Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
256 postów 681 komentarzy

Co nam niesie los?

Docent zza morza - Ostrzegam - powielanie kremlowskich majaków akceptuję tylko z dopiskiem "jako rosyjski agent wpływu" - inaczej wypad. O ich metodach, chwytach i argumentach - patrz: http://prognozydocenta.salon24.pl/630598,jak-sobie-radzic-z-ruskim-trollem

Dylemat Europy - czerwona, czy niebieska tabletka na wojnie?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bo codziennie prowadzona jest przeciw nam tajna wojna kulturowo-cywilizacyjna...

Niezbadane są ścieżki i wyroki Opatrzności i czasem trzeba pójść mało prawdopodobnymi i szalenie krętymi drogami, by trafić prosto do celu...

image

Podczas wojny iracko-irańskiej w latach 80-tych ub. wieku obie strony przypisywały sobie tak wielkie i tak nieprawdopodobne sukcesy militarne kosztem sąsiada, że skłoniło to twórców brytyjskiego telewizyjnego programu satyrycznego „Not The Nine O`Clock News” do takiego przesunięcia nazw obu państw na mapie (co wymagało jedynie zmiany jednej litery), że Iran stał się Irakiem i vice versa – Irak Iranem, co elegancko sumowało absurdalność tamtej bombastycznej propagandy.

Podobnie stało się  w ostatnich latach z polityką europejską, gdzie prawica stała się lewicą i vice versa (gdyż "triangulacja polityczna" polegająca na przejmowaniu kluczowych elementów programu przeciwników -  doprowadziła do tego, że po kilku kampaniach wyborczych dawni oponenci, w praktyce - i ku zdumieniu wyborców - zamieniają się miejscami), i stąd politykom blisko do mimowolnych klaunów i komediantów, podczas gdy to"trefnisie" - satyrycy, komicy i kabareciarze - wypełnili powstałą pustkę w życiu publicznym, wchodząc w ich buty i nieraz dostarczając analiz zadziwiających swą trafnością.

image

To ogólne rozchwianie daje się też zauważyć na mapie Europy, bo zamieniając stosowne litery można by dziś spokojnie przesunąć „Za-chód” na wschód i odwrotnie – „Ws-chód” na zachód. Albo "E-ast" zamienić na "W-est", i vice versa....

Ale z przezwyciężeniem wielowiekowych uprzedzeń, stereotypów, obojętności i zwykłego ludzkiego braku zaciekawienia "Zachodu"losem i kulturą ludzi na "Wschodzie" to już tak łatwo nam nie pójdzie ...

image

(należy przy tym pamiętać, że choć Rosja faktycznie leży na wschodzie Europy
- ale tylko geograficznie... - i do "Wschodu Europy"nie da się jej pod żadnym względem zaklasyfikować

- gdyż reprezentuje całkiem odrębną cywilizację - => Turańskie oblicze Rosji)

Ale gdzie tak naprawdę kończy się (i jednocześnie zaczyna się) Europa...?

"I wszyscy posługiwali się tym - niekiedy niewypowiedzianym wprost, ale będącym fundamentem- założeniem, że "my-Zachód" to Francja, Niemcy, Belgia... ale już nie Polska czy państwa bałtyckie. (...)

Warto dużo zapłacić za to, żeby któregoś dnia, w takich - jak wyżej opisana - dyskusjach, zachodni politycy i zachodni wpływowi dziennikarze rozumowali w kategoriach "my-Zachód" rozumiejąc przez to tak samo dobrze Paryż, jak i Warszawę, Bukareszt czy Tallin.
 - = > Gdzie kończy się Zachod 

Powszechny pogląd we Francji jest taki, że Europa kończy się na Niemczech.
Na wschód od nich są kraje, których się nie zna i nie rozumie.

 - = > Dla Francji Europa kończy się na Niemczech

Czyli Europa to dla nich nadal wyłącznie"Zachód", a prawy brzeg Odry to już ..."D-z-i-k-i-e  P-o-l-a"...?

A dotąd to właśnie „Zachód” Europy (+ zamorskie kraje anglojęzyczne, w tym USA) był miarą wszystkiego i  hegemonem, centralą, drogowskazem i wzorcem rozwoju.

A „Wschód”Europyodgrywał rolę ubogiego i nieco zapóźnionego w rozwoju krewnego z b. głębokiej prowincji (co, poczynając od XVI wieku, wynikało ze stopniowego pogłębiania się ekonomicznego podziału kontynentu, - =>  Europejski dualizm gospodarczy)

Ale już tak nie jest...

image

Bo przede wszystkim nadchodzi wielkimi krokami moment końca pouczeń i strofowania  "Wschodu"przez elity zachodnie, które zawsze czuły się zobowiązane do wytykania i korygowania "błędów", nagminnie popełnianych, no, może nie przez "słowiańskich podludzi" - bo to jednak było pewne przegięcie i typowo teutońska finezja - ale przez "kmiotków ze wschodu", to już jak najbardziej...

image

Bo to przecież do nadzoru i dyscyplinowania "młodych wschodnioeuropejskich demokracji" (oficjalnie ten paternalizm jest kamuflowany jako "pomoc ustawowa i konstytucyjna") "Zachód" powołał takie instytucje, jak "Komisja Wenecka" w roku 1990.

A obecnie z pobłażliwością patrzy się tam na masakrowanie demonstrantów na ulicach katalońskich, czy też francuskich miast przez tamtejsze ZOMO - bo "tam przecież przestrzega się prawa", podczas gdy najmniejsze (najczęściej wydumane i rozdmuchane) podejrzenie o "łamanie praworządności i naruszanie wartości europejskich" na coraz wyraźniej emancypującym się "Wschodzie" (ostatnio - w Polsce, w Rumunii, na Węgrzech, czy w Czechach) wywołuje w "europejskich" stolicach i na unijnych korytarzach palpitacje serca, spazmy, wołanie o sole trzeźwiące oraz apele o sankcje...

Równie nerwowe reakcje wywołuje udana wolnorynkowa konkurencja "Wschodu" z regulowanym socjalizmem "Zachodu":

  • - jak np. zamykanie swoich rynków przed firmami ze "Wschodu" (pamiętacie siedmioletni okres karencyjny dla polskich pracowników w Niemczech, lub kłopoty "Orlenu" na tamtejszym rynku? czy też francuskie lamenty i obawy przed "polskim hydraulikiem"?)
  • czy też próby administracyjnego wypierania wschodnich (głównie polskich) firm transportowych z rynku, gdy te okazały się zbyt sprawne i zbyt silne dla lokalnych konkurentów.

Czyli "Zachód" na "Wschodzie" to może robić intratne interesy, ale "Wschodowi" na "Zachodzie"tojuż tego robić nie wolno.

Oj, nieładnie, nieładnie ...i b. krótkowzrocznie, panie i panowie.

A do tego bardzo, ale to naprawdę bardzo głupio...

Czyli okazuje się, że w "unijnej europejskiej rodzinie" nie ma ani "wolności", ani "równości", ani "braterstwa" - ale za to bezapelacyjnie króluje tam "śmierć" (choć ten komponent Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Europejskiej - rozpisanej na stulecia, etapy i pokolenia - jest starannie kamuflowany przed kuszonymi frajerami) - a pierwszą jej ofiarą są złudzenia nowoprzybyłych oraz tamte wciąż gromko deklamowane (ale już dawno  zapomniane) ideały... a docelowo - poszczególne narody europejskie, ich kultura oraz ich państwa.

image

"Za mało czasu minęło. Trudno jeszcze oceniać"- chiński premier Zhou Enlai pytany w 1972 roku o efekty rewolucji francuskiej z 1789 roku... (choć są też opinie, że raczej chodziło mu o efekty francuskiej rewolty roku 1968...)

Ale gdy teraz wychodzi na jaw prawda o starannie zaplanowanej przez "starszych i mądrzejszych"strukturalnej asymetryczności "współpracy europejskiej"oraz rażącej niesprawiedliwości "integracji europejskiej",

nakazującej "tym gorszym" "siedzenie cicho" 

(oraz automatyczne przyklepywanie zachodnich decyzji)

+ łaskawie im przyzwalającej na jednostronne budowanie dobrobytu "tych lepszych"

- to z hukiem powracają "na Wschodzie"demony przeszłości,

z czasów, gdy komisarze jeszcze rezydowali w Moskwie...

Bo jeśli tak naprawdę chodzi tylko o praktycznie kolonialną eksploatację "Wschodu"przez"Zachód", to takie strywializowanie i splugawienie "ideii wspólnej Europy" nieuchronnie musi budzić sprzeciw i spowodować upadek całego brukselsko-parysko-berlińskiego projektu, gdy tylko "Wschód" dokona podobnej zimnej kalkulacjiuznając, że jego dzisiejsze wymierne straty jednak już zbyt boleśnie przewyższają potencjalne przyszłe zyski...

A to chyba nie leży w długofalowym interesie "Zachodu"...,(a do tego coraz bardziej do władzy na "Wschodzie" dochodzi nowe pokolenie - wolne już od postkomunistycznych kompleksów - które na nowo - i tym razem naprawdę po partnersku! - zechce ułożyć wzajemne stosunki).

A taka konieczność nie jest niczym nowym, bo przecież już marszałek Piłsudzki dostrzegał problem, mawiając, że "Zachód jest parszywieńki"...

Ale widać dziś coraz wyraźniej, że oblężony i schyłkowy "Zachód" się mentalnie okopał i nie chce nikogo nowego dopuścić do swojego grona jako pełnoprawnego partnera... ani nie wyraża zgody na jakiekolwiek nowe idee... - tu wystarczy tylko posłuchać dzisiejszych czołowych eurokratów...

image

Jednym słowem  - dziś coraz trudniej dopatrzeć się w poczynaniach "Zachodu" tradycyjnego - w miarę trzeźwego, zawsze cynicznego i aroganckiego, ale raczej twardo stąpającego po ziemi - zachodniego postępowania...

Gdyż oto po pięciu dekadach nieustannego szturmu neomarksistów na instytucje (społeczne, edukacyjne, kulturalne, polityczne i medialne) "Zachodu" pod hasłem „Zdeprawujemy >Zachód< tak, by zaczął śmierdzieć”dopięli oni swego celu i zadufany w sobie i megalomański „Zachód” powoli stał się swoją własną karykaturą, bo umysły jego mieszkańców, chyba już na dobre, zostały zainfekowane przez zaprzysięgłych wrogów naszej kultury i cywilizacji łacińskiej, którzy krok po kroku rozpoczęli jej demontaż - „w interesie rewolucji i uciskanych mas", ma się rozumieć...

image

Kiedyś „Zachód”zdominował nie tylko Wschód Europy, ale i praktycznie cały świat.

A dokonał tego dzięki konsekwentnemu i równoległemu stosowaniu sześciu kluczowych ideii:

  •     zawziętej rywalizacji na każdym polu,
  •     rygorystycznemu posługiwaniu się metodą naukową,
  •     dbałości o prawo własności,
  •     nieustannym postępom w medycynie,
  •     rozwojowi społeczeństwa konsumpcyjnego
  •     oraz swej etyce pracy.

Rywalizacja to decentralizacja życia politycznego i gospodarczego, konkurencja w Europie, która umożliwiła powstanie kapitalizmu i państw narodowych.

Nauka to sposób badania i zmieniania świata przyrody, który w efekcie niósł ze sobą innowacje decydujące o przewadze technicznej i militarnej Zachodu; wszystkie istotne przełomy XVII wieku w matematyce, astronomii, fizyce, biologii i chemii wystąpiły w Europie Zachodniej.

Prawo własności dało podstawę rządom przedstawicielskim i stabilności rozwoju.

Osiągnięcia medycynywydłużyły życie i pozwoliły zwalczyć choroby tropikalne; przełomy w medycynie miały miejsce niemal wyłącznie w Europie Zachodniej i USA.

Społeczeństwo konsumpcyjne – do rewolucji przemysłowej doszło tam, gdzie istniał dostęp do technologii zwiększających produktywność i popyt na lepsze i tańsze towary.

Etyka pracystworzyła moralne ramy społeczeństwu, a bardziej wydajna i intensywniejsza praca połączona z większymi oszczędnościami umożliwiła akumulację kapitału (N. Ferguson, Cywilizacja, Zachód i reszta świata).

I dlatego neomarksiści świadomie wzięli sobie na cel i podkopali na „Zachodzie” właśnie te pryncypia, doprowadzając do masowego zaśmiecenia umysłów poprawnością polityczną i perfidnego zerwania z logiką, zastępując ją myśleniem magicznym – a wtedy stajemy się plastyczni i praktycznie bezbronni, bo nieświadomie dajemy się urabiać i kształtować, tak mieszając skutki z przyczynami, że już nie potrafimy odróżnić swych wyobrażeń i marzeń od rzeczywistości, ulegając do tego negatywnym emocjom, a przede wszystkim - paraliżującemu strachowi – gdyż mając zakodowane niewłaściwe skojarzenia, irracjonalnie i błędnie tłumaczymy sobie zachodzące wydarzenia.

image

Neomarksiści zamierzali również zdemolować wszystkie normalne więzi i relacje społeczne w społeczeństwach zachodnich (między dziećmi i ich rodzicami, stronami rynku pracy, czy też uczestnikami życia politycznego), głównie poprzez:

1 - podważanie wszelkich form współpracy i współdziałania,

2 - rozbijanie poczucia wspólnoty i dzielenie ludzi na antagonistyczne grupy i sekty,

3 - a następnie podjudzanie i szczucie jednych na drugich.

A wedle nestora konserwatywnych filozofów, Rogera Scrutona ("Do Rzeczy" nr 50/2018), kultura stanowi źródło wiedzy moralnej i broni cywilizację przed upadkiem. Cywilizacja bowiem nie jest wartością daną, zastaną i niezmienną, czymś czego nie możemy utracić i co nie może ulec zniszczeniu. Kultura stanowi nie tylko cenną skarbnicę wiedzy, lecz także broń w walce o zachowanie naszego dziedzictwa tożsamości, moralności i naszego celu istnienia. Jego zdaniem bez kultury zachodnia cywilizacja upadnie, tak jak wcześniej stało się z imperium rzymskim.

Technika umożliwia ludziom sprawniejsze działanie, ale to kultura przekazuje im wiedzę o tym, jak działać i co czynić, oraz uczy o znaczeniu naszych czynów. Z tego powodu stanowi nieodłączny element cywilizacji.

Scruton z całą stanowczością odrzuca tezy o równości wszystkich kultur, postulaty zanegowania kanonu literatury czy całkowitego wyzbycia się wartości chrześcijańskich z życia społecznego. (M. Kądzielska, "Scruton kontra liberałowie", s. 76-77)

Natomiast neomarksiści (zwani "kulturowymi") zamierzali dokonać rewolucji na Zachodzie poprzez atak na fundamenty zachodniej kultury.

CDN.

Dylemat Europy 2 - czy detox"Zachodu" jest jeszcze wogóle możliwy?

Dylemat Europy 3 - dwa sorty marksizmu, ale wciąż ta sama trucizna

Dylemat Europy 4 - marksistowski kalifat, czy druga rekonkwista?

Dylemat Europy 5 -  znowu ... "ex Oriente lux"?

KOMENTARZE

  • Docent zza morza
    Jak zawsze 5*****!
  • Docent zza morza
    OCZYWIŚCIE 5*
  • @Autor
    Niech Pan przeczyta moje ostatnie notki.
    Pana wyliczanki wskazują, że nawet pan jest zjudaizowany.
    Chodzi o kwestie własności, czy pracy.

    Pańskie ujęcie - to ślepy zaułek.
  • @kula Lis 68 20:19:50
    Dziękuję i pozdrawiam.
  • @Husky 20:23:07
    Dziękuję i pozdrawiam.
  • dylematy, dylematy
    Przeczytałem dzisiaj w mediach że na najbliższy miting przedstawiciele państw grupy wyszehradzkiej wyjadą do Izraela i tam odbędą się obrady. Well... opadła mi szczęka.
  • Prawko
    Redaktorze Jaroslawie Kurski,...... w związku z wyjątkową aktywnością propagandowo-polityczną po śmierci Pawła Adamowicza oraz kreowaniu teorii dotyczących jego śmierci, przyznaje się obywatelowi stosowne "Prawo Jazdy", które będzie pomocne przy kolejnych akcjach propagandowych.


    https://pbs.twimg.com/media/Dx8rqmoW0AETc5U.jpg
  • @kula Lis 68 20:19:50
    Mieli wsadzać naszych, a wsadzają swoich.

    Miło. - pomyślał Janek, odkładając poranną gazetę.

    https://pbs.twimg.com/media/Dx_NwpFW0AA5Txr.jpg
  • @kula Lis 68 20:19:50
    Jakby Kopacz była jedyną kobietą na świecie i byłbym z nią na bezludnej wyspie to i tak kurwa pozostałbym singlem.

    https://pbs.twimg.com/media/Dx8fwq-WkAE2i61.jpg
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:42:50
    Zobaczymy, czy nie zmieni pan zdania po przeczytaniu całej opowieści...;-)
    Pzdr.
  • @Docent zza morza 20:43:39
    Ja tam nie wiem co te dwa debile biorą, ale musi być mocne.
    Dwie kończące się hieny dziennikarstwa, zakały swojego zawodu. Skompromitowani i kompletnie niewiarygodni w służbie platformianym ideałom będą wciskać jutro kity w gadzinówce.
    Padne ze śmiechu

    https://pbs.twimg.com/media/DyBp2qiWsAUVBKN.jpg
  • @Docent zza morza 21:21:30
    W Gdańsku stoi już kolejka do kiosku po gazetę wyborczą z jutrzejszą bombową rewelacją.
    Widać znajomą twarz
    8-))))))

    https://pbs.twimg.com/media/DyBYsXiWoAwJVyl.jpg
  • @Docent zza morza 21:21:30
    Jakim trzeba być zdemoralizowanym człowiekiem, aby zachowywać się jak "hiena cmentarna"...

    https://pbs.twimg.com/media/DyBl_-2XQAQzuOL.jpg
  • @jan-ruski agent
    Tyle pan docent napisal ze nawet nie prubóje wszystkiego czytac[wyznam szczeze] nic nowego oczywiscie pan docent nie napisal i napisac nie moze co najwyzej lepiej lub gorzej formulujac mysli,jednoczesnie gubiac sens wszystkiego .bo napewno siem pan zgodzi ze aby ogarnac wszystko i dojsc do konstruktywnych konkluzji i postawic diagnoze to nie wystarczy czytac ale miec wolny umysl od tzw uwarunkowan ktore determinoja myslenie i sprowadzaje je do tylko pewnego kregu spostrzegania i wynikajacych z tego propozycji rozwiazan.problemu ludzkiej cywilizacji. Owszem byli mysliciele ktorzy gleboko wchodzili w istote ale dzis niestety niema juz myslicieli tej klasy .niestety tzw indektualisci nie sa w stanie tak radykalnie i tworczo spojzec na swiat. A tak naprawde problem jest latwy do rozwiazania nalezy dokonac analizy systemowej sprowadzajac to wszystko co stworzylismy do prostych modeli by nie zagubic sie wszczegulach. takim wzorcowym myslicielem byl Platon i polecam ci tego klasyka mysli ludzkiej zwlaszca ,,Panstwo,, i tom I gdzie analizuje on miasto w stanie zdrowia i choroby[miasto napelniajace sie cizba i tlumem nie dla potrzeby,ruznego rodzaju udawacze-czyli zbyt rozbudowane potrzeby mowiiac naszym jezykiem jako zrudlo walki i napiec-wojna jako konsekwencja . Taka analize mozna przeprowadzic traktujac wszystko jako energie ,i ludzie doby obecnej wrecz marnotrawia ja bez zadnego pozytku to jest glowny problem cywilizacyjny powodujacy miliony negatywnych skutkow ,sama technika na umiarkowanym poziomie nie jest zla.Np gdyby poddac analizie przemysl motoryzacyjny to mozna by dojsc do wniosku ze zadza tym wszystkim nieerozgarnieci debilei poszlo to juz tak daleko ze ci idioci a za nimi wiekszosc uzytkownikow zapomnieli poco auto zostalo stwozone a przeciez sluzyc ma do ulatwienia zycia i jako srodek niezbednej komunikacji Auto wedlug Szchumachera [ Male jest piekne ] powinno wygladac zupelnie inaczej i projektowane winno byc w oparciu o innezalozenia,przemysl samochodowy to tylko jeden z tysiecy elementow w tym mozu patologi,bo co tak naprawde dal rozwoj technologiczny,tylko i wylacznie to ze olbrzymie masy ludzkie nie musza pracowac a w to miejsce wprowadzono caly obszar patologicznych aktywnosci,wymieniac by dlugo ci ludzie nie twoza zadnych wartosci a caly rozwoj technologiczny jest ustawiony na ich potrzeby, nastepuje zabor i zawlaszczenie calej planety na potrzeby tych pasorzytow ktorzy odchodza od pracy organicznej w kierunku pozornych wartosci tu jest problem, Slowem by dobrze zyc wystarczyla by prosta technika a nie subtechnologiczne kombinaty z ktorych wychodzi produkt np zywnosciowy ktorego nie powinno sie jesc. Oczywiscie ty ,,docent,, bedziesz bronil takiego ogladu swiata bo znalazles sobie jakas nisze pozornych aktywnosci i jakos dychasz,piszac np ze medycyna wydluzyla zycie co jest stwierdzeniem bardzo glupim jak na docenta bo dlugosc zycia wcale sie nie zwiekszyla .Biblia pisana 4 tys lat temu mowi czlek zyje 70 lat jak mocny 80 a dzis nawet znalazlem werset[Ksiega Kaplanska 27-6]ktora mowi cyt ,,, jesli chodzi o ludzi starszych w wieku od 60 lat wzwyz ,,, Tak wiec w taki istotnej sprawie piszesz brednie slowem bez tomografow,szczepionek,medykamentow miliardow [ieniedzy izraelici oni zyli tyle samo co ludzie dzis i to jest wlasne dobry przyklad by wykazac ze pod wzgledm energetycznym niczego zesmy nie osiagneli poza stwozeniem w tym przypadku armi lekarzy ktorzy trwonia te spoleczna energie nie dajac nic w zamian i jest to dobry przyklad na wykazanie zapetlenia z ktorego ty autoze nigdy bys nie wyszedl gdybym nie wskazal ci tej sytuacji jako falszywej patologi ktora stala sie dla ciebie i sporej wiekszosci ludzi jedyna zeczywistoscia w tej Jaskini Platona. Tak naprawde niema rozwiazan bo zbudowalismy zla strukture cywilizacji i musimy brnac robiac kolejne bledy.rozwiazaniem bylby regres i prostota odejscie od duzych systemow,Nikander zucil haslo ze duze systemy sa wydajniejsze nie do konca jest to prawda,owszem sa potrzebne duze systemy np huty bo np model hinski sprzed kilkudziesieciu lat gdzie nawet na wsiach byly male huty nie jest dobrym rozwiazniem. Chodzi wiec o to by byly duze systemy i male ale by ludzie mogli zyc przedewszystkim lokalnie. Im wieksze beda miasta tym ludzkosci bedzie coraz bardziej patologiczna[polecam tu tego Platona] i bez mozliwosci naprawy.
  • OTO ROZWIAZANIE W RAMACH TEGO SYSTEMU ZECZY- NIE MYLIC Z KROLESTWEM BOZYM Z PIERWSZEGO ROZDZIALU KSIEGI IZAJASZAM
    @ Apel do Putina-Rosja powinna pujsc droga Paragwaju
    Rosja ma potencjal odstraszajacy by ludzi aspirujacych do wladzy nad swiatem zniechecic do pruby przejecia i podporzadkowania jej terytorium tak jak robia to z innymi panstwami i narodami . i dlatego Rosja jako jedyny kraj na swiecie moze pojsc droga Paragwaju i ich przywodcow dr Gaspara Rodrigueza de Francia (1813-1840) oraz prezydent Carlos Antonio Lopeza (1840-1862 ktorzy 150 lat temu stworzyli wspaniala alternatywe spoleczna .Jest oczywiste ze dzis zadne panstwo nie odwazy sie na takie eksperymenty poniewaz zostanie najechane i zniszczone tak jak Libia ,Irak,Jugoslawia,i wiele innych.Dlatego Rosja moze powtórzyc ten eksperyment. chroniac go swoim parasolem jądrowym ,to smutne ze panstwo Rosyjskie zeby przetrwac musi posiadac siły jadrowe o potencjale zniszczenia planety ale to na dzis jedyne narzedzie jakie moze uchronic Rosje przed utrata suwerennosci i powstrzymac bankierow Wall Strett i Londynskiego City przed knowaniami i probami wewnetrznego zdestebilizowania Rosji oraz bezposrednia agresja zewnetrzna .Ten potencjal ma narod rosyjski rowniez jako konsekwencja tragicznych doswiadczen jaki ten narod doswiadczyl w ostatnim okresie histori. Droga Paragwaju z calym systemem rozwiazan spolecznych ekonomicznych i finansowych dostosowanych do doby obecnej jawi sie jako jedyna mozliwosc i wzor dla nowej epoki jaka moze zapoczatkowac Rosja dajac przyklad innym naroda . A Putin ma szanse by byc tym mezem opatrznosciowym by zapoczatkowac realizacje tego projektu,historia postawila go w takim miejscu i czasie ktory daje mu szanse na powodzenie wbrew obecnym przeciwnoscia z ktorych najwazniejsza jest obrona suwerennosci i wolnosci Rosji od zachodnich systemow finansowych............................................................................................................................................................................................................................................ Edgar Cayce daje odpowiedź na to niełatwe pytanie, w już tu powołanym Odczycie 3976-29 z dnia 22.VI.1944 roku:

    Z Rosji przyjdzie nadzieja dla świata; ale nie od komunizmu, czy bolszewizmu, nie, ale z wolnej Rosji. Każdy człowiek wtedy będzie żył dla swego współbrata…
    Odczyt 3976-10, z dnia 8.II.1932 roku:
    W religijnym rozwoju Rosji leży nadzieja dla świata. Naród albo grupa narodów, które będą najbliższe w stosunkach z Rosją, mogą żyć lepiej, powoli zmieniając warunki życia na lepsze na całym świecie.

    Nieco potem Cayce powiedział tak:

    Odczyt 452-6, z dnia 29.XI.1932 roku:
    Zmiany nadchodzą, możecie być spokojni, to będzie ewolucja albo rewolucja w ideach myśli religijnej. Podstawy do tego w każdym razie wyjdą z Rosji; to nie będzie komunizm, ale to o czym uczył Chrystus – jego wersja komunizmu.
    nadużycie link skomentuj usuń
    jan 26.01.2019 13:15:07

    @jan
    Przypomne tekst Boguslawa Jeznacha ktory byl inspiracja to takiego zdefiniowania przyszlosci i ewentualnej roli Rosji w obalaniu dogmatu swiata jednobiegunowego jaki chca narzucic swiatu instytucje podporzadkowane Antychrystowi

    Lekcja paragwajska

    Opublikowano: 04.01.2012 | Kategorie: Historia, Polityka, Publicystyka | RSS komentarzy

    Przeczytano 158 razy!

    Jedne historie wbijają nam w pamięć aż do znudzenia, a o innych ani słowa. Tymczasem wobec przygotowywanej agresji na Iran bardzo ważna jest lekcja paragwajska sprzed półtora wieku.

    Państwa nieposłuszne, które wyłamują się z programu światowej oligarchii finansowej, mogą paść ofiarami zaplanowanej agresji z zewnątrz, zwłaszcza, gdyby zaczęły mieć alternatywne sukcesy. Przypadki Iraku, Jugosławii, Afganistanu, Libii, Syrii a także zbliżającą się szybkimi krokami agresję na Iran poprzedza zawsze nawała propagandowa, robiąca wodę z mózgu światowej opinii publicznej, ale dawniej, gdy media i techniki informacyjne nie miały takiego znaczenia jak dziś, nie liczono się aż tak bardzo z tą opinią i nie bawiono w takie drobiazgi. Warto w tym miejscu przypomnieć historię zniszczenia Paragwaju.

    W roku 1846 konsul USA w jednym z państw Ameryki Południowej tak pisał w swym raporcie do Departamentu Stanu: „Jest to najpotężniejsze państwo Nowego Świata po Stanach Zjednoczonych. Ludność jest tu najbardziej jednolita (…) Rząd jest tu najbogatszy ze wszystkich państw tego kontynentu”. Konsul pisał z Asunción, stolicy Paragwaju. W roku 1860 kraj ten był samowystarczalny żywnościowo, miał w całości piśmienną ludność i szybko budował imponujący przemysł. W 1856 roku oddano tam do użytku drugą w Ameryce Południowej linię kolejową. Państwo to stosowało rygorystyczną politykę protekcjonizmu gospodarczego w oparciu o amerykańską szkołę ekonomii politycznej Alexandra Hamiltona.

    Zazdrość sąsiadów i gniew światowej finansjery nie dały na siebie długo czekać. W latach 1865-70 Paragwaj padł ofiara połączonej agresji swoich trzech sąsiadów – Argentyny, Brazylii i Urugwaju, w czasie której wyrżnięto połowę ludności kraju, w tym ponad 80% mężczyzn. Była to niesławna Wojna Trójprzymierza, jedna z najkrwawszych i najbardziej niemoralnych wojen XIX wieku, dla której jedynym uzasadnieniem formalnym była chęć zniszczenia protekcjonizmu gospodarczego i zaprowadzenia wszędzie kolonialnej doktryny wolnego handlu.

    Paragwaj był solą w oku masonerii, która opanowała wtedy prawie całą resztę Ameryki Łacińskiej i stała u kolebki właściwie wszystkich państw powstałych po rozpadzie imperium kolonialnego katolickiej Hiszpanii. Był też przeszkodą dla międzynarodowego kapitalizmu. Niezależny prezydent tego kraju dr Gaspar Rodriguez de Francia (1813-1840) zaprowadził monopol państwa na własność ziemi i monopol handlu zagranicznego, a także całkowicie kontrolował emisję i obieg pieniądza. Zabronił eksportu złota i srebra, co załamało interesy lichwiarzy w Buenos Aires. Zabronił także zaciągania pożyczek zagranicznych. Politykę tę kontynuował kolejny prezydent Carlos Antonio Lopez (1840-1862) oraz syn i następca tegoż – prezydent Francisco Lopez Solano (1862-1870). Kraj bez żadnych długów był też trudno dostępnym rynkiem . Na przywóz wszystkich towarów, które Paragwaj wytwarzał sam, nałożono cło minimum 25%. Ponadto wysokim cłem, zwykle 100% obłożono import wszelkiego luksusu. Bez cła natomiast sprowadzano maszyny i sprzęt inwestycyjny. Za wszystko płacono gotówką i nie zaciągano żadnych kredytów. W dekadzie lat 1840. kraj ten dokonał imponujących inwestycji w infrastrukturze , zbudowano hutę żelaza i stali w Ibicui oraz zakłady zbrojeniowe w Humaita. Położony w głębi lądu kraj miał flotę wojenną i handlową dorównującą jego morskim sąsiadom! Do roku 1855 państwo to osiągnęło nadwyżki w produkcji papieru, farb i barwników, ceramiki, materiałów budowlanych, tekstyliów i nici, siarki, amunicji, kabli, szyn kolejowych itp. Zbudowano sieć telegraficzną i unowocześniono armię dla obrony suwerenności kraju. Z Europy sprowadzano na rządowe kontrakty inżynierów i technologów oraz nauczycieli najbardziej potrzebnych zawodów.

    Carlos Antonio Lopez mawiał o sobie, że jest raczej uczniem św. Augustyna niż przedstawicielem Oświecenia. Kiedy obejmował urząd w 1840 roku prawie 90% ludności nie umiało czytać ani pisać. „Od szkół zacznie się nasza wolność” zapowiedział w inauguracyjnym przemówieniu. Za jego kadencji powstało ponad 500 szkół i bibliotek publicznych, krajowe Kolegium Nauczycielskie, państwowy fundusz stypendialny dla najzdolniejszych studentów wysyłanych na studia do Europy i osobny fundusz dla kontraktowania stamtąd specjalistów, a także fundusz premiowania wynalazców. Już w kwietniu 1830 roku brazylijski konsul w Asunción, Correia de Camara pisał do swego szefa w Rio, że „jedynym sposobem pozbycia się tego powstającego kolosa jest szybka i dobrze skoordynowana inwazja”. Tak też się w końcu stało. Wojna z Paragwajem była najkrwawszym i najbardziej cynicznym ludobójstwem na zachodniej półkuli. Ludność Paragwaju, szacowana na pół miliona jeszcze w roku 1865 wytępiono do stanu 194 000 w roku 1870, z czego tylko 13 000 stanowili mężczyźni, a raczej dzieci płci męskiej, bo tylko 2100 z nich miało ponad 20 lat. Pozostali wyginęli niemal doszczętnie w wielkim zrywie heroicznego i powszechnego oporu do ostatniego żołnierza. Zginęli za sprawę, w którą wszyscy wierzyli i za państwo, w którym chcieli żyć. Wojna Trójprzymierza osiągnęła to, czego „sprzymierzonym” nie udało się osiągnąć inaczej: złamano gospodarczy i wojskowy potencjał kraju i obrócono go w perzynę, zduszono w zarodku niebezpieczny dla innych państw przykład wolności, po to by zaprowadzić jedynie słuszną doktrynę wolnego handlu i demokracji „tak jak w całym cywilizowanym świecie”. Dziś Paragwaj jest więc „wyzwolony” dla międzynarodowego kapitału i gospodarczo zajmuje przedostatnie miejsce w Ameryce Południowej.

    Kiedy słyszymy o okropnych reżimach Łukaszenki, Ahmadineżada, Chaveza lub Assada, a do niedawna także Kaddafiego lub Saddama, posłuchajmy raczej tego, co mają do powiedzenia ci, którzy w tych krajach niedawno byli. Czytałem rzetelną relację z Białorusi na blogu Izy Brodackiej Falzmann i nie jest to pierwsza taka relacja, której ufam. Sam zawodowo często bywam na Bliskim Wschodzie, ostatnio – jeśli chodzi o kraje wymienionych dyktatorów – w dopiero co ubiegłym roku m.in. w Syrii i Iranie, a w 2010 także w Libii (gdzie jeszcze w listopadzie ściskałem przednią łapę Muchomora). Za Saddama mieszkałem krótko w Iraku, wcześniej dość długo w Egipcie. Wszędzie obraz sytuacji był/jest na miejscu o niebo lepszy niż przedstawiany w ramach medialnej nagonki. Powiem tak: rewolucje i zmiany, które tam dziś zachodzą w imię demokracji i wolności, w każdym wypadku już pogorszyły lub wkrótce dramatycznie i na długo pogorszą jakość życia prawie wszystkich mieszkańców, a zapowiadana wojna USraela z Iranem – jeśli do niej dojdzie – zrobi z nim to, co z Paragwajem w wieku XIX.

    Jest zresztą ciekawe, że straszliwa lekcja jaką wtedy przeszedł Paragwaj, i z której się już nie podźwignął, wcale nie była lekcją pierwszą. Wcześniej, w latach 1604-1767 jezuici założyli tam i prowadzili 32 tzw. redukcje paragwajskie, jakby prototyp izraelskich kibuców, w których skupili ok. 300 tys. nawróconych Indian Guarani. Powstało wtedy państwo zakonne o nazwie Chrześcijańska Komunistyczna Republika Guarani (sic!), które było jednym z najciekawszych eksperymentów polityczno-społecznych w znanej historii świata. Niezwykły awans cywilizacyjny, gospodarczy, i duchowo-kulturalny tego państwa i społeczeństwa tak bardzo jednak kłuł w oczy możnych ówczesnego świata, że skończyło się nieomal tak jak w przypadku Wojny Trójprzymierza. Też szykowano inwazję, ale ponieważ chodziło o potężny i wpływowy zakon katolicki, snuto najpierw tak intensywne intrygi m.in. w Watykanie, że ostatecznie zakon jezuitów uległ kasacji, jego paragwajskie państwo rozpadło się, redukcje zniszczono, a Indianie rozpierzchli się, wymarli lub zdziczeli. Jest to jednak temat tak niesamowicie ciekawy, że zostawię go sobie na inną lekcję.

    Autor: Bogusław Jeznach
    Źródło: Nowy Ekran
    download as a pdf file Plik PDF do druku
    nadużycie link skomentuj usuń
    jan 26.01.2019 13:22:48
  • Wisła i kij
    Oo i ten artykuł, a zwłaszcza jego elementy są zdecydowanie obiektywne i prawdziwe. to do mnie przemawia.

    Gratuluje opisu degeneracji świata natomiast dodam od siebie że nie zawrócimy kijem Wisły i to co ma miejsce musi się gwałtownie zatrzymać. Bez tego ta cywilizacja bo przemyslowa i kapitalistyczna przestanie niebawem istnieć ( to dobrze, pytanie w jaki sposob?)

    Czy Technokraci i "siewcy cywilizacji" zrobią to despotycznie i bezwzględnie czy obecny bio-robot znów stanie się czlowiekiem i uczłowieczony wspolnie podejmie walkę z problemami jakie pół-człowiek stworzył przez niespełna zaledwie 100lat zbrodniczej cywilizacji przemyslowej.. To chyba niemozliwe juz wsrod bezuzytecznych elementów maszyny ekonomicznej.


    Problem jest inny to siewcy cywilizacji niszczą biosferę i doprowadzają do takich dramatycznych sytuacji związanych ze srodowiskiem naturalnym, a te bezposrednio deGENeruję żywe organizmy i ludzi.
    Wspolczesny zrewolucjonizowany poł-czlowiek nie jest w stanie juz ani podjać wspolnie walki ze stworzonym problemem przez sztuczny podział ani nawet zlokalizować że ten w ogole istnieje bo nie istnieją indywidualne jednostki lecz stada idiotów.

    Masy są bezuzyteczne i generują tylko zasilanie dla Matrixa, by naprawiać cokolwiek muszą go opuscić, ale trzeba chciec szukać luki w programie iluzji. Do tego potrzeba tozsamosci i indywidualnosci, a nie masowych produkcji i rynków - wszystkiego z ludzmi wlacznie.


    Marksisci antykulturowi to wierzcholek góry lodowej to tak jak Elon Musk i "jego" technologie , ktorych jest on tylko wizytówką bo ktoś nią musi być w świecie podglądu zachodzących dynamicznie zmian technoNIElogicznych.


    Marksisci antykulturowi przygotowali grunt(myslenie plastyczne kosztem logiki) pod miedzy innymi coś co nazywamy dzis 5G w tym całą informatykę oraz technologie i Internet. marksizm antykulturowy obecnie ewoluuje do marksizmu-technokratycznego. Ci ktorzy padli ofiarą marksizmu w tym poprzedniego po przodkach, są dziś ujarzmieni technologią nie potrafiąc ocenić zagrozenia zycia komercją. Technokratyzm to kreatura - połaczenie kapitalisty i komunisty w jeden swiatowy system dozoru.


    Jak wiemy z Historii zadne nagłe i ważne wydarzenia nie zmieniały się od tak i w sposób łagodny.

    DeGENeracja przybrała forme masową (przez cywilizacje przemyslowa i urbanizacje zycia spoleczego) na niebywała skalę. 2-u nożny ssak stracił orientacje w terenie bo porusza się w obcym i sztucznym srodowisku technokratycznym. Jest tylko trybem systemu, ktorego kreują i ktorym kierują "wolne media" oraz branza IT przez windows i Android. Tak się buduje NWO.

    To co ma miejsce to dramatyczna i zabójcza Sodoma i Gomora bez celu dla istnienia.


    To oczywiste że nie broń palna jest tarczą i obroną dla obywateli( to tylko dla przemysłu) , ale ich kultura i wynikajace z niej wartosci. Niszczac ją naród ginie, ale wpierw ginie człowiek, a nastepnie staje się żerowiskiem dla zarłaczy białych.
    Najwiekszym zagrozeniem dla zycia Homo Sapiens na ziemi obecnie jest technologia i to w jakim kierunku się rozwinie i jakie granice(o ile w ogole sa) przekroczy.

    Wystarczy posluchac przecietna wiekszkosc polaków czy słowian ... Ta nowomowa od Gomułki i Plenum PZPR. Oni juz nie istnieją. Zostali zmanipulowani i rozmontowani oraz przygotowani do transportu.

    Majowie, Indianie,Aborygeni i inni w tym Polacy przez zwierzęcość w biologicznym człowieku, istnieć przestali. Taki był ich los!
  • @Husky 21:15:49
    Jej to nawet uchodźca ze spuchniętymi jajami by nie wyruchał, wolałby kozę, kozła albo oślicę, osła.
  • @Stara Baba 20:54:20 mi też opadła, szczęka i gacie z wrażenia.
    Czyżby Izrael należał do Europy? Czy Europa do Izraela? Oto jest pytanie. Eurowizja także odbędzie się w Izraelu. Nie darmo jest mały kneset przy PE w Brukseli.
  • Całość artykulu można streścić w kilku zdaniach.
    Co nie znaczy że artykuł jest niepotrzebny ...chodzi tylko o wyciśnięcie "esencji" z rozbudowanej treści.

    Europa wschodnia dla tzw zachodu czyli krajów historycznie kolonizujących niemal cały glob... jest kolejną blisko położoną kolonią.
    A kolonia to terytorium z którego kolonizator czerpie korzyści na którym się bogaci prawie zawsze kosztem lokalnej ludności.
    I ta konstatacja tłumaczy wszystko całe zachowanie się zachodu w stosunku do Europy wschodniej.
    Solidaruchy (oraz KK) w tym kontekście to kolaboranci okupanta.
    Jest dzisiaj dwóch a właściwie trzech kolonizatorów..
    Żydostwo amerykańskie (kolaborant to PIS), żydostwo niemiecki (kolaborant to PO i przystawki) i Watykan (kolaborant to PIS)
    PIS jest w istocie koalicją żydowsko Watykańską).

    Europa wschodnie w tym Polska została najzwyczajniej w świecie skolonizowana przez tzw zachód za sprawą lokalnych zdrajców oraz mas pożytecznych idiotów a wszystko z solidarności i spod ambony.

    To cała i w istocie prosta prawda o wydarzeniach od 1980r do dzisiaj.
    Jaruzelski bronił Polski przed kolonizacją a solidaruchy parły z całych sił (na zlecenie tzw zachodu) do tej kolonizacji.

    To samo dzisiaj robią "solidaruchy" z Wenezueli, niedawno robiły "solidaruchy" z Ukrainy czyli banderowcy.
    To wszystko pożyteczni idiocie oraz wmieszani między nich zdrajcy.
    A cel jest taki sam.. skolonizować przejąc zasoby czerpać korzyści...
    a los skolonizowanego narodu jest bez znaczenia ...aż do momentu gdy naród zacznie się buntować,,,ale kolonizatorzy wiedzą jak tłumić bunty ...
    tyle buntów w koloniach stłumili że wiedzą (trzeba krwawo..a przywódców wymordować.. to "demokratyczny" standard zachodnich "demokracji")
  • @Husky 22:42:28
    Przypadkiem tam się znalazł, jak w Gdańsku.
  • @Husky nareszcie Izba Dyscyplinarna działa! Brawo!
    Rozbiła auto po pijaku. Sędzią nie będzie. Sędzia Beata B,. która w 2017 r. spowodowała wypadek drogowy, jadąc samochodem pod wpływem alkoholu, została ostatecznie usunięta ze stanu sędziowskiego. Dziś Sąd Najwyższy oddalił apelację obrońcy obwinionej sędzi w postępowaniu dyscyplinarnym w tej sprawie.
    W uzasadnieniu orzeczenia sędzia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego Adam Tomczyński podkreślił, że "sędziowie muszą być nieskazitelną grupą zawodową". "Jeżeli mamy do czynienia z sędzią wydającym wyroki w imieniu Rzeczypospolitej, to jakiekolwiek przewinienie o charakterze umyślnym i jeszcze związane z alkoholem musi prowadzić do wyeliminowania takiej osoby spośród sędziów" - zaznaczył. W maju 2017 r. sędzia Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich Beata B., jadąc samochodem w Chorzowie, nie zatrzymała się przed znakiem "Stop" i zderzyła się z prawidłowo jadącym oplem. Badanie alkomatem wykazało że, B. miała 2,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Krótko po kolizji sędzia została odsunięta od wykonywania czynności służbowych. Prezes Sądu Okręgowego w Katowicach wystąpił też o podjęcie wobec niej czynności dyscyplinarnych. W październiku 2017 r. B. została zawieszona w czynnościach służbowych; zmniejszono jej również pensję o połowę. W marcu ub.r. Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Katowicach usunął ją ze stanu sędziowskiego. Obrońca sędzi odwołał się do tego orzeczenia do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Tym samym wyrok się nie uprawomocnił. Dzisiaj trzyosobowy skład Izby Dyscyplinarnej rozpoznał odwołanie w tej sprawie. W odwołaniu obrońca przekonywał, że obwiniona sędzia cierpi na chorobę psychiczną wywołaną spożywaniem alkoholu i nie była w stanie samodzielnie rozpoznać swojego postępowania. Według obrońcy, okoliczności te nie pozwalają na stwierdzenie odpowiedzialności sędzi. Obrona złożyła też wniosek o przeprowadzenie dodatkowej opinii psychiatryczno-psychologicznej. Sąd Najwyższy oddalił jednak wniosek obrońcy. "Wniosek o przeprowadzenie takiej opinii nie mógł być uwzględniony, bo opinie takie już zostały przeprowadzone" wskazał sędzia. Ostatecznie Sąd Najwyższy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok sądu dyscyplinarnego w tej sprawie. "Mimo, że nie ma wyroku sądu karnego to materiał dowodowy jest całkowicie wyczerpujący. Opinie psychiatryczne i psychologiczne nie budzą żadnych wątpliwości sądu i nie budzi także żadnych wątpliwości stan faktyczny, czyli to, że była już pani sędzia była po alkoholu, prowadziła samochód i doprowadziła do wypadku drogowego o dość poważnych następstwach" uzasadnił sędzia Tomczyński. Jak dodał, "takie osoby nie powinny w ogóle orzekać i podejmować jakichkolwiek decyzji w sprawie". "Nawet jeśli byśmy uznali, że doszło do choroby psychicznej sędzi wywołanej alkoholem, to w dalszym ciągu taka osoba orzekać by nie mogła" zaznaczył sąd.
    W sprawie wypadku spowodowanego przez sędzię Beatę B. toczy się postępowanie prokuratorskie. Nadzoruje je Prokuratura Krajowa.
    Kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości jest przewinieniem dyscyplinarnym będącym jednocześnie przestępstwem. Przed reformą wymiaru sprawiedliwości tego typu sprawami w I instancji zajmował się Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym.
    https://niezalezna.pl/256519-rozbila-auto-po-pijaku-sedzia-nie-bedzie#komentarze
    Ps...[W odwołaniu obrońca przekonywał, że obwiniona sędzia cierpi na chorobę psychiczną wywołaną spożywaniem alkoholu i nie była w stanie samodzielnie rozpoznać swojego postępowania. Według obrońcy, okoliczności te nie pozwalają na stwierdzenie odpowiedzialności sędzi. Obrona złożyła też wniosek o przeprowadzenie dodatkowej opinii psychiatryczno-psychologicznej.] Ten "obrońca" ją tylko pogrążył, bo jak chora według niego psychicznie osoba może być sędzią i wydawać wyroki? psychol nie może sprawować funkcji publicznych.
  • @Husky
    2.4 w wydychanym powietrzu, we krwi to ok.3! Była zdrowo narąbana jak na kobietę, prawie nieprzytomna, ponoć z pracy wracała. I ona w takim stanie wyroki wydawała. Jeszcze jest do wyrzucenia następna z 2.8 w wydychanym, we krwi to ponad 3.5, co ponoć do pracy jechała, śpieszyła się i płot z drzewem zaliczyła, ze Śląska. Tylko, że ona teraz od ponad 2 lat "choruje".
  • @kula Lis 68 12:01:50
    Ciekawe że prawie wszyscy z "elyt" złapanie na przestępstwach nagle "chorują".. co oznacza że zamrażają "status quo" przeciągają sprawę uciekają od odpowiedzialności.. i jako "niekarani" pobierają swoje gigantyczne (bo to "elyty" pensja..

    .. i nikt nie weryfikuje ich choroby .. nikt nie ściga lekarzy za wystawianie lewych zwolnień dla "elyt" ...
    A procedura jest prosta ...zwolnienie lekarskie skorelowane z popełnieniem przestępstwa jest na 90% lewe okolicznościowe..a nie chorobowe..
    Jak zwolniony wcześniej chorował na tę chorobę to ok lekarz jest czysty ale zwolniony musi zostać wywalony z pracy bo pracował w stanie nie nadającym się do pracy co orzekł lekarz dający mu zwolnienie.

    A jeżeli delikwent nagle zachorował na coś n co przedtem nie chorował
    to trzeba delikwenta zdiagnozować w innej placówce i jako okaże się że zdrowy to lekarz wystawiający zwolnienie powinien dostać zakaz wykonywania zawodu... a zwolniony za symulowanie dodatkową karę najlepiej więzienia od zaraz by dalej nie mataczył.
    a jak umiejętnie symuluje (typowe to bóle kręgosłupa bo trudno je obiektywnie zdiagnozować) to wykrywacz kłamstw i do pierdla za kłamanie pod przysięgą.

    Procedury proste i skuteczne...
    To że solidaruchy ich nie stosują oznacza że są do cna zdegenerowane, skorumpowane.

    To kłuje w oczy te lewe zwolnienia "elyt" złapanych na przestępstwie.
    To forma mataczenia i najprościej takiego natychmiast zapuszkować i otoczyć więzienną opieką zdrowotną.
    Takie decyzje powinny wydawać sądy natychmiast.
    Jak ma sprawę a nagle jest chory to będzie chorował w więzieniu.
    a służby więzienne będą decydowały czy może być przesłuchiwany czy nie,, czy może uczestniczyć w procesie czy nie..

    To najprostsza procedura.
    To że nie jest stosowana świadczy o jakości prokuratury i "nadzwyczajnej kasty".
  • @Oscar 12:48:37
    .. dopowiem .. w takim przypadku ucieczka w chorobę.. oznaczała by wprost natychmiastowe więzienie i leczenie w pierdlu...(państwo przejmuje natychmiast opiekę nad takim "chorym").

    i.. "okolicznościowe" choroby by natychmiast się skończyły...

    Ta metoda powinna być zapisana w jakiejś ustawie jako obowiązująca... automatyczna..

    z drugiej strony wtedy przestępstwa popełniali by ludzie chorzy których nie stać na leczenie... ale przy pełnym systemie ubezpieczeń zdrowotnych nikt nie miałby takiego interesu... poza bezdomnymi..
  • @Oscar 12:55:59
    Tak być powinno a nie jest. Patrz "psia" grypa/policja/bezkarni, nauczyciele "chorujący" na zawołanie lewaka Broniarza także, etc..etc..
  • @kula Lis 68 12:59:56
    no wiem...
    staram się pokazywać proste mechanizmy zaradcze...
    to na przyszłość gdy Polska będzie wolnym krajem..

    a bezczelność nauczycieli przechodzi wszelkie granice...
    lekarzy do pierdla a nauczycieli na bruk ... jaki oni dają przykład dzieciom...
    (zakłamania, oszukiwania, łamania prawa..) na bruk i zakaz wykonywania zawodu.
    Strajk rozumiem ale "choroba strajkowa" to poważne przestępstwo.
  • @Oscar 13:31:19
    Macie, koledzy, absolutną rację - "epidemia L4" jest karygodna i świadczy o skali deprawacji "czecioerpowych elit" - policja, nauczyciele, pracownicy sądów (+ lekarze!) ordynarnymi, pazernymi oszustami i drobnymi kanciarzami?

    Tak nisko ci ludzie upadli...

    A co najgorsze - wogóle im nie wstyd i nie mają sobie niczego do zarzucenia...

    Ale niemal na pewno w niedzielę będą, jak zawsze, w swoim kościele.

    Z takimi zdemoralizowanymi, postperelowskimi "kadrami" ciężko będzie walczyć o moralną odnowę Europy...

    I tylko w młodych nadzieja...
  • @Docent zza morza 20:15:50
    Młodzi już też są zdemoralizowani, większość to już przygłupy z nic nie wartymi dyplomami. Przykładów aż nadto, nie chce się już ich wymieniać. To stracone już dla państwa co najmniej 2 pokolenia. Czarno widzę przyszłość polski z takimi kadrami.
  • @Oscar 13:31:19
    Niestety funkcjonariusze policji /a także innych służb/ nie podlegają pod kontrolę ZUS. Kontrola zwolnień lekarskich policjantów określa Art. 121e. Ustawy o policji. Z nauczycielami, etc..to możliwe.
  • @Docent zza morza 20:15:50
    Młodzież Wszechpolska i Ruch Narodowy chcą delegalizacji Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. „PiS do tej pory ich nie rozliczył”

    https://nczas.com/wp-content/uploads/2019/01/schetyna_po_platforma_obywatelska_delegalizacja_nczas.jpg

    https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/50874072_313888429247530_7369653161079865344_n.png?_nc_cat=107&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&oh=60e86aa6db15044d4d4e12094a047d3e&oe=5CFE6F82


    Młodzież Wszechpolska i Ruch Narodowy złożyły wniosek o delegalizacje Platformy Obywatelskiej oraz Nowoczesnej. Argumentują to „ogromną ilością afer” oraz sianiem nienawiści. Młodzież Wszechpolska poinformowała na swoim Facebooku, że „razem z Ruchem Narodowym, złożyliśmy dziś wniosek do prokuratury o delegalizację Platformy Obywatelskiej oraz Nowoczesnej”. Ogromna ilość afer, w których brali udział przedstawiciele wspomnianych partii politycznych, ewidentnie szkodliwe względem Polski działania, niegospodarne zarządzanie instytucjami państwowymi, oraz represje względem przeciwników politycznych – tak wygląda działalność wspomnianych ugrupowań. Sposób ich funkcjonowania niejednokrotnie wyczerpywał znamiona przestępczości zorganizowanej – napisano w komunikacie. Niebawem rozpoczniemy akcję platforma nienawiści, pokazującą na konkretnych przykładach prawdziwą nienawiść w wydaniu Platformy Obywatelskiej oraz próby niszczenia życia ludziom, niezgadzającym się z polityką wypomnianej partii napisali Wszechpolacy. Warto zaznaczyć, że rząd Prawa i Sprawiedliwości do tej pory ich nie rozliczył! Działania obecnej władzy ograniczają się jedynie do szumnych zapowiedzi pomagających w zbijaniu kapitału politycznego podkreślono. Informacja nie pojawiła się obecnie na profilu partii Ruch Narodowy. Liderzy ugrupowania również nie odnieśli się do tej wiadomości.

    Źródło: facebook.com
  • @Docent zza morza
    https://nczas.com/wp-content/uploads/2019/01/georgette_mosbacher_nczas.jpg


    Ambasador Mosbacher żąda archiwów IPN dla Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie? „Padają groźby, że nie powstanie Fort Trump, jeśli pewna pula archiwów nie zostanie przekazana do USA”. Ambasador USA, Georgette Mosbacher, żąda dostępu do archiwów IPN. Ma się spotkać w tej sprawie z Jarosławem Szarkiem, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej. Grozi, że w przypadku odmowy „Fort Trump” nie powstanie. Ambasador Mosbacher chce aby pełny dostęp do archiwów Instytutu Pamięci Narodowej otrzymali przedstawiciele Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Padają też jednak słowa o „przekazaniu” części zbiorów IPN. Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu podjęło wczoraj uchwałę, z której wynika, iż kierownictwo IPN chce wyrazić na to zgodę.


    http://nczas.com/wp-content/uploads/2019/01/uchwa%C5%82a-IPN.jpg

    Informację ujawnił dziennikarz Polskiego Radia Rafał Dudkiewicz. Z wizytą do Prezesa IPN wybiera się się Pani Ambasador USA Georgette’a Mosbacher. Chce rozmawiać o archiwach. Padają groźby, że nie powstanie Fort Trump, jeśli pewna pula archiwów nie zostanie przekazana do USA. Więcej o tym w najbliższym. Jak twierdzi, że szczegóły tej sprawy zostaną ujawnione w poniedziałkowym wydaniu programu „Warto rozmawiać”. Twierdzi też, że największym problemem jest aneks do obecnie obowiązującej umowy jakiego domaga się ambasador Mosbacher. Żeby można było sfałszować historię, Padają też jednak słowa o „przekazaniu” części zbiorów IPN. Brak dowodów łatwiej kogoś oskarżać ustawa (447).

    https://nczas.com/2019/01/30/ambasador-mosbacher-zada-archiwow-ipn-dla-muzeum-holocaustu-w-waszyngtonie-padaja-grozby-ze-nie-powstanie-fort-trump-jesli-pewna-pula-archiwow-nie-zostanie-przekazana-do-usa/


    Ps...Oj będzie sromotnie w wyborach. Ta pani jest szantażystką, Najpóźniej jutro, powinna opuścić nasz kraj na zawsze. Ale tak się dzieje w normalnych państwach, a tu chuj dupa i kamieni…kupa! Chcą na nowo napisać historię NASZYCH! ziem i tak zmanipulować dokumentami, że za chwilę będą udowadniać, że to my jesteśmy gośćmi w ich "kraju"!? To oszuści od zawsze i na oszustwie zawsze bazowali! Nie tak dawno był art. że niby im ciasno w ich Izraelu, to szukają "poszerzenia" swojego państwa dla swoich!? Chcą pewnie tych wszystkich dokumentów które ukazują żydów w złym świetle jako morderców Polaków. Takie niewygodne fakty mogły by być przeszkodą w dojeniu kasy przez przedsiębiorstwo holokaust, no bo jak biedni żydzi i mordercy. Kiedyś prof. Kulesza "wypożyczył" 40 000 oryginałów fotografii o zbrodniach niemieckim Niemcom, do dziś nie oddali. Może to Amerykanie by przekazali kopie archiwalne AK, Rządu Emigracyjnego , raportów Karskiego i Nowaka Jeziorańskiego, śmierci gen. Sikorskiego, Wieniawy Dlugoszowskiego, mordu KATYŃSKIEGO, tajne dokumenty z Konferencji w Teheranie i Jałcie…itd itd itd.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031