Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
221 postów 548 komentarzy

Co nam niesie los?

Docent zza morza - Ostrzegam - powielanie kremlowskich majaków akceptuję tylko z dopiskiem "jako rosyjski agent wpływu" - inaczej wypad. O ich metodach, chwytach i argumentach - patrz: http://prognozydocenta.salon24.pl/630598,jak-sobie-radzic-z-ruskim-trollem

Czy imigranta da się w ogóle „zintegrować”? (1)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Skoro nie można być cywilizowanym na dwa sposoby, a pochodzenie etniczne nadal rozstrzyga o szansach życiowych w krajach multi kulti - to należy jak najszybciej zakończyć ten destrukcyjny masoński eksperyment.

Wnikliwi obserwatorzy to od dawna „nie kupowali” propagandy medialnej o zagrożeniu terrorystycznym głównie ze strony nowonapływających do Europy „uchodźców”– podkreślając, że dużo groźniejsi są dziś synowie i wnukowie wcześniejszych islamskich imigrantów.

- =>To nie "uchodźcy są dla nas groźni, ale tu urodzeni "żołnierze Kalifatu"

Ale ostatnio włoski minister spraw wewnętrznych nieco „puścił farbę”, przyznając, że...

"Ci, którzy dokonali zamachów w Europie,

 nie pochodzili z Syrii i Iraku,

 lecz byli synami nieudanej integracji"

- => Jak grom z jasnego nieba

I to jest kluczowa fraza – bo mityczna „integracja” nowoprzybyłych jest współczesną zachodnioeuropejską mantrą i utopią. Bo wszędzie tam lokalni marksiści bohatersko walczą o„integrację imigrantów” [równie bohatersko jak ich dziadkowie i kuzynowie swego czasu „walczyli o pokój”, ;-)]

Bo jednakowe mechanizmy wykluczenia występują we wszystkich krajach „starej Europy”.

Z punktu widzenia danej biurokracji „integracja imigranta” ma jedynie polegać na jego „stanięciu na własnych nogach” –gdy przestaje pobierać zasiłek i zaczyna utrzymywać się z pracy własnych rąk.

A z punktu widzenia imigrantów?

Nie wszyscy z nich są zainteresowani podjęciem pracy, (ani jakąkolwiek inną formą „integracji”) i to jest niezbity fakt. I ci zwykle programowo zadowalają się „okruchami z pańskiego stołu”, latami i pokoleniami żyjąc na zasiłkach (i ew. uzupełniając swe dochody dorywczą pracą na czarno i wszelkim drobnym kombinatorstwem).

Ale co z tymi pragnącymi harmonijnie się wtopić w społeczeństwo swej nowej ojczyzny?

Niestety, oni z kolei zwykle doświadczają upokarzającego i bolesnego odrzucenia – w postaci segregacji i dyskryminacji.

Imigrant - jak każdy człowiek - zwykle chciałby pracy zgodnej z jego kwalifikacjami, potencjałem oraz indywidualnymi predyspozycjami. I początkowo chętnie uczy się języka i równie chętnie korzysta z wszelkich dostępnych sposobności edukacyjnych – z wykształceniem uniwersyteckm włącznie.

Rynek pracy dla imigranta

Ale zwykle czeka go gorzkie rozczarowanie, bo niezależnie od włożonego wysiłku, i tak czeka na niego jedynie rynek pracy „dla imigrantów” – niechciane przez tubylców niskopłatne i ciężkie zajęcia.

Bo takie zwykle są efekty konkurencji o pracę – a gdy o nią ubiegają się zarówno tubycy, jak i imigranci, to łatwo zgadnąć, kto (przy równorzędnych kwalifikacjach) zazwyczaj „lepiej” rokuje i wypada w oczach przyszłego pracodawcy.

Bowiem pokutują nadal doświadczenia lat 60-tych, gdy rozpaczliwie wołano o „ręce do pracy” i przywiezieni w niedzielę wieczorem jugosłowiańscy wieśniacy, rano w poniedziałek byli stawiani przy taśmie produkcyjnej.

I wystarczało, by ich brygadzistami byli krajanie funkcjonujący w roli pośrednika – bo od nich nie wymagano ani umiejętności językowych, ani większych kwalifkacji. I tak narodził się stereotyp imigranta (gastarbeitera) oraz jego roli i przydatności w gospodarce...

A w oczach danej zachodnioeuropejskiej większości wystepują do tego „hierarchie etniczne”, w zależności od odczuwanego dystansu kulturowego i cywilizacyjnego wobec danej grupy – i dlatego łatwiej np. w Szwecji znaleźć pracę nowoprzybyłemu Japończykowi, niż Somalijczykowi, mającemu zbliżone kwalifikacje. A wśród ludzi zatrudnianych naprawdę w ostatniej kolejności – nieodmiennie (czy to w latach prosperity, czy w czasach kryzysu) – i tak znajdą się Irakijczycy.

Jak to się słodko/gorzko żartuje w Szwecji – „Murzyn (Arab) to musi najpierw skończyć szwedzki uniwersytet, żeby zostać dopuszczonym do sprzątania szwedzkich toalet”.

Co gorsza, ta dyskryminacja ze strony pracodawców – w swojej „splendid isolation” zwykle nie dostrzegających jednostki (z jej indywidualnymi przymiotami) ubiegającej się o pracę, a jedynie „przedstawiciela danej grupy”(do której zwykle są oni mniej lub bardziej uprzedzeni) – zbyt często rozciąga się także na dzieci i wnuki tychże imigrantów... także tych nie mających już kłopotów językowych ani obcego akcentu i zwykle mających szwedzką edukację w bagażu. Bo wystarczy, że mają „niewłaściwy adres”...

Posegregowanemu w ten sposób rynkowi pracy towarzyszy bowiem równie posegregowany rynek mieszkaniowy – bo imigrant to zwykle może znaleźć dach nad głową głównie tam, gdzie już nie chcą mieszkać tubylcy.

Getto dla każdego?

I tak powstają getta – gdzie stłoczeni są ludzie ze stukilkudziesięciu państw świata - o niskich dochodach, zwykle traumatycznej przeszłości oraz kiepskich perspektywach na przyszłość - do tego zwykle mniej lub bardziej sfrustrowani swą obecną sytuacją życiową. I to właśnie tam skupiają się też najgorsze szkoły, dodatkowo osłabiające szanse życiowe „drugiego pokolenia imigrantów”. I trzeba niezwykłego samozaparcia, by wbrew tym kłodom systemowo rzucanym pod nogi wyjść na człowieka. I nie można każdego z góry przekreślać, bo wielu to się to mimo wszystko udaje...

Niestety, to zwykle też w tych dzielnicach równolegle rozwija się klasyczna patologia i groźna subkultura – rozkład więzi moralnych i obyczajowych oraz odrzucanie reguł gry wymaganych przez dominującą większość, skutkujące narastającą przestępczością – „od rzemyczka do koniczka”...

A tubylcy też ściągają do własnego getta, odgradzając się dosłownie i w przenośni – tak na na rynku pracy, a szczególnie na mieszkaniowym (podobno już 2% "nowych" na osiedlu rozpoczyna dziką ucieczkę stamtąd) - byle z dala od nowoprzybyłych...

no i gdzie ludzie mają się naturalnie spotykać tak,

by ich osobiste i autentyczne doświadczenia

mogły zastąpić wzajemne stereotypy kulturowe i medialne?

Skąd się biorą „radykałowie”?

Drobne rzezimieszki muzułmańskiego pochodzenia „radykalizują się” obecnie najczęściej w więzieniach, gdyż dopiero wejście na drogę „islamskiego wojownika i służba Allahowi” nadaje ich pogmatwanemu życiu nieco sensu, a im samym wreszcie dostarcza pozytywnej tożsamości.

Dlatego większość młodych islamskich terrorystów „jest dobrze znana policji” danego kraju (z powodu wcześniejszych zatrzymań i szeregu krótkich odsiadek zwykle powodowanych drobnymi kradzieżami, włamaniami, bójkami, napadami, czy też rozprowadzaniem narkotyków).

- => Rekruci państwa islamskiego

Pamiętajmy, że ci z nich, którzy „nie wiadomo dlaczego się zradykalizowali”, są przede wszystkim ofiarami „pomieszania z poplątaniem”, czyli sprzecznych sygnałów kulturowych, gdzie normy i wartości europejskie otoczenia (państwa gospodarza) nieustannie kolidują z muzułmańskim ładem moralnym i społecznym własnego klanu i rodziny oraz wpływami ulicy i własnego podwórka.

image

image

A gangi budowane na „znajomości od dziecka” są zwykle nieprzemakalne dla policji – która w tych dzielnicach „jest głucha i ślepa”, bo świadkowie to też zwykle „niczego nie widzieli ani nie słyszeli”... stąd określenie „strefy no-go”  dla policji, która może te dzielnice sobie patrolować, ale raczej nie są w stanie ich spenetrować.

Pamiętajmy, że islam to nie tylko religia, ale przede wszystkim ekspansywna i agresywna ideologia „zapanowania nad światem i niewiernymi”.

Stąd jej atrakcyjność dla ludzi systematycznie spychanych w Europie na margines... I znakomicie nadaje się również na narzędzie zemsty za ich faktyczne, czy też urojone upokorzenia...

Stąd rosnący w tych dzielnicach klimat zrozumienia dla radykałów islamskich (salafitów), którzy nawet nie wiedzą, że są jedynie narzędziem w rękach banksterskich władców marionetek

- =>Ile jszcze masońskich zamachów przed nami?

- =>Masoneria i FBI za islamskimi zamachami

Ale islamistom (niewątpliwie postrzeganym w gettach Marsylii, Berlina, czy Brukseli jako współcześni odpowiednicy islamskiego „Robin Hooda”) coraz łatwiej przychodzi dziś rekrutacja wszelakich pomagierów – a zaplecza logistycznego grupce islamskich zamachowców z listopada 2015 w Paryżu udzieliło przecież nie więcej jak 200 osób...

Nie można oczywiście tracić z oczu kwestii indywidualnej oceny poczynań każdego człowieka, a egzystencja w etnicznym gettcie nie wszystkich automatycznie skazuje na dożywotni margines społeczny – bo odpowiedzialność za swoje poczynania zawsze jest w Europie indywidualna. Ale faktem jest, że wydobycie się z getta – choć możliwe – wymaga wiele wysiłku i samozaparcia.

Ale nie sposób też nie zauważyć, że tych odrzuconych jest już na tyle dużo, że została przekroczona pewna masa krytyczna...

A stref „no-go” w europejskich miastach przybywa

- =>Spacer po strefach "no-go" w Malmö

Przykład dość infantylnego wyzwania rzucanego „Szwecji” można znaleźć w moim mieście Malmö.

Otóż w tunelu ścieżki rowerowej pod torami kolejowymi, biegnącej z osławionej dzielnicy Rosengård, która dziś ma już 80% imigrantów – a kiedyś tutejsi Polacy nazywali ją „Gomułkowo”, bo głównie tam osiedlali się „marcowi” emigranci, w kierunku miejskiego city, miasto umieściło mozaikę „Zlatans leende” („Uśmiech Zlatana”), na cześć wielkiego syna miasta i dzielnicy (Ibrahimovicia).

A od tego miejsca do podwórka, na którym się on wychowywał jest jakieś 150-200 metrów [kilka lat temu zafundował on tam swoim następcom całoroczne boisko z prawdziwego zdarzenia – wyłożone miękką i przyjazną graczom substancją (bo jak sam mówił – gra w młodości na rozmaitych klepiskach sprawiła, że nigdy nie nauczył się „grać wślizgiem”) oraz wyposażone w profesjonalne oświetlenie.]

A w tym tunelu ktoś regularnie umieszcza w poprzek ścieżki napis i linię odgradzającą „Sverige” od „Rosengård”... kiedyś - dla żartu – było to malowane kredą, ale słyszałem, że ostatnio to już użyto praktycznie niezmywalnej farby... (bo żarty właśnie się skończyły...?)

image

Zlatan: „Możesz opuścić Rosengård, ale Rosengård nigdy nie opuści Ciebie”.

Czy zatem„integracja imigrantów”, poza wyjątkami potwierdzającymi regułę, jest zasadniczo możliwa?

Jedno z praw rozwoju cywilizacji naszego wielkiego rodaka, prof. F. Konecznego twierdzi:                                              

„Nie można być cywilizowanym na dwa sposoby”.

image

Ludzie żyjący w jednorodnej cywilizacji i kulturze, jaką zapewniają nam obecnie państwa narodowe, funkcjonują w miarę harmonijnie.

I dopiero kontakt z ludźmi wychowanymi według innych wzorców cywilizacyjnych i kulturowych, zwykle wyzwala w danej kulturze to, co w niej najgorsze - skrajną nietolerancję.

I tak ludzie „Zachodu” zwykle widzą w „innych rasach” (mając na myśli odmienne kultury) istoty niższe i gorsze, nadające się jedynie do skolonizowania i eksploatacji – i nie trzeba sięgać do hitlerowskich bredni o żydowskich i słowiańskich „untermenschen”, by przekonać się o prawdziwości tego stwierdzenia - wystarczy posłuchać polskich emigrantów...

Bo, wedle „ludów Zachodu”, im dalej na wschód i południe od zachodnioeuropejskiego „centrum Wszechświata”, tym „prymitywniejsze ludy” tam zamieszkują... Ale czy my sami na pewno jesteśmy wolni od tego typu stereotypów...?

Podobnie działa to u muzułmanów – bo w ich mniemaniu to oni "są centrum”, predystynowanym do „nawrócenia” reszty „grzesznego” świata.

I dlatego „integracja imigrantów” w społeczeństwach multi kulti na razie nie jest możliwa – bo nikt z nas nie nabywa utopijnej kosmopolitycznej natury (np. "europejskiej"),  ale każdy z nas nadal czuje się najlepiej "u siebie".

Bo tylko w takim środowisku czujemy się dobrze i naturalnie – stąd tak uporczywe próby odtwarzania tej „normalności i naturalności” pod postacią enklaw etnicznych na emigracji, czy też enklaw quasi wiejskich (np. poprzez uprawianie działki, gdzie można też przysiąść na ławeczce i poplotkować z sąsiadkami) po masowej migracji do miast.

Jak na razie - po kilkudziesięciu latach brutalnej inżynierii społecznej - nadal słabe są przesłanki do wzajemnego traktowania się ludzi odmiennego pochodzenia - po prostu jak ludzi...a nie jak "egzotycznego ufo z innego wymiaru", chociaż w Europie szanse na to są bezporównania większe, niż np. na Bliskim Wschodzie.

Chrześcijaństwo ma bowiem wydźwięk uniwersalny i zasadniczo widzi bliźniego w każdym człowieku.

Ale w sekciarskim islamie i równie sekciarskim judaiźmie "bratem" jest tylko współwyznawca – a jego należy traktować lepiej i całkiem inaczej od „niewiernego”,czy "goja”...

I dlatego kontakt tych dwóch cywilizacji ze światem zewnętrznym od samego początku nacechowany był bezwzględnym konfliktem, podstępem i bezpardonową rywalizacją, a dotąd pobożny i dobroduszny człowiek "wobec swoich", może w każdej chwili zmienić się w naszego krwiożerczego wroga, jeśli tylko nakażą mu to normy jego kultury i cywilizacji.

A jak uczy historia - zderzenia cywilizacji, niestety, zwykle są krwawe.

I dlatego Europa potrzebuje dziś dłu-u-u-u-giej "chwili oddechu" od masowej migracji, by móc uporać się  z problemami, przyniesionymi przez jej wcześniejsze fale...

„Integracja imigrantów” (2) – czyli po co NWO muzułmanie w Europie? – już za tydzień...

KOMENTARZE

  • Nie dalej jak wczoraj stalem w kolejce do kasy w sklepie Walmart( USA)
    Przede mna stala mloda para bialych z dzieckiem. Wygladali bardzo biednie. Na wozku mieli kilka podstawowych artykulow sporzywczych. Na wozku siedziala ich coreczka lat 6-7. Przed nimi stala Murzynka , ktorej kasjerka skenowala towar. Coreczka bialej pary siegnela do polki i wziela torebke czipsow kukurydzianych Doritos. Matka odebrala dziecku i odstawila na polke. Dziecko wzielo Doritos po raz drugi. Ojciec odebral dziecku te czipsy i odstawil na polke. Wtedy Murzynka , ktora stala przed ta para biednych bialych siegnela na polke, wziela te Doritos i podala kasjerce do zeskenowania. Odebrala od kasjerki i dala temu bialemu dziecku. Przez moment byla cisza. Biala pare to zamurowalo ale po momencie zaczeli szczerze dziekowac Murzynce.
  • @Autor
    Żadnego oddechu. Jedynym rozwiązaniem jest eliminacja obcych kulturowo.
    Tymi obcymi - są dotychczasowi Europejczycy. Oni nie są obcy kulturowo. Oni nie mają żadnej kultury.
    W starciu z islamem, który jest kulturą (cywilizacją) , ten bez kultury musi przegrać.
    Przysługuje prawo wyboru najmniej dokuczliwej metody.

    PS. Kolor skóry nie jest wyznacznikiem kulturowym.
  • Multikulti to tylko narzędzie służące do podboju.
    Multikulti to żydowskie narzędzie do podboju świata.
    Narody monolityczne są trudne do podbicia .. bo podbijają je obcy z zewnątrz. Globalna mafia żydowska ma utrudnione zadanie przy przejmowaniu władzy w takim kraju.

    Muiltikulti świetnie się sprawdziło w USA i jest promowane dalej.
    W kraju multikulti nikt nie jest u siebie i każdy uważa że jest u siebie.
    Wszystko jest kwestią interpretacji... to przecież wypisz wymaluj talmudyczny świat. Prawo w talmudzie jest dokładnie takie samo .. tam są zasady wzajemnie się wykluczające oraz jest zasada że każda zasada posiada furtkę do obejścia tej zasady.
    Tak wygląda talmudyczne prawo ... tworzone w krajach podbitych przez globalną mafię żydowską.

    Multikulti jest bardzo podobnym środowiskiem którym można manipulować w dowolny sposób , tyle tam wzajemnie sprzecznych zasad, kanonów, kultur...wierzeń...
    Mając w dyspozycji media można rozgrywać multikulti w dowolny sposób... zawsze znajdując sojuszników.

    Multikulti to żydowski raj.
    Podobnie jak prawo talmudyczne.

    Polska jest ciągle jeszcze narodem monolitycznym choć trwają nieustanne wysiłki by tak nie było.
    Największy żydowski "sukces" to podział (przy pomocy KK i jego ambony) Narodu Polskiego na połowę.. Nieustannie propagowana nienawiść do budowniczych PRLu powoduje podział Narodu na rządzących solidaruchów i wykluczoną większość narodu.

    To zbrodnia przeciw narodowi Polskiemu dokonana w interesie rządzącej Polską globalnej mafii żydowskiej (mafia rządzi rękoma solidaruchów co widać po pełnej zgodności polityki zagranicznej nawet tej całkowicie kompromitującej autorów jak np sprawa otrucia Skripala).

    Media, Multikulti oraz talmudyczne prawe to podstawowe narzędzia globalnej mafii żydowskiej służące do zniewalania całych narodów.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:19:19
    Nie sposób się z Panem nie zgodzić.

    Marksiści kulturowi są tylko o krok od ostatecznego zwycięstwa - stąd ich wycie pod adresem Polski i Węgier będących ostatnimi bastionami normalności w Europie.

    Ale to właśnie od nas rozpocznie się nowy europejski renesans - i tego się oni obawiają...
  • @Oscar 08:10:46
    W pełni zgadzam się z Pańską oceną polityki multi kulti.
    Bo tak właśnie jest...
  • wniosek - integrować łapiąc za "mordę" pracodawców
    Czyli wystarczy dobrze tępić rasizm itp jakoś może obostrzyć dobór kadr ... czyli nie chodzi o to że im się nie chce pracować, im się nie chce pracować poniżej kwalifikacji ... a więc należy krytykować raczej gospodarzy jak gości. Dziwię się tylko, że tak mało tych zamachów jest?
    Czyli że pracodawcy mało że szuje, to jeszcze dyskryminują narody... a nie mówiłem, że to szuje? xD
  • @Docent zza morza 11:13:25
    Polska już przyjęła imigrantów?! Zaskakująca deklaracja szefa MSZ: Przyjęliśmy 2700 migrantów, ale oni nie chcą zostać w Polsce. Kilka dni temu w „Le Figaro” ukazał się wywiad z ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem. Rozmowa była cytowana przez polskie media, ale mało kto zwrócił uwagę na pewien bardzo istotny szczegół, który dopiero teraz zyskał drugie życie. Czaputowicz przypomniał, że Polska przyjęła ponad milion Ukraińców, z których wielu przybyło z Donbasu. I nie byłoby w tym niczego zaskakującego, gdyby nie słowa, które za chwilę dodał szef polskiej dyplomacji. Ponadto przyjęliśmy 2700 migrantów przysłanych przez Europę Zachodnią, ale oni nie chcą zostać w Polsce, gdzie stopa życiowa jest zbyt niska powiedział Jacek Czaputowicz. Czyżby obywatele o czymś nie wiedzieli? "Szanuję też gest otwarcia Angeli Merkel wobec migrantów. Potrzeba jednak czasu, by na taką różnorodność zgodziło się społeczeństwo polskie” Czaputowicz w tym samym artykule.

    Ps...Marszałek Karczewski ponoć nic nie wie o migrantach a minister Czaputowicz o tym mówi i podaje liczbę przyjętych migrantów. Kto kłamie i dlaczego? Albo Czaputowicz kłamie i Polska jest niewiarygodnym krajem albo kłamie PiS i po cichu przyjmuje uchodźców. Nie wierzę Karczewskiemu, bo nawet w rządzie powołano ministra ds. migracji. Daniels też tutaj nie jest przez przypadek a w każdym większym mieście na każdym kroku można już spotkać kolorowych. Karczewski to przygłup. Prezes go nie dopuszcza do najważniejszych informacji. Wie tyle, ile się dowie z TVPiS. Czaputowicz to POgrobowiec Lewartowa alias Geremka żydokomunisty....Widać, że Mossad przejął władze i takie są skutki. Żydzi tak jak Niemcy powinni kandydować w wyborach jako mniejszość narodowa. Nie ukryliby się pod fałszywym nazwiskiem. Żyd Gliński ministrem kultury porażka, Czaputowicz ministrem spraw zagranicznych - porażka. Nikt kto głosował na PiS nie głosował na tych ludzi. Domagam się odpowiedzi na pytanie kto, kiedy i dlaczego przyjął 2700 emigrantów narzuconych przez UE. Czy byłem oszukiwany przez rząd PiS w sprawie przyjmowanie emigrantów. Wysyłam tez zapytanie do Kancelarii Premiera RP w tej sprawie. Ciaput pomylił się 10-krotnie ! Polska przyjęła już ok. 28 tysięcy muzułmanów:

    http://echointernetu.pl/2017/11/10/imigranci-z-krajow-islamskich-juz-sa-w-polsce-te-dane-przerazaja/
  • @Docent zza morza 11:14:41
    Premier lub Prezydent nikt więcej i prosto w oczy Polakom ilu, skąd i kto otrzymał obywatelstwo bez min 10 lat. Kaczyński opowiadał nam przez lata o dumnej i wielkiej Polsce a po nocnych zmianach w grudniu 2017 r. wyłania się coś niezwykle groźnego. Czas nakręcić Nocną Zmianę 2 o zamianie rządu Szydło na rząd Morawieckiego. To taka sama zdrada jak z odwołaniem rządu Olszewskiego!

    "Osoba. która złoży wniosek w Polsce..." więc rozumując logicznie to skoro składa wniosek, to musi się w Polsce znaleźć i być tu zarejestrowana jako "uchodźca". Pojawia się więc pytanie: zatem skąd ta osoba się w Polsce wzięła ? Na jakiej zasadzie tu przebywa? Te wszystkie "wyjaśnienia" jeszcze bardziej pogrążają PiS. Szkoda, że traktują swoich wyborców jak stado baranów. To szczyt kłamstwa! Słowa Czaputowicza są dowodem na to, że jednak coś jest na rzeczy. Czaputowicz wyraźnie powiedział, że wciśnięto nam 2770 imigrantów z Europy Zachodniej a Czarnecki opowiada bajki o repatriantach z Kazachstanu i chrześcijanach z Armenii. Przyjęliśmy z Europy Zachodniej? To stamtąd uchodzą przed wojną? Czyli przyjęliśmy arabusów, którzy są już w eurokołchozie. Azja centralna to...Arabowie czyli Pakistan, Irak, Iran. Przyjmujecie islamskich azylantów inną drogą niż przez UE. Ale przyjmujecie. Rozpatrujecie pozytywnie wnioski o azyl. Czeczenów, czy Pakistańczyków odsyłać, nie ma w tych krajach wojny. Skąd tylu kolorowych i okutanych bab w W-wie, Trójmieście i innych. Komentarz Czaputowicza o zaletach multi kulti to dno. 2700 + rodziny to będzie ponad 12 tysięcy migrantów afrykańskich! Nieważne w jakich "ramach" jest "obraz" tylko co na nim się widzi! Geniusz PJK znów zagrał na "złotym rogu" od dUPY strony. Nierząd PMM rejteruje na całym froncie! PMM to aksamitny majdan dla Sorosa! Coraz więcej kolorowych na ulicach, coraz więcej kebabów, islamizacja Polski idzie pełną parą. Teraz rozumiem, co było źródłem nieustającego uśmiechu Fransa Timmermansa czyli jednak Polska zaczęła przyjmować uchodźców ...Czaputowicz powinien być już na zielonej trawce. Jeżeli nie będzie to znaczy, że mówi prawdę , i to po pewnym czasie się wyda. Ściemniacie aż dym idzie. To była dobra zmiana. Lud głosował głównie przez to na was. Czy Czaputowicz przedstawił dowód o legalnym wjeździe do Polski muzułmanów wepchniętych z Zachodu do PL jako państwa pierwszego przyjazdu spoza terytorium EU. PL nie graniczy z Islamem. A co to jest łgarzu ? Czarnecki, Błaszczak, Brudziński przecież według informacji zawartej na stronie wojewody mazowieckiego to do Polski przyjął on w roku 2017 ok. 6200 imigrantów z państw islamskich. O politycznej proweniencji wojewody nie wolno pisać...
    http://wprawo.pl/2018/01/18/niespodzianka-2017-r-wojewoda-mazowiecki-przyjal-ponad-6-tys-imigrantow-krajow-muzulmanskich/

    PiS importuje islam! Oszuści a co to jest ?


    http://forsal.pl/artykuly/1106318,nepal-indie-bangladesz-w-polsce-gwaltownie-przybywa-pracownikow-z-egzotycznych-krajow.html

    To skąd ich coraz więcej w dużych miastach, czyżby desant nastąpił bez wiedzy rządu? Chciałbym wierzyć, że tak jest, ale kto mi wytłumaczy to nagłe pojawienie się w dużych miastach takich ilość muslimów, beżowych.? Pokażcie statystyki, albo nie, poczekajmy aż same wypłyną i wtedy się pogrążycie na całego. Już wam nie ufam. Minister Czaputowicz to dawny partyjniak Unii Wolności, podobnie jak minister Gliński. Czaputowicz jeździec bez głowy? O ministrze Czaputowiczu, który podziwia zachodnie multikulti, o rzekomym przyjęciu 2700 imigrantów.

    https://youtu.be/gtWpPM4V-2E
    PiS kłamie, pisze o tym Bosak
    https://kresy.pl/wydarzenia/polska/msz-opisuje-jakich-imigrantow-przyjela-polska/
    Jeżeli ktokolwiek będzie naciskał na Polskę w sprawie przyjęcia islamskich emigrantów, a PiS będzie odmawiał, to PiS wygrywa każde wybory z poparciem zbliżonym do 50%. Informacja o naciskach przed wyborami samorządowymi zwiększy frekwencje i poparcie wyborcze dla PiS-u...Dziennikarze i posłowie! Żądajcie w Sejmie szczegółowego zestawienia ilu imigrantów przyjęto, z jakich krajów, jakiego wyznania, gdzie się osiedlili i z czego teraz żyją, czy pracują, czy pasożytują.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930