Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
268 postów 758 komentarzy

Co nam niesie los?

Docent zza morza - Ostrzegam - powielanie kremlowskich majaków akceptuję tylko z dopiskiem "jako prorosyjski troll" - inaczej wypad. O ich metodach, chwytach i argumentach - patrz: http://prognozydocenta.salon24.pl/630598,jak-sobie-radzic-z-ruskim-trollem

Odbieramy emigrantom prawo głosu w Polsce?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

I czy naprawdę warto dla tego złamać konstytucję?

image

Pojawiają się czasem głosy, że polonusi mieszkający za granicą na stałe (lecz dysponujący nadal polskim obywatelstwem), jak i osoby z kraju przebywające tam czasowo na przedłużającej się emigracji zarobkowej - nie powinni mieć prawa głosowania w polskich wyborach – no, chyba, że osoby te płacą podatek dochodowy albo co najmniej podatek gruntowy w kraju. 

No bo co oni tam mogą wiedzieć o bolączkach rodaków żyjących w kraju? 

Pomijając już samą absurdalność takiej niekonstytucyjnej dyskryminacji (bo prawo wyborcze m.in. jest „powszechne” – czyli organizuje się komisje wyborcze niezależnie od liczby wyborców ani spodziewanej frekwencji - nawet w instytucjach zamkniętych, typu zakład karny, statek handlowy, czy placówka badawcza zagranicą) - to wprowadzanie jakichkolwiek kryteriów różnicujących wyborców jest równią pochyłą, cofającą nas prosto do początków XIX wieku. 

No, bo gdzie się wtedy zatrzymać…? 

  • „Jeden wyborca – jeden głos”? („No bo jak tu zrównywać profesora z menelem spod budki z piwem…?”) 
  • „Tylko podatnicy mogą głosować?” 
  • „Tylko mężczyźni?” 
  • „Tylko kobiety?” 
  • „Tylko dzieci i młodzież?” 
  • „Zabrać prawo głosu emerytom?” 

Itd. 

Bo choć analizy i racje indywidualnych wyborców to raczej nikomu nie zaimponują, to jednak emanacja zbiorowej woli i mądrości narodu pod postacią parlamentu zwykle dość dobrze odzwierciedla jego preferencje oraz aktualny stan świadomości, bo "ogół zwykle zbytnio nie wie czego chce, ale doskonale wie, czego nie chce"...                                   

image

I dlatego każdy obywatel polski ma prawa wyborcze – koniec, kropka. 

A w dodatku ten przebywający lub mieszkający zagranicą musi zdobyć się na ekstra wysiłek, jeśli chce z nich skorzystać – bo musi się ekstra rejestrować przed każdymi wyborami oraz zwykle ma do pokonania spory dystans do lokalu wyborczego, gdzie nierzadko musi odstać swoje w niebywałych, czasem i kilkugodzinnych kolejkach.

I może, w takiej sytuacji, jego głos powinien liczyć się podwójnie? A może i potrójnie… ???  ;-) 

image

Bardziej szczegółowe zagraniczne wyniki tegorocznych wyborów sejmowych = > Głos Polonii

Można tam sobie kliknąć w mapkę i dotrzeć w ten sposób do każdej, nawet najmniejszej komisji wyborczej. 

A emigranci mogą głosować jedynie w okręgu Warszawa Sródmieście - stąd wynik zawsze jest przesądzony, bo to przecież bastion platformersko-lewicowy. I pewnie dlatego wielu emigrantów z góry "odpuszcza sobie"  udział we wszelkich wyborach sejmowych...

A i frekwencja, jak zawsze, nie powala i tym razem - ledwie ponad 314 tysięcy głosujących na całym świecie. 

I POKO wygrywa tam ze Zjednoczoną Prawicą – 39 do 25 procent. 

„Europa”  generalnie dla platformersów, ale „Ameryka”   dPIS-u. Dlaczego? 

Pokuszę się o własną interpretację. 

Otóż wydaje mi się, że emigranci zwykle głosują (jak już zdecydują się głosować – a nie wiemy, czy ich głosy są reprezentatywne dla całej polonijnej populacji w danym kraju – bo z uwagi na wspomniane utrudnienia są to osoby wyjątkowo zdeterminowane i zmotywowane) podobnie jakby głosowali w kraju. 

W „Europie”  to głównie osiedlają się oraz wyjeżdżają do pracy zarobkowej osoby z większych miast oraz z północno-zachodniej Polski – mateczników Platformy? 

„Ameryce”  dominują natomiast osoby z Małopolski i Podkarpacia – czyli bastionów PIS-u? 

I odzwierciedleniem tych trendów są wyniki wyborów? 

Ponadto do wyborów zagranicą (podobnie jak i w kraju) idą tylko ci najbardziej zmotywowani i świadomi wagi swego głosu - np. w rekordowej słoikowo-lemingowej gminie z aspiracjami, czyli w warszawskim Wilanowie - mamy 85% frekwencji i miażdżącą przewagę Platformy.

A w tradycyjnie "pisowskich bastionach" lubelskim (58%), podkarpackim (58,5%), świętokrzyskim (57,7%), czy podlaskim (57%) - frekwencja wypadła poniżej ogólnokrajowej (61,7%), podczas gdy w większych miastach wyniosła ona 71,7%.

P.S. "Drobny szczegół" – dla milionowej rzeszy obywateli polskich w Wielkiej Brytanii zorganizowano aż 53 lokale wyborcze, a dla ponad 90-tysięcznej szwedzkiej Polonii – ledwie trzy, w tym aż dwa w Sztokholmie. 

A odległości w obydwu krajach są przecież nieporównywalne. 

I na Wyspach głosowało w sumie prawie 89 tysięcy osób, a w Szwecji nieco ponad 6 tysięcy. 

Co prawda ludzie z południowej Szwecji mogli się pofatygować do Kopenhagi w Danii (gdzie głosowało w sumie prawie 5 tysięcy osób – a „Lewica”  o mały włos nie wygrała tam z POKO – co chyba jest pokłosiem siły i liczebności kolejnego już pokolenia kręgów „emigracji marcowej”?) – ale to nadal dość męcząca, kosztowna i czasochłonna wyprawa. 

Te kwestie poruszano jeszcze przed wyborami = > Polacy w Malmö mają żal i problem

Zresztą „Lewica”  generalnie uzyskała zagranicą dużo lepszy wynik niż w kraju – prawie 21%. O czym to świadczy? Mamy tam aż tylu peerelowskich beneficjentów (oraz ich potomków), którzy mogli emigrować przed ’89 rokiem i którym serce szybciej bije na widok Czarzastego? Czy aż tak wielu urzeczonych "postępowością"  i "europejskością"  Biedronia i Zandberga?

Bo w"Ameryce"   to już "Lewica"  raczej cienko przędła - ledwie 8% w Kanadzie i tylko 9% w USA - przy ponad 50-procentowym tryumfie PIS w obu krajach.

A jeśli chodzi o kwestię ogólnej dostępności lokali wyborczych, to dostrzegam tu niepokojący i dobrze wszystkim znany z kraju trend – skoro tak mało osób korzysta z bardzo niedogodnych rozwiązań, to jak im to jeszcze bardziej utrudnimy, to skorzysta z nich jeszcze mniej i wtedy będziemy spokojnie mogli taką „nikomu niepotrzebną działalność”  zlikwidować.  

I w całej Szwecji przy okazji następnych wyborów zorganizujemy np. tylko jeden punkt wyborczy w Sztokholmie? Bo to przecież jest wielkie miasto, mające do tego młody i wykształcony elektorat...? ;-)

Bo w roku 2015 zagranicą zwyciężyła Zjednoczona Prawica, więc w tym roku "geremkowska korporacja" w MSZ dała znowu o sobie znać...?

  • Myślę, że można by na próbę przetestować zagranicą głosowanie elektroniczne, z wykorzystaniem profilu zaufanego i stosownych zabezpieczeń.  
  • Albo przywrócić możliwość głosowania korespondencyjnego (a któż to podszepnął władzom jego likwidację?)?
  • A gdyby do tego stworzyć odrębny okręg wyborczy tylko dla Polonii, tak by jej głosy nie rozmywały się w postpeerelowsko-resortowym Sródmieściu Warszawy? Skoro mniejszość niemiecka ma prawo do własnego posła w sejmie...?

Ciekawe, jak by wpłynęło na frekwencję i wyniki? 

Bo głosy emigrantów - w wyniku całego szeregu okoliczności, na które nie mieli wpływu - mają dziś jedynie wymiar symboliczny – bo jest ich stosunkowo niewiele i rzadko mają przełożenia na wyniki - ale siłą narodu są przecież jego symbole oraz imponderabilia.

Dlatego nawet nie próbujmy odebrać im tego prawa… 

Bo mimo wszystkich praktycznych trudności, to w tym roku liczba wyborców zagranicą zwiększyła się proporcjonalnie bardziej, niż przyrost frekwencji w kraju (ze 175 tys. w roku 2015 do ponad 314 tys. obecnie).

Rok 2015:

= > GŁOSY POLAKOW ZAGRANICA 

Rok 2019: 

image

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Od kiedy PiSior przejmują sie obecną konstytucją?
    Należy ponosic konsekwencje swoich czynów. Prawo głosu powinni miec ludzie będący obywatelami polskimi, a jednocześnie płacący w Polsce jakiś podatek bezpośredni (dochodowy albo gruntowy). Inaczej dyskryminują takich jak ja, który partycypuje w kosztach utrzymania państwa i ponosze skutki ichnich decyzji. Oni nie ponoszą skutków moich decyzji.
  • @Wican 10:28:32
    Ciekawe, że za tym ordynarnym złamaniem swojej uwielbianej konstytucji ("OTUA"?) są głównie zwolennicy totalnych, bardzo ciekawe...

    Porażka zagranicą w 2015 - gdzie mieli być sami "światli europejczycy" - aż tak zabolała? I nadal boli...?
  • Problem z emigrantami jest taki
    że ci mieszkający w odległych od Polski krajach nie mają kontaktu z krajem, nie są w stanie na własne oczy zobaczyć jak się tu żyje, co będzie dobrze. Polegają na mediach a te pokazują zafałszowany obraz. Wynikiem tego jest wysokie poparcie dla PiS w krajach Ameryki Północnej. W tym roku Polonia żyjąca w krajach Europy głosowała na inne partie niż PiS. Zarówno KO jak i Konfederacja miały tam znacznie większe poparcie niż wyniki uzyskiwane w kraju. Ci ludzie nie łapią się na populistyczne datki PIS więc potrafią logiczniej przewidzieć skutki dla kraju takiego rozdawnictwa. Polonia USA opiera swoje poglądy na mediach głównie kościelnych, a ten dzięki strumieniowi pieniędzy jakimi hierarchii opłaca się PIS popierają PiS.
  • Tylko system prezydencki w Polsce !
    Jednoosobowa władza i jednoosobowa odpowiedzialność ! to jest klucz do uratowania Polski przed warcholską żydowską demokracją !

    Słowianie ! to co się dzieje dziś w Polsce to mi przypomina z historii 18 wieczną Polskę która za chwilę miała zniknąć ! posłowie byli na utrzymaniu obcych państw Prusy Austria Rosja !

    Słowianie ! dzisiejsza sytuacja Polski jest identyczna posłowie i politycy i żydowskie partie oraz żydowskie mass-media są na utrzymaniu obcych państw Niemiec Brukseli USA ! stąd anarchia szerzy się w Polsce wyśmienicie NIKT ZA NIC NIE ODPOWIADA !

    Słowianie ! okupacja żydowska rozsadza Polskę od środka !

    POLSKA KRAJEM NEUTRALNYM ! z silną władzą prezydencką !!!!
  • Do siebie samego
    Jeszcze jedna refleksja...

    Wydaje mi się, że także w tym temacie rysuje się b. ciekawy profil totalsów...

    Dorobkiewicze, niepewni jutra oraz swego, bez korzeni i tradycji kulturowych, gotowi polecieć stadnie za hasłami podbudowującymi ich ego i nowowywalczony status. Jednocześnie pełni pogardy dla "nieudaczników i leserów", którzy sobie dotąd gorzej radzili.

    No i najważniejsze ..."Wara od moich podatków!!!", bo nikomu nic się od nikogo nie należy... ale JA ze szkół, ulic, dróg, mostów i teatrów (no, może nie od razu z teatrów) to chętnie będę korzystał... bo MI się to należy!!!

    A jak ktoś mądry w USA powiedział - Chętnie płacę podatki na szkolnictwo, choć nie mam własnych dzieci, bo nie chciałbym w przyszłości żyć w społeczeństwie składającym się z samych dzikusów.

    Ale do tego - podobnie jak do wszystkiego - po prostu trzeba dojrzeć...

    I jak na razie - poparcie nuworyszy oraz wszystkich aspirujących do grona "człowieków sukcesa" - zapewnia sejmowym totalsom wygodne życie na ich koszt.

    Polecam - https://www.salon24.pl/u/prognozydocenta/991625,antypis-ujawnia-prawde-o-sobie-samym

    Znajdziemy tam katalog epitetów, którymi obrzucają kręgi rządowe, ale które w zasadzie jedynie opisują ich samych...
  • @Docent zza morza 10:34:14
    Ales ty prymitywny. Konstytucja jest do d..y, ale jak widziałem propozycje zmian podane przez Gumisia to się przestraszyłem. Duda nazwiskiem zareklamował to, co byłoby godne gimbusa a nie akademika.
    A świat czarno-biały nie jest. Poza jedną sitwą POPiS też jest polityczne życie.
  • @Docent zza morza 11:39:21
    "No i najważniejsze ..."Wara od moich podatków!!!", bo nikomu nic się od nikogo nie należy... ale JA ze szkół, ulic, dróg, mostów i teatrów (no, może nie od razu z teatrów) to chętnie będę korzystał... bo MI się to należy!!!"?
    Płacenie zasiłków to budowa narodu nieudaczników. Ależ te PiSiory muszą pogardzać Polakami i trochę racji maja. Tanio ich kupują ich wlasnymi pieniędzmi.
    Akurat szkolnictwo w USA to dno. Taka jest prawda. Czyli podatki są marnotrawione, a państwo składa się tam z dzikusów w pewnej części. I kto tak powiedział? jaki "mądry z USA"? Lubie poczytać o takich "mądralach. A istnieje ktoś taki, czy to tylko wymysł? Pytam bo nie wiem.
  • @Zawisza Niebieski 10:56:06
    Ja uważam, że każdy kto partycypuje w kosztach funkcjonowania państwa a posiada obywatelstwo, powinien mieć prawo głosu. I to powinno tyczyć też ludzi mieszkających w kraju. Kto przez co najmniej 4 lata jest na zasiłku (o ile zasiłek jest jedynym źródłem utrzymania),a jest zdrowy, również powinien być pozbawiony prawa głosu (czasowo). Chodzi mi o podatki bezpośrednie, czyli dochodowy i gruntowy.
  • @Wican 12:39:50
    Tutaj ta wypowiedź w formie graficznej, ;-)

    https://i.imgur.com/IOtU4.jpg

    P.S. Mm nadzieję że kolega jest angielskojęzyczny...
  • "Odbieramy emigrantom prawo głosu w Polsce?"
    --------------------
    W jakim celu mielibyśmy powyższe uczynić? Przecież wtedy nie będziemy wiedzieć - w jakim stopniu ogłupieni są nasi emigranci - kto i w którą stronę.
    Wniosek?
    Tzw. demonkratura w głównej mierze zasadza się na tym:
    chcieliśta - to tera mota i morda w kubeł na cztery lata - wiec jeżeli emigranci chcą - to trzeba im to umożliwić - bo inaczej - w co te swoje przysłowiowe mordy wsadzą - na cztery lata? No w co?
  • @demonkracja 13:47:01
    ;-)
  • @Wican 12:42:46
    ee tam.. prawo do glosowania powinni mieć tylko "zaradni..." czyli tylko ci którzy już ukradli swój pierwszy milion.
    PO miało by chyba 90% przewagę nad cała resztą..

    Po co komu głosy niezaradnych ? Niezaradny czyli przygłupi ...
    Niezaradni niech tyrają na zaradnych pod kierunkiem zaradnych..

    Wtedy mielibyśmy demokrację pełną tłustą gębą...zaradnych.
    Wtedy by uchwalili prawo pozwalające zaradnym ukraść kolejne miliony...
    Polska by skoczyła w górę w rankingu najbogatszych "zaradnych"...
  • @
    Prawo głosu powinni mieć tylko mężczyźni i to posiadający rodzinę - min. 2 dzieci.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:12:33
    ..albo tylko Wahabici... Arabia Saudyjska ozłociła by wszystkie Polskie meczety. Na kobiety można by urządzać na ulicach polowania.
    a jak komuś się nie chce biegać po ulicach to mógłby sobie kupić na targu niewolników taką..albo dwie.

    Tylko wódy szkoda... bo by zabronili..
  • @Wican 12:42:46
    W sumie sensowny pomysł, powiązanie prawa wyborczego z płaconymi w kraju podatkami. Kto finansuje dany rząd ten powinien mieć prawo do decydowania kto nami będzie rządził, ten co nie finansuje tego prawa mieć nie powinien.
  • Nie ma o co kopii kruszyć
    Głosowało ok. 300 tysięcy z 30 + milionów emigrantów.

    Nie ma Polska większych problemów?
  • @Zawisza Niebieski 17:13:24
    "
    W sumie sensowny pomysł, powiązanie prawa wyborczego z płaconymi w kraju podatkami.
    "
    A potem wystarczy podnieść kryteria...wysokości płaconych podatków i już mamy wyselekcjonowanych wyborców PO ...
    Cała reszta jako hołota nie praw wyborczych bo mało zarabia i płaci małe podatki.

    I już mamy wzorcową neoliberalną Polskę.

    Moim zdaniem prawa wyborcze tylko dla Polaków na stałe mieszkających w Polsce od co najmniej 18 lat.
  • Autor
    Prawo głosu powinni mieć tylko Polacy mieszkający w Polsce czyli generalnie wybory powinny odbywać się tylko i wyłącznie na terenie RP
    W żadnym wypadku poza terenem RP ze statkami czy ambasadami włącznie
    Głosujesz gdzie żyjesz
  • @Docent zza morza 10:34:14
    "za tym ordynarnym złamaniem swojej uwielbianej konstytucji ("OTUA"?) są głównie zwolennicy totalnych"

    Totalna ale bzdura
    Konstytucja jaka jest taka jest ale jest więc obowiązuje - a w zasadzie to w miarę obowiązywała do czasu dorwania się do koryta PIS'dzielców którzy raz po raz mają ja głęboko w doopie

    Nie ma pojęcia po co chcą pisać jakąkolwiek nową jeśli i tak obowiązującej nie przestrzegają - bezsens - jedynie chwyt propagandowy dla swoich oszołomów tzn. "wyborców"
  • @Docent zza morza 11:39:21
    Ten Pański komentarz idealnie opisuje hamerykanskiego oszołoma który uważa że wie wszystko najlepiej a zarazem całkowicie zaprzecza tytułowi jakim się Pan tutaj opisuje: Docent

    Mówiąc inaczej:

    W doopie Pan był i goowno Pan widział a nie to jak, z czym, w czym, itd żyją Polacy i nie tylko Polacy w Polsce

    I to właśnie pokazuje dlaczego emigranci nie powinni mieć jakiegokolwiek prawa wyborczego: bo nie dość że w Polsce nie mieszkają to generalnie GOOWNO o niej wiedzą

    Jakakolwiek z panem wymiana zdań (nawet tych obelżywych) jest zatem stratą czasu

    Myj Pan lepiej dalej doopy żydom za tym morzem a Polaków i Polskę zostaw w spokoju i nie ośmieszaj
  • @Oscar 17:58:39
    "Moim zdaniem prawa wyborcze tylko dla Polaków na stałe mieszkających w Polsce od co najmniej 18 lat"

    Może być od 10-ciu
    PLUS:
    a) jednomandatowe okręgi wyborcze, przy czym:
    - kandydat musi zamieszkiwać w okręgu z którego chce startować minimum ostatnie 10 lat
    b) maksymalnie 2 kadencyjność
    c) skrócenie kadencji do 3-ch lat
    To na początek

    Pomażyć to sobie można bo bydło Magdalenkowe bez użycia "mocnego argumentu siły" nigdy do tego nie dopuści
  • Polonus
    Wiecie jaka jest różnica i dlaczego Polonia (Polacy mieszkający na stałe poza granicami Polski) nie powinna brać udziału w zarządzaniu polskim krajem czyli także i głosowaniu w Polsce?
    Polonus traktuje Polskę jako przedmiot w oddali i czasami jako powód jego nostalgii i to wszystko.
    Dla Polaka mieszkającego w Polsce jest to jego na dobre i złe jedyne życie które zna i jest jego sercu najbliższe. Wiąże z Polską wszystko bo w przeciwieństwie do Polonusa drugiej ojczyzny nie ma.
    Wnioski nasuwają się same.

    PS: argument płacenia podatku od nieruchomości lub biznesu w Polsce?
    Chińczyk posiadający w Polsce biznes lub płacący za wynajem nieruchomości także nie może głosować mimo że płaci podatki.
  • @Oscar 17:58:39
    Czyżbyś zakładał iż elektorat PiS to ludzie biedni? Prawda, że w wykształceniu elektorat PIS charakteryzuje się charakterystyką malejącą, czyli im wyższe wykształcenie tym mniejsze poparcie dla PiS, ale wykształcenie nie przekłada się na dochody. Rolnik, robotnik wykwalifikowany (spawacz, hydraulik) pracują ciężko, ale dochody mają często znacznie wyższe niż absolwent historii, polonistyki... Nie sądzę by kryterium wysokości dochodów by którąś z partii preferowało a z pewnością skończyłoby się znaczącym niezadowoleniem Polaków. Nikt przy tym manipulować nie będzie. Myślę, że jednak kryterium płacenia podatków w Polsce powinno być w miarę uczciwe. Płacisz pensję posłom to masz prawo ich rozliczać za ich działania.
  • @Zawisza Niebieski 18:58:44
    Polska należy do wszystkich mieszkających w Polsce Plaków.
    To tych niepracujących też ...emeryci, studenci, matki wychowujące dzieci...
    Kryterium "podatkowe nie jest najlepsze...
    wystarczy obywatelstwo Polskie i mieszkanie na stałe w Polsce od np 10 lat.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:12:33
    Pan tak na poważnie?
    A jeśli tak, to czy każde dziecko ma być równie "ważne"?
    Czy premiowane mają być dziewczynki, a może chłopcy?
    A może idealne byłaby parka - po jednym z każdego rodzaju? ;-)

    Wedle Pan pomysłu to zbliżalibyśmy się tak trochę do idei punktów za pochodzenie - tutaj za ojcostwo...

    Ja tam jednak wolę elektorat "jak leci" - bez dodatkowych kryteriów i dodatkowych podziałów...
  • @Hades 18:37:13
    Ad personam, bo na ad meritum to jesteśmy za ciency...?

    P.S. A skąd taki pomysł, że ja jestem "z Ameryki"?
    Kolega nie zna innych mórz?
    To co robią na lekcjach geografii w podstawówce...?
  • @Docent zza morza 20:25:26
    "skąd taki pomysł, że ja jestem "z Ameryki"?"

    Bo UNE wiedzom zawsze wszystko najlepiej

    Ale to bez większego znaczenia za którym morzem: nie mieszkasz Pan w Polsce więc generalnie goowno o tutejszym życiu wiesz - i tyle
  • @Zawisza Niebieski 10:56:06
    " Polonia USA opiera swoje poglądy na mediach głównie kościelnych, a ten dzięki strumieniowi pieniędzy jakimi hierarchii opłaca się PIS popierają PiS."
    Niekoniecznie. Czasami oglądam relacje Polaka z USA, który wrzuca filmiki -Głos z Ameryki, Obłęd lewactwa amerykańskiego. To taki krytyczny rzut okiem na tamtejszą rzeczywistość. Popiera Trumpa ostro krytykując jednakże nienawistnych lewaków pleniących się wokół. Przed wyborami w Polsce zachęcał do głosowania na PiS ale nie dlatego, że katolickie media mu to sugerowały. On uważa, że PiS to partia prawicowa. Zdaje się, że w USA mieszka długo, bo bardziej interesuje się tamtejszą sytuacją i przekłada to na Polskę, a więc system dwupartyjny jak chce Kaczyński: PiS-PO jak republikanie i demokraci.
    Poza tym również jest oburzony, że ci, którzy latami żyją z socjalu, nie płacą podatków, mają prawa wyborcze i wybierają tych, którzy dają.
  • @Docent zza morza 11:39:21
    Pan też nie zna polskiej rzeczywistości. A porównać można np. biurokrację poczynając od sądownictwa. Ile jest sędziów w Polsce, ile w USA - od Sądu Najwyższego.
  • @Hades 18:47:25
    i jeszcze zmniejszenie liczby posłów. Połowa z nich to tylko maszynki do głosowania jak chce szef partii i beneficjenci diet i innych apanaży na koszt podatnika, poza tym ani be ani me ani kukuryku.
  • @Oscar 15:34:18
    W nocy Allah nie widzi, a przynajmniej nie rozróżnia barw - można czystą
  • @Docent zza morza 20:22:13
    Ja na poważnie.
    Dziwię się, że Pan - jakby nie było docent, tego nie rozumie.

    Chociaż, przebywając za tym morzem - to wszyscy szybko idiocieją.
    To widać, słychać i czuć.

    Nie czas już wracać?
  • @wercia 22:59:53
    Żadnych posłów - tylko demokracja bezpośrednia, ale osób kwalifikowanych.
    Czyli jak w mojej sugestii.

    Wszelkie badania socjologiczne wskazują, że kobiety w stadle głosują jak ich mężczyźni. A mężczyzna w stadle - dba nie tylko o siebie, ale i o całą rodzinę.
    Wyłączając patologie.
  • @Krzysztof J. Wojtas 07:12:00
    Czyli z góry dyskwalifikuje Pan np. kawalerów albo osoby bezpłodne.

    A dzieci pozamałżeńskie to by się u Pana liczyły, czy nie?
    A dzieci spłodzone z różnymi matkami, w różnych związkach?
    Itp., itd.

    Pytam, wykazując absurdalność pomysłu stratyfikowania wyborców wg. jakichkolwiek dodatkowych kryteriów - bo albo wybory są powszechne, albo wstępujemy na szalenie groźną i absurdalną równię pochyłą - o czym m.in. była ta notka.
    Pzdr.
  • @ogólnie
    Jestem zameldowany w mieście A ale od lat mieszkam w mieście W.

    Od dawna nie chodzę na wybory w mieście A (chociaż mógłbym) bo uważam za nieuczciwe wybieranie władz mieszkańcom A, gdy tam tak naprawdę nie żyję i nie płacę tam żadnych podatków (bezpośrednich i pośrednich) i tak naprawdę nie znam ich problemów codziennych.
  • @Docent zza morza 09:15:59
    Demokracja bezpośrednia jest utopią.

    Demokracja cyfrowa zgodnie z konstytucją i wolną wolą wyborcy gwarantuje powszechne głosowanie, dla wszystkich obywateli zgłaszających się po własny nr. wyborczy do polskiej demokracji, oczywiste jest wyłączenie obywateli osadzonych w zakładach karnych.

    Wszyscy zgłaszający się i posiadający podwójne obywatelstwo mają gwarantowane numery wyborcze w trzech pierwszych warstwach polskiej demokracji. itd
  • @Docent zza morza 09:15:59
    A kto Panu zasugerował, że wybory mają być powszechne?
    Wybory mają na celu odnowienie kadr celem dostosowanie do warunków realizacji zamierzeń ideowych - tworzenia społeczeństwa nastawionego na współistnienie.

    No chyba, że Pan z innej opcji. To trzeba to napisać.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:53:15
    "Wybory pięcioprzymiotnikowe – pojęcie używane w polskiej politologii.

    Cechy:
    zasada tajności głosowania - głosowanie przebiega w odseparowaniu, jest anonimowe, a karty do urn wrzuca się osobiście,

    zasada bezpośredniości - wyborcy w drodze głosowania sami – bez żadnego pośrednictwa – przesądzają w sposób ostateczny i decydujący o składzie wybieranego organu. Wybory bezpośrednie określane są mianem wyborów jednostopniowych, w odróżnieniu od wyborów pośrednich, gdy głosowanie jest dwu- bądź wielostopniowe,

    zasada równości - każdy wyborca dysponuje jednakową liczbą głosów (równość formalna), o jednakowej wadze i znaczeniu (równość materialna),

    zasada powszechności - prawo wyborcze posiada każda osoba spełniająca cenzus wiekowy, oraz cenzus obywatelstwa, a także, w przypadku biernego prawa wyborczego, osoba niebędąca skazana wyrokiem prawomocnym.

    zasada proporcjonalności - każda z partii otrzymuje mandaty w stosunku proporcjonalnym do liczby uzyskanych głosów.

    Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej stanowi, iż "wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym", są więc pięcioprzymiotnikowe.

    Wybory do Senatu natomiast "są powszechne, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym". Wyboru senatorów dokonuje się według zasady większościowej, nie ma więc formalnego zastosowania zasada proporcjonalności. Nie ma natomiast wymagania, by były one równe."

    = > https://pl.wikipedia.org/wiki/Wybory_pięcioprzymiotnikowe

    Warto chyba znać konstytucję swojego kraju…???
    Ukłony.
  • @Docent zza morza 14:21:34
    Zasada proporcjonalności - każda z partii otrzymuje mandaty w stosunku proporcjonalnym do liczby uzyskanych głosów.

    To znaczy że wybory są partyjne.
    Większość obywateli nie bierze udziału w nie demokratycznych wyborach.

    Zasada równości - każdy wyborca dysponuje jednakową liczbą głosów (równość formalna), o jednakowej wadze i znaczeniu (równość materialna),
    Równość materialna? Profesora i bezdomnego rozdającego samochody.
  • @Docent zza morza 14:21:34
    Komunista.
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:46:08
    ;-) ;-) ;-)
    No toś Pan mnie ubawił po pachy, panie Krzysztofie.

    Na przestrzeni lat różnie mnie określano - ale "komunista"?
    I to z jakim uzasadnieniem....?
    Bo zwolennik wyborów powszechnych...?
    Hahahaha.
    Ukłony.
    P.S. No chyba, że ten "komunista" to jakiś żart.
  • @Docent zza morza 20:16:17
    Toż komuna z syjonistami uchwalili Konstytucję dla III RP.
    Pan jej broni jako świętości.
    Na judaistę Pan nie wygląda, czyli zostało jedno: komunista.
  • @Docent zza morza 20:16:17
    O laboga...

    Przecież wybory powszechne odbywają się regularnie w kilkudziesięciu krajach świata. Pan też je by zaliczył do "komunistycznych"?

    Aż brzuch mnie rozbolał od śmiechu...

    P.S. A tak poważniej - to pańska logika - choć pozornie bezbłędna - to jednak wiedzie Pana na manowce.
    Ukłony.

    P.S. Daleki jestem od obrony konstytucji III RP - wprost przeciwnie, uważam, że jak najszybciej należy ją zmienić, by ustanowić "nowe rozdanie" dla Polski i Polaków. Ale coś mi mówi, że w tych nowych warunkach - już na pewno nie "komunistycznych" - nadal będziemy sobie wybierać parlament w pięcioprzymiotnikowych wyborach.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY