem do przywódców państw i rządów Wspólnoty.

    Niemiecki dziennikarz zarzuca Tuskowi, że swoim listem, w którym nazwał system relokacji nieefektywnym i dezintegrującym, a ponadto zakwestionował kompetencje UE do rozwiązania problemu migracji, „dolał oliwy do płonącego ognia”.

    Gutschker przyznaje, że unijna polityka migracyjna rzeczywiście „oddziela kilka krajów ze Wschodu od wszystkich innych z Północy, Południa i Zachodu”.

    Komentator nie zgadza się jednak z oceną, że system relokacji okazał się nieskuteczny: w ciągu dwóch lat udało się przesiedlić z Grecji i Włoch do innych krajów 32 tys. migrantów uciekających przed skutkami wojny domowej.

    To znacznie mniej niż zaplanowane 100 tys., lecz 92 proc. tych, którzy spełniają warunki uczestnictwa w programie relokacji zaznacza autor.

    Zdaniem komentatora bez tej solidarności sytuacja w greckich i włoskich obozach uchodźczych byłaby „nie do opanowania”.

    Uczestniczyły w tym wszystkie kraje UE z wyjątkiem dwóch: Polski i Węgier zaznacza Gutschker dodając, że program relokacji nie jest dobrowolny i opiera się na decyzji podjętej zdecydowaną większością krajów.

    „FAS” wyraża wątpliwość, czy Tusk zapoznał się z przebiegiem prac nad poszukiwanym od 15 miesięcy rozwiązaniem problemu migracyjnego.

    Jego uogólniające twierdzenia pozwalają w to wątpić dodaje komentator.

    Wyniki debaty, którą wywołał Tusk, są „całkowicie odmienne od spodziewanych” twierdzi Gutschker.

    Jasne opowiedzenie się (Tuska) po jednej stronie wcale nie pomogło odmawiającym solidarności - Kaczyńskiemu, Orbanowi i ostatnio Babiszowi w Pradze. Wręcz przeciwnie - doprowadziło do tego, że szefowie pozostałych państw i rządów w Radzie Europejskiej opowiedzieli się bardziej zdecydowanie niż kiedykolwiek przedtem za podjęciem decyzji w sprawie reformy” polityki migracyjnej czytamy w „FAS”.

    Jak twierdzi Gutschker, w wyniku dyskusji na ostatnim szczycie UE, „powstała nowa sytuacja”.

    Niemal nikt nie wierzy już w to, że reforma systemu z Dublina może zostać uchwalona głosami wszystkich krajów pisze komentator.

    Jego zdaniem Tusk „zniweczył” zabiegi o jednomyślne rozwiązanie kwestii migracji. Większość krajów dąży teraz do zdecydowanego działania i to nie w bliżej nieokreślonym czasie, lecz w czerwcu przyszłego roku.

    Nikt nie zdoła ich zatrzymać, ponieważ traktaty dopuszczają w tej kwestii decyzje większością głosów tłumaczy.

    Polska, Węgry i Republika Czeska nadal nie będą przyjmować migrantów. Będą jednak musiały zapłacić odpowiednią cenę: około 12 mld euro, które w następnych unijnych ramach finansowych zostaną przekazane nie im, lecz krajom, które w razie potrzeby przyjmą uchodźców pisze na zakończenie Gutschker w „FAS”, niedzielnym wydaniu „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.


    Ps..Pytam po raz kolejny - po co nam ta Unia? Gościu napisał bzdury TOTALNE. Wystarczy zajrzeć do umowy stowarzyszeniowej. Gdzie tam jest napisane, że warunkiem wysokości budżetu jest przyjęcie cudzoziemców? Niemcy ostatkiem sił tłumią arabska wiosnę. Rewolucja muzułmańska w Niemczech grozi rozlaniem się na całą Europę. Niemcy w PANICE. Pożyjemy zobaczymy Herr cajtung frankfort. Straszyć to my nie nas. No to Polska i Węgry wpłacą wam 12 miliardów euro mniej. Nikt nie ma prawa wciskać komuś na siłę niechcianych "gości".
  • @kula Lis 67 12:02:22
    Trudno się nie zgodzić z p. profesor, bo to to "sama prawda", a ponadto wskazuje drogę postępowania z "Brukselą".
    Pozdrawiam serdecznie.
  • @Docent zza morza 16:00:43
    Także serdecznie pozdrawiam.
  • @Docent zza morza
    Sprawa najważniejsza - Niemcy stoją NIERZĄDEM - od września brak rządu w Niemczech. Jest łamane prawo, gdyż najpóźniej 30 dni po wyborach musi być utworzony rząd, albo prezydent musi rozpisać nowe wybory. Makrela jest dyktatorem, który nielegalnie przejął władzę - powinna być wykluczona z posiedzeń UE do czasu powołania nowego, prawowitego ( nie mówię demokratycznego, ale prawowitego) rządu. Do tego czasu może tylko zarządzać koniecznymi postanowieniami jako zarządca. Mnie to zawsze zastawiania, że Niemcy z jednej strony boją się uchodźców a z drugiej głosują na Merkel, to typowy przykład orwellowskiej dwójmyśli, zapraszam na nowy portal analityczny:

    http://finktank.pl/2017/12/04/europejski-dom-wariatow/
  • @Docent zza morza 16:00:43
    Polska 2050....Przedstawiamy 3 scenariusze jak może wyglądać Polska w 2050 roku.

    Polska jako kraina historyczno-geograficzna w państwie Unia Europejska.

    Partie prawicowe cieszą się obecnie w Polsce rekordowym poparciem , jednak w przyszłości może się to zmienić- na horyzoncie nie widać równie charyzmatycznego przywódcy, co prezes Kaczyński. Dodatkowo mocne powiązanie gospodarcze naszego kraju z krajami starej unii potęgują obawę, że w końcu kulturowemu walcowi z zachodu uda się rozjechać Polskę.

    Wbrew pozorom taki scenariusz byłby katastrofalny dla naszego kraju. Utracilibyśmy suwerenność, władzę sprawowałby niedemokratyczne, a właściwie antydemokratyczne ciała międzynarodowe, o wyniku wyborów tam gdzie można by było jeszcze głosować decydowaliby potomkowie imigrantów i mający przekonania liberalno-lewicowe mieszkańcy starej unii.

    Rozwiązanie takie jest po prostu absurdalne, radykalni muzułmanie z Francji i Niemiec, a posiadający obywatelstwo tychże krajów decydowaliby w wyborach o kształcie Polski, tak samo jak polscy obywatele. Przyjęcie euro osłabiłoby naszą gospodarkę i całkowicie podporządkowało ją silnej gospodarce Niemiec.

    Korzyści gospodarcze dla Polski wynikające z pogłębionej integracji są co najmniej iluzoryczne. Należy się spodziewać wzmocnienia szeregu negatywnych zjawisk społecznych i kulturowych mających obecnie miejsce na zachodzie Europy: napływ imigrantów, cezura w środkach masowego przekazu, szykany i więzienie dla wrogów „nowego unijnego porządku”.

    Spełnienie tego scenariusza zależne jest od wielu czynników krajowych jak i międzynarodowych: czy prezydent Trump zostanie wybrany na drugą kadencję i kto będzie jego następcą? Jaką politykę wobec naszego regionu będą prowadzić Chiny oraz Rosja? Jak szybko będzie osłabiać się Europa Zachodnia? bo nic nie wskazuje na to, żeby ta tendencja miała się odwrócić. Utrzymywanie niewydolnych gospodarek poprzez pompowanie pustego pieniądza i zaklinanie rzeczywistości nie może trwać bez końca, realność upomni się raczej prędzej niż później o finanse państw unii.

    Decydujące jest jednak to czy do świadomości większości Polaków dobrze , że Zachód który znali do tej pory i do którego tęskniono przez lata, już nie istnieje. To wyjątkowa ironia dziejów, że Polacy zdradzeni przez Zachód w 1939 i 45 roku cały czas dążyli do niego i darzyli wyjątkową sympatią, a teraz kiedy po wielu dziesięcioleciach i licznych dziejowych perypetiach stopniowo zaczynają doganiać ten upragniony Zachód, to go już po prostu nie ma. Państwa zachodu przeżywają bezprecedensowy kryzys, resztki dobrobytu jeszcze pozostały, ale zachód zmienił się w ostatnich latach diametralnie: szalejąca przestępczość, bandytyzm, islamski terroryzm, rosnące w siłę strefy no-go. Najbardziej drastycznym przykładem jest będąca oazą spokoju Szwecja obecnie nie radząca sobie z wypełnianiem podstawowych funkcji państwa, takich jak zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom. Za czasów PRL z utęsknieniem patrzyliśmy na wolność i pluralizm panujący na Zachodzie, ale przez ostatnie dekady Zachód poszedł jeszcze dalej, wolność zastąpiona została przez tolerancję represywną, której założeniem jest zmuszanie większości do porządkowania się mniejszościom seksualnym i etnicznym, w mediach zamiast pluralizmu jest cenzura uzasadniana polityczną poprawnością i nazywana dla niepoznaki „autocenzurą”.

    To nie termonuklearne głowice Rosji są dla Polski najpoważniejszym zagrożeniem ale transformująca się już otwarcie w federalne państwo Unia. Szczególnie niebezpieczne jest to, że mieszkańcy starej unii już dawno zatracili zdolność podejmowania racjonalnych wyborów, z jednej strony dla większości z nich migracja z krajów muzułmańskich jest dużym problemem, ale jednocześnie dalej głosują na tych którzy im tych imigrantów sprowadzili. Podobnie jest z federalizacją, prawdopodobnie większość mieszkańców starej unii nie chce wyrzec się swojej narodowej suwerenności ale i tak będą głosować na tych, którzy im tą suwerenność zabiorą.

    Znamiennym jest fakt, że w państwach starej unii realizuje się obecnie program wprost przeciwny od tego realizowanego w Polsce. Na zachodzie walczy się z rodziną, w Polsce się ją wspiera, na zachodzie sprowadza się imigrantów, w Polsce próbuje się ratować demografię w oparciu o rdzennych mieszkańców, w Polsce wprowadza się reformy socjalne, na zachodzie tnie się „socjal” ( może z wyjątkiem wspierania imigrantów).

    Aby nie dopuścić do realizacji powyższego scenariusza Polacy muszą zidentyfikować federalizującą się Unię Europejską jako swojego głównego, jeśli nie jedynego realnego wroga, a to z kolei zależy od tego czy okażą się odporni na pro-unijny przekaz mediów głównego nurtu.

    Polska lokalnym mocarstwem

    To optymistyczna prognoza będąca przeciwieństwem pierwszego scenariusza. Polska byłby na tyle silna by móc, tak jak dzisiaj np. Turcja prowadzić własną politykę w swoim regionie. Do realizacji tego scenariusza niezbędne jest zwiększenie siły gospodarczej i militarnej oraz prowadzenie umiejętnej polityki na arenie międzynarodowej. Państwa starej unii targane licznymi kryzysami osłabiły swoją pozycję tak bardzo, że nie udało się im przeforsować idei „więcej europy „ .Kraje byłego bloku komunistycznego zjednoczyły się i wspólnie przeciwstawiły się tendencjom federalistycznym co doprowadziło do utworzenia unii dwóch prędkości, jednak ta „stara” unia jest w takim kryzysie, że nie jest w stanie podporządkować sobie tej nowej unii „wyszehrackiej”. Nie tylko nie daliśmy sobie odebrać suwerenności ale wspieramy także siły „zdroworozsądkowe” w starej unii.

    Obecnie mimo wściekłych ataków europejskich biurokratów i przychylnych im mediów głównego nurtu, Polska jest na dobrej drodze do realizacji przedmiotowego scenariusza: nasz PKB wzrasta dużo szybciej niż czołowych państw europejskich, korzystamy na taniej sile roboczej ze wschodu podczas gdy stara unia wydaje miliardy na swoich gości z Afryki i Bliskiego Wschodu, zwiększane są nakłady na polską armię. Jesteśmy liderem Grupy Wyszehradzkiej, sojusz z USA ma się bardzo dobrze, a polityka wobec Chin mimo, że umiarkowana jest z pewnością bardzo udana.

    Zagrożeniem dla tego scenariusza jest nagła zmiana koniunktury gospodarczej wywołana kryzysem gospodarczym, takim jak np. w 2008 roku. Pogorszy się wtedy sytuacja wielu osób, a zwłaszcza kredytobiorców hipotecznych, zdesperowani ludzie nie mający „na raty” mogą łatwo uwierzyć, że rozwiązaniem ich problemów jest głębsza integracja europejska, oczywiście będzie to nieprawda , ale jak raz społeczeństwa zgodzą się na „państwo Europa” to później nie będzie już odwrotu. Jeżeli ktoś zechce się wypisać z takiego państwa to czeka go to co Katalończyków: przyjdzie policja, zabierze urny i pobije głosujących.

    PRL 2.0

    To scenariusz najmniej prawdopodobny, zakłada dostanie się Polski pod rosyjską strefę wpływów. Powstałoby wtedy coś co można nazwać PRLem 2.0 lub bis. Ja mogłoby się to stać? Na arenie międzynarodowej głównym oponentem USA są Chiny, a nie Rosja. Aby nie dopuścić do utraty swojej pozycji światowego hegemona w niedalekiej przyszłości USA mogą zdecydować się na konfrontacje z Chinami, a wtedy mogą po prostu „przehandlować” Polskę aby zyskać Rosję jako sojusznika. Hipotetyczną, alternatywną wersją tego wariantu jest sojusz Rosyjsko-Chiński i przy słabości Unii Europejskiej i bierności USA przeciągniecie Polski do Rosyjskiej strefy wpływów, ale jest on skrajnie mało prawdopodobny (państwa te nie umiały się porozumieć już za czasów Mao Zedonga).


    http://finktank.pl/2017/11/16/polska-2050/
  • @Docent zza morza
    Ile Europejczyków kosztują "uchodźcy" ? Załóżmy, że utrzymanie jednego (nieprzystosowanego : nieznajomość języka, brak umiejętności, brak wykształcenia, nieznajomość kultury, tradycji, prawa, obyczajów etc. ) kosztuje europejskiego podatnika 18 000 euro rocznie. Jeśli pomnożymy tę kwotę x 2 mln otrzymamy 36 mld euro. To tylko utrzymanie. Ile kosztuje przystosowanie (nauka języka, nauka zawodu, kursy) ? Drugie tyle ? No więc otrzymujemy 72 mld euro rocznie. Trudno dziwić się, że psom niemieckim i brukselskim (psom, bo ordynarnie obrabowali europejskiego podatnika dokonując KRADZIEŻY ZUCHWAŁEJ, czego w żadnym wypadku nie wolno im było zrobić ; nadużyli władzy realizując swoją obłąkańczą lewacką politykę) kasa skurczyła się i wyją jak opętani o rozlokowanie tego ciężaru także w krajach, które nie chcą obrabować swoich podatników. Mówią ci zachodnioeuropejscy szaleńcy, że "wartości europejskie", że demokracja sracja itd. To nieprawda. Jak nie wiadomo o co chodzi, to o co może chodzić ? Nie o pieniądze ? Dowodem, że kasa w UE skurczyła się znacznie, jest ujadanie brukselskich kundli na Polskę, Czechy, Węgry itd. Czy nie odgrażają się oni, że dadzą Polsce i innym mniej pieniędzy ? Tylko co to za różnica, czy podatnikom polskim, węgierskim albo czeskim odbierze Bruksela, czy ich własne rządy ? No co to za różnica dla podatnika polskiego albo węgierskiego, czeskiego lub słowackiego itd. kto ich obrabuje ? Rządy czeski polski węgierski itd. to, jak się okazuje, nie rabusie, w odróżnieniu od tych zachodnich szaleńców, którym fałszywa filantropia pomieszała się z miłosierdziem. Nie wolno odbierać (kraść) jednym, by dać drugim. Czy to ci obrabowywani obywatele wszczęli wojny, czy politycy ? Kto stoi za wojnami ? Czyje interesy ? Czy to nie np. przemysły zbrojeniowe, setki korporacji produkujące broń ? Kim są zatem ci politycy ? Komu oni służą ? Czy nie są muppetami tych korporacji ? Jeśli tak, jeśli to jest prawda, to są oni przestępcami najcięższego kalibru, to są po prostu zbrodniarze a nie politycy. Zadziwiające, że Niemcy nie wsadzili jeszcze Merkel z jej rządem do więzienia lub wariatkowa. Bo czy to co się dzieje ma coś wspólnego ze sprawiedliwością i rozumem ?
  • @Docent zza morza 16:03:52
    Duduś a UPA: "Ustalono, że potrzebne są kolejne ustalenia".
    Ks. Isakowicz-Zaleski: Prezydent Andrzej Duda okazał swoją słabość i niewiarygodność
    http://prawy.pl/62441-ks-isakowicz-zaleski-prezydent-andrzej-duda-okazal-swoja-slabosc-i-niewiarygodnosc/


    Znany działacz kresowy ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w ostrych i zarazem krytycznych słowach podsumował wyniki wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w ukraińskim Charkowie. Prezydent Duda spotkał się w środę ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, aby m.in. negocjować pozwolenie na ekshumacje. Bezskutecznie.

    W rezultacie rozmów obydwaj przywódcy ustalili, jedynie, że konieczne są dalsze ustalenia, a te prowadzić będą przedstawiciele obydwu państw w randze wicepremiera. – Musi być przywrócona zgoda na ekshumację; uzgodniliśmy z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką, że zwrócimy się do wicepremierów, ministrów kultury o uzgodnienia dotyczące jak najszybszego zniesienia zakazu ekshumacji – powiedział prezydent Andrzej Duda po rozmowie w Charkowie z ukraińskim przywódcą. Jak dodał: – Traktuję to jako pierwszy krok w kierunku przełamania impasu, który powstał ostatnio – podkreślił Prezydent Duda.

    „Komiczne zdanie „Ustalono, że potrzebne są kolejne ustalenia” ukazuje najlepiej porażkę działań Kancelarii Prezydenta RP i MSZ RP na Ukrainie. Zresztą już po raz kolejny. Vide: zakończone fiaskiem wizyty wicepremiera Piotra Glińskiego i ministra Witolda Waszczykowskiego” skomentował ks. Isakowicz-Zaleski na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych.

    „Poza tym, pan prezydent Andrzej Duda przez to, że znów nie uczcił ofiar UPA i nie powiedział prawdy o ludobójstwie, okazał swoją słabość i niewiarygodność” dodał.
  • @Docent zza morza
    Mam w pamięci słowa Schroedera na "Zjeździe Wypędzonych". Kiedy zebrani przyjęli go krzykami i tupaniem, zawołał z gniewem: "Cicho bądźcie! Obiecuję wam, że wrócimy na te ziemie drogą pokojową!"... Niemiecki hegemon. Unia w tym kształcie w przyszłości nie ma żadnej. W chwili przystąpienia Polski do UE mówiłem, że Niemcom nie potrzeba partnera takiego jak Polska. Im potrzeba naszej taniej siły roboczej i bogacenia się naszym kosztem! UE jest projektem niemieckim, w którym dla nas przewidziano rolę eksploatowanej bez litości kolonii. Inaczej dla Niemiec ten projekt nie ma sensu. UE od RWPG odróżnia w tej chwili siedziba centrali (Moskwa-Berlin) z pomocą Brukseli i poziom życia. Natomiast nacisk ideologiczny zaczyna być podobny. Prędzej, czy później, ale nikt tego nie zniesie. Wyjście z eurosowieta to najlepszy scenariusz. Zrozumcie, że UE nie jest na wieki wieków i prędzej czy później się rozleci jak każda organizacja o niepohamowanym rozwoju.
    Unia miała być pokojowym współistnieniem państw narodowych, współpracujących ze sobą na równych zasadach. To coś obecnie jest antyunią i życzę Europie i Polsce, żeby jak najprędzej ten żydolewacki sojuz bis się rozpadł. A myślenie, że Polska zginie jak wyjdzie z Unii to paranoja!!! Polskojęzyczny motłoch, który śmierdzi lenistwem myśli, że szczytem szczęścia jest jałmużna i tylko tego boi się stracić.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031